Kobiety kobietom tatuują łąki. Tutaj zrobisz najpiękniejsze botaniczne tatuaże

Kobiety coraz częściej tatuują sobie motywy roślinne. Od najmniejszych, delikatnych niezapominajek po szalone cytryny. Nie bez przyczyny motywy botaniczne są teraz najmodniejsze. To neutralne wzory, które nie są kontrowersyjne i wyglądają naprawdę dziewczęco. W tym artykule poznacie miejsca w województwie śląskim, w których zrobicie najpiękniejsze botaniczne tatuaże.
.get_the_title().

Nie jest tajemnicą, że zarówno tatuatorzy, jak i sami klienci szukają inspiracji w lesie, na łące lub we własnych ogrodach. Później swoje obserwacje przelewają na ciało, tworząc florystyczne wzory. Jeśli nie możecie zdecydować się na konkretny wzór, natchnienia można poszukać też w encyklopediach, zielnikach czy przyglądając ryciny botaniczne.

Pomysłów na tatuaże jest tyle, ilu tatuatorów. W końcu wzory mogą być realistyczne, malarskie, minimalistyczne lub całkowicie graficzne. Przeczytajcie, jakimi technikami tatuują wybrane przez nas tatuatorki z województwa śląskiego.

1. BARVA Art&Tattoo „Pragnę, aby była w nich magia!”

Barva to tak naprawdę Kamila Abramczyk.

Zajmuje się głównie tatuażem kolorowym, a najbardziej uwielbia właśnie elementy florystyczne.

Moje wzory wyróżnia delikatność. Są może odrobinę malarskie, przynajmniej do tego dążę. Chce, żeby tatuaże, które wykonuje nie były jak ze zdjęcia, całkiem realistyczne. Często dodaję liście i gałązki, które nie są ściśle związane z danym gatunkiem rośliny. Pragnę żeby wkradała się do nich jakaś magia – opowiada Kamila.

Kamila najczęściej tatuuje maki. Są dla niej symbolem piękna, delikatności, kruchości i jednocześnie wodzenia na pokuszenie. Według niej mają w sobie pewien rodzaj zła. – Często je maluję i wystawiam jako wolne wzory. Chyba właśnie dlatego tak wiele wychodzi ich spod mojej ręki – dodaje. Sama ma wytatuowane trzy maki, piwonie, rumianek i inne motywy roślinne.

Na co dzień tatuuje w studiu Abrakadarba, więc spotkacie ją przy ulicy Powstańców Śląskich 8 w Bielsku Białej.

2. Magdalena Bujak „Zaczęło się, gdy wzięły się za to kobiety!”

Magdę znajdziecie w kamienicy przy Poniatowskiego 26 w Katowicach. To tam, razem z innymi dziewczynami, działa w Ink Miners Tattoo Collective. To wyjątkowo kobiece studio tatuażu. Jest tam stylowo i na luzie. Magda uwielbia motywy botaniczne i to w tych wzorach się specjalizuje.

Moda na tatuaże florystyczne zaczęła się, gdy wzięły się za nie kobiety. Klientki wtedy przekonały się, że tatuaż nie musi mieć sztampowego wzoru, a może być ekstremalnie kobiecy! – opowiada Magda.

Tatuaże spod ręki Magdy łączą styl realistyczny z malarskim.

Jej klientki najczęściej decydują się na polskie kwiaty, np. maki, lawendy czy stokrotki, ale zdarzają się też szalone motywy, jak cebula czy cytryna. – Tatuuje już parę lat i wytatuowałam kwiaty maksymalnie trzem mężczyznom. Były nieco mniej pastelowe, ale w dalszym ciągu to kwiaty. Moje klientki to głównie kobiety – wyjaśnia. Sama ma mnóstwo tatuaży, w tym kilka kwiatów. Najbardziej okazały jest czerwony kwiat na plecach.

3. Lavra Pala „Graficzny styl zawsze był mi bliski”

Laura również tatuuje w katowickim studiu Ink Miners Tattoo, ale wykorzystuje zupełnie inną technikę niż Magda. Swoje tatuaże wykonuje metodą dotwork, czyli techniką inspirowaną malarstwem impresjonistycznym. Polega ona na nagromadzeniu kropek o różnym zagęszczeniu, tak, aby wzór był cieniowany. W tej sposób kwiat zyskuje głębię.

Staram się tatuować rośliny inspirowane botaniczną ilustracją. Przetwarzam je na swój rysunkowy styl. Ten graficzny zawsze był mi bliski – opowiada Laura.

Kwiaty spod jej ręki to nie paleta kolorów. Jej wzory są stonowane i czarne, czyli takie, jakie sama ma na swoim ciele.

Laura wymyśla własne rośliny lub przerabia stare ilustracje na swój sposób. Mimo to najpopularniejszymi wzorami są róże, piwonie, paprocie i gałązki oliwne.

4. Magda Rapacz-Jurek „Mam słabość do delikatnych kresek”

W Jaworznie przy ulicy Królowej Jadwigi 10 znajdziecie studio Matka Cię Zabije, w którym Magda spędza większość swojego czasu.

Jej wzory są lekkie, eteryczne, a kolory stonowane.

Od samego początku mam słabość do delikatnych kresek. Wynika to z faktu, że zanim zaczęłam tatuować moim ulubionym narzędziem był ołówek – opowiada tatuatorka. – Zwykle projektuję w czerni i szarościach. Kolor dokładam tylko na prośbę klientek, lecz nadal subtelnie. Nigdy nie wypełniam kolorem całości wzoru, bo to pozwala mi na zachowanie lekkości.

Jej prace będą idealne dla dziewczyn, które lubią subtelne i dyskretne tatuaże.

Dzięki cieniutkiej linii jej wzory nie rzucają się w oczy i mogą być świetną opcją na pierwszy tatuaż.

Często sięgam po piwonie. Lubię magnolie, kwiaty drzew owocowych, polne kwiaty, maki, stokrotki, anemony. Róże są ponadczasowe i zdarzają się równie często, jednak gdy mam wolną rękę, rzadko się na nie decyduję – dodaje Magda.

5. Dominika Jendrasik „Lubię być zaskakiwana przez klientki”

Zmierzloki to tyskie studio tatuażu, w którym działa kilku artystów. Wśród nich właśnie Dominika.

Jej działką są delikatne tatuaże o cienkim konturze, a jej klientki to osoby, którym zależy na minimalistycznym i subtelnym wzorze.

Przychodzą do mnie kobiety w każdym wieku: córki z mamami, przyjaciółki, wyluzowane dziewczyny, ale też poważne kobitki – opowiada artystka. – Zresztą samej bardzo podobają mi się florystyczne motywy. Noszę na sobie passiflorę oraz wiązankę szczawiku zajęczego, krzyżownicy i inne.

Jej prace wyróżnia prostota, dlatego sprawdzą się u osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tatuażami. Dominika, podobnie jak pozostałe dziewczyny, najczęściej tatuuje polne kwiaty, ale też róże. – Bardzo lubię być zaskakiwana przez swoje klientki. Lubię, gdy wpadają na pomysły wytatuowania sobie roślin rodem z zielnika, o których nie miałam wcześniej pojęcia. Takich projektów podejmuje się z największą przyjemnością! – mówi Dominika.

Tekst: Agnieszka Pastor

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook