7 wystaw fotograficznych w Warszawie, które warto zobaczyć w najbliższym czasie

Obcowanie z profesjonalną fotografią może być ogromnym źródłem inspiracji. Kto wie, czy nie wyjdziecie z wystaw na tyle natchnieni, że kiedyś spotkamy się na waszym wernisażu? Czekamy na zaproszenie!
.get_the_title().

Social media pozwalają nam codziennie oglądać tysiące zdjęć. Często jednak robimy to bezrefleksyjnie – scrollując z niemałą prędkością, połykamy kolejne kadry. Tymczasem przy niektórych z nich warto się zatrzymać na dłużej i zobaczyć świat oczami kogoś innego. Być może dzięki temu sami zaczniemy patrzeć na różne rzeczy i zjawiska w nowy sposób.

Zobaczcie, na jakie wystawy fotograficzne warto się wybrać w najbliższych czasie.

1. Grand Press Photo, Warsaw Spire 14-30 czerwca 2019

Źródło: Facebook Wystawa Grand Press Photo 2019

Do 30 czerwca, przez całą dobę, możecie zobaczyć najlepsze polskie zdjęcia prasowe zeszłego roku.

Każde z nich zmusza do refleksji i dyskusji na temat najważniejszych wydarzeń w naszym kraju oraz nastrojów panujących zarówno na najwyższych szczeblach władzy, jak i w społeczeństwie.

Zresztą są to przecież naczynia połączone. Te fotografie to wypadkowa kilku czynników – talentu i umiejętności fotografa, znalezienia się w odpowiednim miejscu i czasie, ale i ważnego wydarzenia czy sytuacji, za którą stoi pewna historia i wachlarz ludzkich emocji. Jeśli nie dacie rady się wybrać do Wasaw Spire, zwycięskie prace możecie zobaczyć tutaj.

FOT. ALEKSANDER KNITTER, WWW.CHOJNICE.COM, NAGRODA PROVIDENTA. ZDJĘCIE WYKONANE W SZPITALU W TRAKCIE CHOJNICKICH DNI FANTASTYKI. WOLONTARIUSZE PRZEBRANI ZA BOHATERÓW GIER, KOMIKSÓW I FANTASTYKI ODWIEDZILI NAJMŁODSZYCH PACJENTÓW. WŚRÓD WIĘKSZOŚCI DZIECI ZROBILI FURORĘ – JEDNAK SHOW SKRADŁA PIĘCIOLETNIA SARA, KTÓRA UDAWAŁA, ŻE NIE WIDZI GOŚCI PRZY ŁÓŻKU I BYŁA JAKBY NIEOBECNA.

Dobra wiadomość dla kilku innych miast jest taka, że wystawa Grand Press Photo po prezentacji w Warszawie rusza dalej w Polskę. Informacje na ten temat znajdziecie na GrandPressPhoto.pl.

2. Niebezpieczne ujęcia. 100 lat fotografii mody w Polsce, Galeria IFF (Fundacja Instytut Fotografii Fort), 4 lipca – 12 września 2019

Źródło: kampania Reserved 2018- „I love you Cindy”

Już sam tytuł tej wystawy sugeruje, że nie będą to zdjęcia modowe, jakie mamy okazję oglądać codziennie w mediach.

Dlatego będzie to prawdziwa gratka nie tylko dla fashionistów i wielbicieli fotografii, ale też dla wszystkich zainteresowanych przemianami historycznymi i społecznymi, które zaszły na przestrzeni ostatniego wieku w naszym kraju.

„Wystawa w IFF pokaże nie tyle zmiany zachodzące w samej modzie, co w sposobach komunikowania się z odbiorcą – klientem i podejmie próbę refleksji nad rolą fotografii w branży mody na przestrzeni lat” – czytamy na stronie wydarzenia na Facebooku. – „Wystawa pokaże różnicę między obrazami produkowanymi przy użyciu pierwszych, ciężko zdobywanych aparatów (…) a demokratyzacją czasów, kiedy wszyscy jesteśmy fotografami.”

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez INSTYTUT FOTOGRAFII FORT (@instytutfotografiifort)

Najlepszą zachętą do odwiedzenia tej wystawy są chyba same nazwiska twórców, których prace będziemy mogli tam zobaczyć. Będą to sesje prasowe i kampanie reklamowe ponad 70 mistrzów z Tadeuszem Rolke, Magdaleną Łuniewską czy Wojciechem Plewińskim na czele.

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

3. KORA, NEY Gallery & Prints, 14 czerwca – 28 lipca 2019

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Ney Gallery&Prints (@neygalleryprints)

To wystawa poświęcona zmarłej prawie rok temu Korze Jackowskiej.

Wszyscy, którzy mieli okazję się z nią zetknąć, na pewno wiedzą, że była artystką wszechstronną, kimś znacznie więcej niż genialnym głosem zespołu Maanam.

Dusza i artystyczne serce znajdowały swój wyraz w jej image’u – przykuwającym wzrok, niestandardowym, ale mimo wszystko budzącym poczucie, że mamy do czynienia z kimś, kto przejdzie do historii polskiej popkultury.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Ney Gallery&Prints (@neygalleryprints)

Ekspozycja KORA będzie się składać z prac twórców, którzy mieli okazję poznać Korę. Zobaczymy prace Tomasza Sikory, Andrzeja Świetlika czy Tadeusza Rolke.

Na pewno odkryją przed nami różne twarze artystki – z chęcią zatrzymamy się na chwilę wzrokiem i myślami przy każdej z nich.

Więcej informacji najdziecie tutaj.

4. Suicidal Birds. Galeria 18 A, 21-29 czerwca 2019

Źródło: Sebastian Rogowski „Suicidal Birds”

Suicidal Birds to wystawa niezwykle ciekawych prac Sebastiana Rogowskiego. Choć „ciekawe” to pewnie ostatnie słowo, które mogłoby przyjść na myśl, gdy usłyszymy, że powstały one zainspirowane zbiorową wystawą, która miała miejsca w 1975 roku w Nowym Jorku. Jej kurator Will Jenkins prezentowane prace wybranych artystów nazwał „bezstylowymi”, a widniały na nich teoretycznie nijakie, nieniosące za sobą żadnej historii budynki czy krajobrazy.

W praktyce taka fotografia jest artystyczną dokumentacją zmian,które dzieją się wokół. Spojrzenie na nie przez zdjęcia o przejrzystości szyby, pozwala pewne rzeczy zobaczyć wyraźniej.

Sebastian Rogowski „Suicidal Birds”

„[T]empo zmian kulturowych, które doświadczamy w naszym pokoleniu uważam za niezwykle warte uchwycenia. Przede wszystkim to jak zmiany społeczne wpływają na krajobraz. Przemijanie dotyczy zarówno ludzi, przedmiotów, jak i architektury – dlatego też na swoich zdjęciach postanowiłem zachować to, co zapomniane i odchodzące do przeszłości.” – pisze na stronie wydarzenia na Facebooku Sebastian Rogowski

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

5. Małżeństwo w ruinie, Galeria Obok ZPAF, 3 lipca – co najmniej do końca miesiąca

Źródło: Facebook – Taida.pl – Fotografia i Edukacja‎/Wernisaż wystawy „Małżeństwo w ruinie”

„Wszystkie małżeństwa są szczęśliwe. Dopiero życie po tym, jak już je zawrzemy, staje się trudne” – głosi przewrotna mądrość nieznanego autorstwa. To chyba trafne nawiązanie do wystawy, którą będziemy mieli okazję zobaczyć już niebawem.

Źródło: Facebook – Taida.pl – Fotografia i Edukacja‎/Wernisaż wystawy „Małżeństwo w ruinie”

Jest ona efektem projektu fotograficznego „Małżeństwo w ruinie”. Zdjęcia przedstawiają stylizowane autoportrety, będące obrazem polskiego społeczeństwa w krzywym zwierciadle.

Fotografie są utrzymane w klimacie starych monideł, ale czujemy, że oprócz sentymentalnej podróży, czeka nas tu też możliwość przejrzenia się w realiach współczesności.

Autorami prac są Taida Tarabuła i Przemek Wierzchowski. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

6. Love-Krowe. Ostatnia dekada PRL, Galeria Przystanek, codziennie do 23 lipca

Źródło: Facebook – Urząd Dzielnicy Żoliborz m.st. Warszawy‎/Wystawa fotografii Witolda Krassowskiego

Pozostając w klimacie sprzed kilku dekad, przenieśmy się na Żoliborz.

Spacerując ulicą Mickiewicza wzdłuż ogrodzenia Parku im. Stefana Żeromskiego od Placu Wilsona w kierunku ulicy Mierosławskiego, możemy podziwiać fotografie wykonane przez Witolda Krassowskiego.

Źródło: Love – Krowe/Witold Krassowski

Tym razem będą to autentyczne zdjęcia z czasów PRL-u. Nuda? Idziemy o zakład, że każde z tych ująć wrzucone na Instagram zdobyłoby multum lajków. Witold Krassowski pokazuje świat tak absurdalny, że aż ciężko uwierzyć, że takie były czasy.

To lekcja historii w najlepszej i najprzyjemniejszej postaci, a przy okazja niezła dawka humoru.

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

7. Wyspy Morza Tawhaki – wystawa fotografii Anny Twiggy, Muzeum Azji i Pacyfiku, 19 czerwca – 21 lipca 2019

Źródło: Facebook – Muzeum Azji i Pacyfiku‎/Wyspy Morza Tawhaki – wystawa fotografii Anny Twiggy

Tym razem pozostajemy w teraźniejszości, ale za to przenosimy się w bardzo odległe zakątki świata – do Australii, Tasmanii i Nowej Zelandii. Na pewno nie każdy miał okazję widzieć je na żywo – dzięki tej wystawie macie okazję zdecydować, czy warto się tam wybrać. Choć pewnie podświadomie wiecie już, że odpowiedź na to pytanie brzmi: „tak”.

Oczywiście pod warunkiem, że hasła „dzikość”, „wolność” i „piękno” są bliskie waszemu sercu i filozofii życiowej.

Źródło: Fanpage Muzeum Azji i Pacyfiku

Choć żeby docenić zdjęcia Anny Twiggy może wystarczyć sama miłość do natury. Tematem jej prac są bowiem trzy niezmiennie uzależnione od jej rytmu wyspy. „Tytuł wystawy nawiązuje do starej maoryskiej legendy, w której to bóg Tawhaki wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż przez wzburzone morze, aby uratować swoją ukochaną żonę Hapai” – głosi opis wydarzenia na Facebooku. – „ Te wody są dzisiaj znane pod nazwą ‚morza Tasmana’, Maorysi natomiast zwykli je nazywać: ‚Ko te moana tapokopoko a Tawhaki’ – ‚wzburzonymi wodami Tawhaki’”. Brzmi intrygująco!

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Źródło zdjęcia głównego (od lewej): Suicidal Birds/Sebastian Rogowski; Love-Krowe/Witold Krassowski; Zuza Krajewska/UEG
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook