Powierzchowne interakcje z nieznajomymi są tak samo potrzebne do szczęścia, jak głębokie więzi

Oczekiwanie, że najbliżsi całkowicie zaspokoją naszą potrzebę interakcji jest niebezpieczne. Z badań wynika, że słabe więzi z przypadkowymi osobami są równie ważne dla satysfakcji i zdrowia psychicznego, jak głębokie relacje.
.get_the_title().

Psychologowie pod każdym kątem analizowali już interakcje, w jakie wchodzimy z członkami rodziny, przyjaciółmi czy kolegami z pracy. Tymczasem okazuje się, że sporadyczna i powierzchowna relacja z ulubionym baristą, instruktorką fitnessu czy panią ze spożywczaka – do której zazwyczaj nie przywiązujemy wagi ani my, ani badacze – ma niebagatelne znaczenie dla naszego szczęścia. Z przeprowadzonych na kilku grupach studentów badań „Interakcje społeczne i dobre samopoczucie: zaskakująca moc słabych więzi” autorstwa dr Gillian M. Sandstrom oraz dr Elizabeth W. Dunn z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej wynika, że ilość osób, z którymi kontaktujemy się w ciągu dnia, wpływa na odczuwanie szczęścia i przynależności. – Analizując wszystkie codzienne interakcje badanych – z uwzględnieniem silnych i słabych więzi – stwierdziliśmy, że słabe więzi są nierozerwalnie związane z dobrostanem społecznym i emocjonalnym. Okazało się, że nawet interakcje z bardzo peryferyjnymi członkami naszych sieci społecznościowych wpływają na ogólne samopoczucie psychiczne – twierdzi Sandstrom. Waga tych drugoplanowych relacji i ich wpływ na nasze samopoczucie pozostaje nieuświadomiona aż do momentu, kiedy je utracimy – na przykład w wyniku przeprowadzki.

Zerwanie słabych więzi powoduje dezorientację, poczucie wyobcowania i zagubienia.

Minimalistyczne interakcje z ludźmi budują zaufanie do innych, poczucie wspólnoty, świadomość bycia częścią czegoś większego. Współczesnym ludziom coraz bardziej tego brakuje. W rezultacie, mimo silnych więzi z bliskimi, czują się samotni.

Samotność – która oczywiście jest czymś innym niż faktyczne bycie samym – nie służy zdrowiu psychicznemu i fizycznemu. Okazuje się, że poczucie izolacji może mieć podobny wpływ na długość naszego życia, jak palenie lub otyłość – mówi Sandstrom. Jest jeszcze jeden ważny powód, by dbać o słabe więzi.

Oczekiwanie, że osoby, z którymi zbudowaliśmy silną więź, zaspokoją wszystkie nasze potrzeby, może być szkodliwe dla naszego dobrego samopoczucia i dla samej więzi.

Sprawia, że stajemy się zbyt zależni od jednej czy dwóch osób, uzależniając od nich swoje szczęście i dobry nastrój. – Lepiej jest otaczać się różnymi ludźmi do zaspokajania różnych potrzeb. I myślę, że roli, jaką grają te słabe relacje w zaspokajaniu naszych potrzeb, zupełnie nie doceniamy – twierdzi Sandstrom.

Tekst: AvdB

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook