Chcesz, by twoje dziecko było w przyszłości szczęśliwym człowiekiem? Jedźcie na rodzinne wakacje!

Zamiast przekupywać, błagać lub zastraszać dziadków, żeby zajęli się dziećmi, podczas gdy wy sobie w wakacje trochę od nich odpoczniecie – pakujcie kolorowanki i resoraki do plecaka za SpongeBobem! Rodzinne wakacje to dbanie o szczęśliwą przyszłość waszych pociech!
.get_the_title().

Kochamy nasze dzieci i życie byśmy za nie oddali. Niemniej jednak po wspólnych wakacjach mamy ochotę wziąć kolejny urlop wypoczynkowy – tym razem gdzieś na bezludnej wyspie. Oczywiście nie twierdzimy, że podróżowanie z pociechami to samo zło i to konieczne. Wręcz przeciwnie – przecież to są nasze najbardziej ulubione osoby pod słońcem! I choć zmuszają nas do różnych aktywności, które wydają się zdecydowanie mniej atrakcyjne niż wylegiwanie się do południa w hotelowym łóżku w spokoju i ciszy, to jednak często dostarcza nam to dużo radości w najczystszej postaci. Teraz, po rodzinnych wakacjach, możemy być z siebie dodatkowo dumni. Nie tylko z tego powodu, że udało nam się je przetrwać i nie zwariować – przede wszystkim dlatego, że wspólnym wyjazdem mocno przyczyniliśmy się do budowania szczęścia naszego dziecka. I nie chodzi jedynie o to chwilowe, czyli radosne piski w basenie czy zanoszenie się śmiechem na karuzeli.

Chodzi o szczęście w wymiarze długofalowym, czyli to leżące u podstaw dobrego samopoczucia również w dorosłym życiu każdego człowieka.

Fot. Proscilla du Preez/Unsplash

To wszystko dzięki temu, że wasze dzieci będą miały lepiej rozwinięte zdolności poznawcze i silniejsze poczucie więzi z najbliższymi. Do takich wniosków doszli badacze z Uniwersytetu w Toronto, którzy zwrócili uwagę na fakt, że podróże świetnie wpływają na prawidłowy rozwój dziecka. Dzieje się tak przede wszystkim dzięki temu, że są one okazją do poznawania świata za pomocą wszystkich zmysłów. Nasze pociechy stykają się wtedy z zupełnie nowymi dla nich smakami, jak np. potrawy przyprawione egzotycznymi przyprawami czy świeże owoce hodowane w danym kraju. Mogą też pospacerować po raz pierwszy na bosaka po plaży czy przez las albo poczuć zapach niespotykanych w naszym kraju kwiatów.

Zmiana otoczenia jest czymś bardzo absorbującym i ciekawym, stawia przed nami wiele wyzwań. Dziecko, które wiele rzeczy zrobi, zobaczy i poczuje po raz pierwszy, będzie miało z tego dodatkową frajdę i pole do nauki o otaczającym je świecie.

Fot. Bady QB/Unsplash

Naukowcy z Toronto nazwali ponadto podróż z dzieckiem „empirycznym prezentem”, który mu dajemy, a który jest zdecydowanie cenniejszy niż te materialne. Buduje on i umacnia poczucie więzi na linii dziecko-rodzic. – Prezent empiryczny wywołuje mocną, emocjonalną reakcję u jego odbiorcy – może być to podziw czy strach podczas wycieczki safari, podekscytowanie na koncercie rockowym czy spokój i błogostan na plaży. To dużo cenniejsze niż dobra materialne – komentuje dla portalu Diply.com Cindy Chan, jedna z autorek badania.

Wspólny udział w różnych emocjonujących przeżyciach budzi poczucie więzi. Wspomnienia, które po nich pozostaną, będą tę więź umacniać, nawet na długo po powrocie do domu.

Wielu rodziców może teraz z niedowierzaniem kręcić głowami, wspominając ostatnie wakacje, kiedy ich latorośle zamiast przebierać nóżkami na okoliczność wspólnego zwiedzania muzeum, wolały spędzać czas z nosem w telefonie. Olivier James, psycholog kliniczny oraz autor „Love Bombing: Reset Your Child’s Emotional Thermostat”, bestsellera na Wyspach Brytyjskich, apeluje, żeby pamiętać o tym, że poczucie szczęścia u dorosłych i dzieci może mieć zupełnie inne źródła. Oznacza to, że na przykład dostarczające rodzicom moc pozytywnych wrażeń obcowanie z kulturą wyższą może być dla młodszego pokolenia najgorszą torturą. Natomiast to, że w menu restauracji McDonald’s znajdą nieznane w naszym kraju pozycje, zrobi na nich piorunujące wrażenie i na pewno opowiedzą o tym wszystkim kolegom z klasy.

Fot. Juan Cruz Mountfird/Unsplash

A jeśli jeszcze któryś z rodziców przy okazji wizyty w tym fast foodzie ubabra się cały ketchupem i jeszcze z takimi czerwonymi wąsami przespaceruje się promenadą – to będą najlepsze wakacje! James zwraca bowiem uwagę na to, że dzieciaki wakacje postrzegają jako czas na nielimitowaną zabawę z rodzicami, którzy z kolei – z dala od codziennych obowiązków i stresów – będą mieli dobry nastrój i więcej energii.

Dlatego też James i inni psychologowie zachęcają, by zamiast fundować dzieciom kolejną drogą zabawkę, odkładać te pieniądze na jakieś fajne wakacje.

Zresztą nie muszą to być dalekie wojaże. Nawet krótki wypad na zwiedzanie lokalnych atrakcji będzie cudowną inwestycją we wspomnienia i szczęście waszych pociech.

Zdjęcie główne: film „W krzywym zwierciadle: Wakacje” (Warner Bors)
Tekst: KD

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook