Banksy jako uliczny sprzedawca podczas Biennale w Wenecji

Artysta nie został zaproszony na Biennale, ale postanowił sam wystawić swoje prace...na ulicy. Przepędzany przez policję jak zwykle przykuł uwagę całego świata.
.get_the_title().

Banksy’ego w świecie sztuki nie trzeba przedstawiać. Właściwie można się pokusić o stwierdzenie, że jest jednym z bardziej znanych artystów swoich czasów. Lubi go ulica, luksusowe domy aukcyjne, klienci, wielbiciele sztuki. Jakoś tak się jednak złożyło, że Banksy nie otrzymał nigdy zaproszenia na Biennale w Wenecji, będące świętem sztuki. No cóż, po jego happeningu, być może w przyszłym roku zaproszenie trafi do niego i to z dużym wyprzedzeniem.

Banksy postanowił sam się wprosić do Wenecji i wystawić swoją pracę wprost na ulicy, przebrany za ulicznego malarza. Okazało się dość szybko, że w Wenecji nie ma miejsca na sztukę na ulicy i policja szybko usunęła Banksy’ego wraz z jego obrazami. Artysta nie miał pozwolenia.

Udało się jednak zarejestrować całe zdarzenie i dzieło, które wystawił w Wenecji. Kilka obrazów zestawionych ze sobą tworzy całość o wiele mówiącej nazwie: („Venice in Oil”), czyli Wenecja na obrazie olejnym lub Wenecja w ropie. Wielki statek pośród małych weneckich gondoli, ma być krytyką masowej turystyki i zagrożeń dla środowiska. Biennale w Wenecji jest wielką imprezą na którą ściągają ludzie z całego świata.

Swoją pracę artysta skomentował na Instagramie słowami: Pomimo tego, że jest to największe i najbardziej prestiżowej wydarzenie artystyczne na świecie, z jakiegoś powodu nigdy nie zostałem tu zaproszony.

Otrzyma zaproszenie w przyszłym roku?


Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook