Odkryj Warszawę z nowej perspektywy z Przewodnikiem Modernistycznym

Wartość architektoniczna budynków modernistycznych przez wiele lat była deprecjonowana, ale obecnie pojawia się coraz więcej inicjatyw, które mają na celu ochronę tych zabytków. Nie brakuje też osób, dla których stały się obiektami fascynacji, bo bez uprzedzeń historycznych potrafiły znaleźć w nich ukryte piękno.
.get_the_title().

Warszawa to miasto unikalne na skalę europejską, bo po wojnie odrodziło się jak feniks z popiołów. Destrukcja podobnej skali dosięgnęła tylko Paryż za czasów Napoleona III, który wydał nakaz zburzenia miasta i wybudowania go na nowo. Architekci projektujący stolicę na morzu gruzów stanęli przed nie lada wyzwaniem, bo w okresie niewydolnej gospodarki musieli sprostać sprzecznym oczekiwaniom. Społeczeństwo liczyło na szybką odbudowę swoich domów w przedwojennej formie, tymczasem zdaniem władz architektoniczna wizja Warszawy miała się wpisać w socjalistyczne idee. Infrastruktura miała przede wszystkim świadczyć o równym podziale dóbr, a przestrzenie służyć integracji społeczeństwa. Powojenne budynki, które niegdyś mogły imponować, na ogół źle zniosły próbę czasu i w dobie transformacji gospodarczej straciły dawny blask. Przez wiele lat ze wstydem przykrywano je olbrzymimi płachtami reklamowymi.

Modernizm nie jest ulubionym stylem architektonicznym Warszawiaków, ale nadaje stolicy charakteru, który wyróżnia ją na tle innych miast.

Jamnik przy Kijowskiej

Jednym z niewielu popularyzatorów modernizmu w Polsce jest Sebastian Czarnecki. Jako jeden z pierwszych fotografów zaczął dokumentować zapomniane i zepchnięte na drugi plan budynki. Zawsze pasjonowała go architektura oraz fotografia, więc spacerując po Warszawie szukał kadrów wśród budowli, obok których większość ludzi przechodzi obojętnie. Sebastian potrafi jednak przyjąć ciekawą perspektywę i znaleźć coś nieoczywistego. Zebrany materiał według pierwotnych planów miał być jego szóstą wystawą, ale duża szansa w życiu zawodowym spowodowała, że nie miał czasu jej zrealizować. Został stypendystą programu Google Developer Nanodegree, a jednym z projektów zaliczeniowych było stworzenie przewodnika turystycznego. Kocha Warszawę, więc nie miał wątpliwości, po jakim miejscu na świecie opracuje wirtualny spacer.

Sebastian podzielił się swoją wiedzą i zdjęciami w nietypowy sposób. Zaprogramował aplikację mobilną wypełnioną fotografiami przygotowanymi na wystawę, opisami budynków i różnymi trasami turystycznymi.

Turyści na ogół nie przechadzają się już z papierowymi, a z elektronicznymi przewodnikami, dlatego aplikacja została przetłumaczona na język angielski. Praca Sebastiana została doceniona w Europie. Artykuł o jego nietypowej wystawie pojawił się w holenderskiej gazecie, a jedno z jego zdjęć wisi w galerii sztuki w Paryżu.

F5: Skąd wzięło się Twoje zainteresowanie architekturą modernistyczną?

Sebastian Czarnecki: Pamiętam jak trzy lata temu jeden ze spacerów zaprowadził mnie do powiślańskich X-ów, od których wszystko się zaczęło. Chodziłem wtedy z aparatem wokół budynków, nie mogąc wyjść z podziwu dla finezji, z jaką zostały zaprojektowane. W zależności od kąta patrzenia ich balkony tworzyły harmonijne i zdyscyplinowane formy plastyczne. Przemyślane bryły bloków mieszkaniowych wcześniej uchodziły mojej uwadze, a odkryciu ich „magii” towarzyszyło wiele pozytywnych emocji.

Powiślańskie X-y

Opuszczony blok na Sobieskiego

Gdzie w Warszawie szukać modernistycznych perełek?

Osobiście bardzo lubię kameralną Saską Kępę, którą doceniają ludzie szukający spokoju od miasta. Budynki przedwojennego modernizmu stanowią tu siedzibę wielu instytucji, takich jak ambasady czy na przykład Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Niderlandzkiej. Tak zwany „Dom Holenderski” znajduje się w jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w dzielnicy, w willi rodziny Lachertów przy Katowickiej 9. Na pewno warto zajrzeć na Mokotów, gdzie ostatnimi czasy odbywał się Festiwal Otwarty w Szarych Domach wybudowanych w latach 1928-32. Nazwa może być nieco myląca, bo dziś są to porośnięte aż po dach piękne przykłady funkcjonalnego osiedla. Polecam również przejść się na Żoliborz, zwłaszcza w okolice Cytadeli, gdzie teren gęsto wypełniają modernistyczne obiekty.

Dom Holenderski Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Niderlandzkiej

Jaki jest według Ciebie najbardziej kontrowersyjny obiekt modernistyczny w stolicy?

Osiedle za Żelazną Bramą. Dominuje w panoramie miasta z perspektywy jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc w stolicy, czyli placu Piłsudskiego. Wielkie „szafy” do dzisiaj odpychają część Warszawiaków. Wybudowanie ich wywołało lawinę negatywnych emocji mieszkańców stolicy. Twórcom osiedla wypominano, że w ogóle nie nawiązali do przedwojennej, gęstej siatki miasta. W ferworze emocji mało kto zwracał uwagę na ciekawy rytm w jaki się one ustawiają, nie tworząc sztucznej zapory dla przestrzeni. Zbudowano kompletnie nową dzielnicę z uwzględnieniem najnowszych wówczas wniosków światowych architektów, urbanistów i socjologów. Obecnie jest osiedlem, które zamieszkuje wielu singli i wiele młodych par, bo nie są to mieszkania cenowo nieosiągalne, mimo że znajdują się w centrum najdroższego polskiego miasta.

Osiedle za Żelazną Bramą jest spełnionym snem Le Corbusiera. Sam nigdy go nie zobaczył, zmarł w 1965 roku, kiedy rozpoczęła się budowa.

Czym w takim razie kierowali się wtedy architekci?

W przeciwieństwie do poprzednich stylów w architekturze, modernizm był projektowany z myślą o zdrowiu i wygodzie mieszkańców. Tereny zielone miały być łatwo i powszechnie dostępne, a słońce miało docierać do wszystkich mieszkań. Na przykład podłużne budynki OZŻB są ustawione w linii północ-południe, w zgodzie z zasadami modernizmu.

Czy istnieją w Warszawie obiekty, które są wolne od krytyki?

Myślę, że modernizm obronił w kilku miejscach swoje pozycje. Weźmy chociażby stację kolejową PKP Powiśle. Z czysto pragmatycznego punktu widzenia, od wielu lat dobrze spełnia założenia, dla których była wybudowana. Nie słyszałem o pomysłach jej przebudowania.

Można pokusić się o stwierdzenie, że jeśli jakiś obiekt modernistyczny spełnia dzisiaj swoje założenia funkcjonalne, wówczas jest wolny od krytyki.

Stacja PKP Ochota
Stacja PKP Powiśle
Biblioteka Narodowa

Jak oceniasz świadomość Warszawiaków dotyczącą modernizmu?

Jest traktowany stereotypowo i bez entuzjazmu, ale coraz więcej osób docenia jego otwarte formy, duże przestrzenie i minimalistyczne elewacje. Rotunda jest odbudowywana ze szczególną troską na podstawie oryginalnych planów. Zburzenie i niewywiązanie się z odbudowy Supersamu przy pl. Unii Lubelskiej wywołuje oburzenie dużej części Warszawiaków do dziś. W 2005 roku osiedle Sady Żoliborskie zostało uchronione przez mieszkańców od ocieplenia budynków styropianem, a w celu renowacji modernistycznego Stadionu Marymont z 1951 roku mieszkańcy i stowarzyszenia zaczęli urządzać spotkania, pisać petycje. Ratusz umieszcza modernistyczne perełki na swoich plakatach promujących w komunikacji miejskiej, a na pawilon architektury wybrano perłę powojennego modernizmu – Zodiak ze Ściany Wschodniej. Ostatnio wpisano do rejestru zabytków choćby PKP Ochota, Syreni Śpiew czy PKP Powiśle. W mojej ocenie świadczy to o zwiększającej się świadomości mieszkańców dotyczącej warszawskiego modernizmu.

Stadion Marymont
Budynek główny AWF

Jaka była Warszawa przed wojną?

W dużych częściach była bardzo gęsto zabudowana kamienicami – do tego stopnia, że światło nie dochodziło do większości mieszkań lub było go bardzo mało. Architekci projektowali zakrzywione balkony w narożnikach, by złapać trochę więcej słońca w ciągu dnia. Kamienice często były ustawione po trzy lub więcej, a mieszkańcy aby dojść do swojej studni, musieli mijać po drodze podwórka sąsiadów. Warto spojrzeć na fotografie lotnicze, wykonane tuż przed wojną, żeby uzmysłowić sobie skalę tak zaplanowanego miasta. Ciekawym doświadczeniem może być pójście do Teatru Kamienica, gdzie wystawiono wielką makietę przedwojennej Warszawy.

Zniszczenie miasta otworzyło drogę do jego, miejscami, całkowitego przeprojektowania.

Wychowaliśmy się na warszawskim Ursynowie. Nie brakuje tutaj przykładów spełniania modernistycznych założeń.

Tak, dobrym przykładem może być chociażby liceum im. Kamińskiego, do którego chodziliśmy. Budynek znajduje się w środku osiedla, otoczony blokami, zasłonięty od głównych ulic.

Apartamentowiec na Puławskiej
Rondo Waszyngtona
Pawilon wystawowy rosyjskiej myśli technicznej Universus

Widziałem u Ciebie dużo pozycji dotyczących architektury modernistycznej. Które z nich mógłbyś polecić osobom chcącym zgłębić temat?

W ostatnich latach pojawiło się na rynku dużo świetnych książek. “Przewodnik po warszawskich blokowiskach” Jarosława Trybusia, pięknie wydana monografia Jerzego Kuźmieńko “Rzeźbiarski wyraz architektury” (Apartamenty na Karowej, Koziej), a także “Ukryty modernizm. Warszawa według Christiana Kereza”.

Kilka lat temu, za Twoim poleceniem ta pierwsza znalazła się nawet na mojej półce!

Świetny wybór. Muzeum Powstania Warszawskiego przygotowało konkretne kompendium.

O modernizmie zaczyna robić się coraz głośniej. Niegdyś chowane pod ogromnymi płachtami reklamowymi budynki dziś zaczynają być eksponowane.

Tak, jest go coraz więcej w mediach i w sztuce. Wspomniane już dzisiaj OZŻB występuje w klipie Taco Hemingwaya, Apartamentowiec na Karowej u Dawida Podsiadły, Smolna 8 u Schaftera. Apartamentowiec na Koziej pojawia się w netfliksowym serialu „1983” i jest domem głównego bohatera granego przez Macieja Musiała. Jedna z kryjówek Kuby w serialu HBO “Ślepnąc od świateł” mieści się w modernistycznym bloku, na samym szczycie apartamentowca przy parku Rydza-Śmigłego.

Apartamentowiec na Koziej
Apartamentowiec na Karowej
Wieżowiec na Smolnej

Ubiegły rok spędziłeś na tworzeniu aplikacji, która jest jednocześnie Twoją kolejną „wystawą”. Jak opisałbyś Przewodnik Modernistyczny? 

Przewodnik jest swoistą mapą skarbów, którą nakładałem na Warszawę przez ostatnie 3 lata. Powoli i subiektywnie dobierałem kolejne punkty, wybierając te, które mi się najbardziej spodobały. Dostępny jest w wersji polskiej i angielskiej także śmiało można go polecać znajomym z zagranicy (śmiech).

Co w nim znajdziemy?

Przewodnik skupia się na perełkach podzielonych na trzy rejony (Północ, Południe, Wschód). Linia Alei Jerozolimskich jest granicą oddzielającą Północ od Południa, a linia Wisły odznacza obszar wschodni przewodnika. Jest też dział poświęcony 4 dzielnicom całościowo. Większość obiektów ma przypisane dodatkowe miejsca do odwiedzenia: skwery, ukryte uliczki, bary, murale – miejsca nieobecne w turystycznych przewodnikach. Cała aplikacja jest w stylu moich fotografii. Kolory do niej zostały pobrane bezpośrednio z jednego z moich zdjęć. Chciałem, żeby Przewodnik oddawał nastrój całej serii, będąc niepowtarzalnym albumem fotografii w wydaniu cyfrowym. Materiału objętością mogłoby wystarczyć na małą książkę.

Modernizm ma w sobie coś mistycznego i zapomnianego. Mam nadzieję, że ta aplikacja pomoże w jego promocji.

Przewodnik Modernistyczny zawiera proponowane trasy spacerów, jest kompatybilny z Google Maps i można go pobrać z Google Play.

Tekst: Krystian Kaleta
Zdjęcia: Sebastian Czarnecki

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook