Top 5 ulubionych destynacji wakacyjnych Polaków – krótki przewodnik po sytuacji politycznej

Przedstawiamy krótki przewodnik po sytuacji politycznej ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków - żeby nikt się nie zdziwił dlaczego na plaży powiewa podobizna Erdogana, a jacyś ludzie strajkują.
.get_the_title().

Wydaje się oczywiste, by przed wyruszeniem w zagraniczną podróż rozeznać się uprzednio, jaka sytuacja polityczna panuje w kraju, który chcemy odwiedzić. Umówmy się jednak, że większość turystów, nie tylko Polacy, widząc piękne zdjęcia z miejsca które chcą odwiedzić, nie myślą już o niczym innym jak o zanurzeniu się w turkusowej wodzie. Postanowiliśmy więc w mocnym skrócie przedstawić jaka panuje sytuacja w najpopularniejszych kierunkach turystycznych obieranych przez rodaków w trakcie wakacyjnych wojaży.

Nie jeździmy oczywiście zazwyczaj do krajów, w których zagrożenie jest bardzo wysokie, ale do takich, w których z powodu politycznych tąpnieć sytuacja jest napięta – już jak najbardziej tak. Na liście krajów, które wskazywane są jako niebezpieczne przez MSZ (na całości terytorium lub na części) znajdują się Egipt i Turcja. Oto 5 najpopularniejszych wakacyjnych destynacji Polaków.

1. Grecja

Napięcia z Turcją? Żmudna odbudowa nadgryzionej kryzysem finansowym gospodarki? E tam. W tej chwili kraj żyje przede wszystkim niedawnym porozumieniem z Macedonią o zmianie nazwy na Republikę Macedonii Północnej, co powinno otworzyć jej drzwi do NATO i Unii Europejskiej. Spotkało się to z ogromnym oburzeniem dużej części społeczeństwa w obu państwach, które – tu akurat zgodnie – i tu, i tu wprost zaczęło określać polityków odpowiedzialnych za godzący w tożsamość wielu ludzi „deal” mianem zdrajców. A o temperamencie mieszkańców Bałkanów i okolic przypominać chyba nie trzeba.

2. Turcja

Tu sytuacja jest jeszcze bardziej pogmatwana.

Za granicą wciąż szalenie napięta sytuacja w Syrii. W polityce wewnętrznej – ogromny, brutalny konflikt z Kurdami i wybory polityczne wygrane przez Recepa Erdogana, który zmienił właśnie ustrój kraju z parlamentarnego na prezydencki, co da mu niemal dyktatorskie uprawnienia.

Pamiętny nieudany zamach stanu z 2016 roku bardzo przyspieszył pewne procesy w betonowaniu władzy. Ciężko powiedzieć, w którą stronę potoczy się sytuacja, ale zagrożenie skrajnym nacjonalizmem w Turcji, niestety, bardzo wzrasta. Od dwóch lat zamyka się tu dziennikarzy oraz środki masowego przekazu, za kratkami jest też 70 tys. studentów.

3. Bułgaria

W tym przypadku nie ma się czego obawiać, choć z racji swojego położenia kraj jest żywo zainteresowany zarówno sytuacją grecko-macedońską, jak i turecką. Ale tylko w roli obserwatora (choć prezydent Bułgarii, Rumen Radew, jako jedyny przywódca kraju należącego do Unii Europejskiej pojawił się na zaprzysiężeniu Erdogana). Można więc bezpiecznie jechać i cieszyć się urokliwą przyrodą i niskimi cenami.

4. Kanary

Tu już zupełnie nic wam nie grozi – no, chyba że ma się wyjątkowy talent do przyciągania kłopotów. Bardziej niebezpieczna niż wylegiwanie się na hiszpańskim piasku jest już jazda bez biletu ze współdzielącymi nazwę wysepki przedstawicielami pewnej profesji.

5. Egipt

Jeden z najbardziej spektakularnych upadków w historii polskiej turystyki, choć mimo to afrykański kraj dzielnie trzyma się w TOP 5.

Począwszy od arabskiej wiosny i wynikających z niej późniejszych politycznych zawirowań, zagrożenia terrorystycznego oraz wszystkich przykrych historii pokroju tej, jaka przytrafiła się Magdzie Żuk, będący jedną z cywilizacyjnych kolebek kraj pijarowo stracił bardzo wiele. I mimo że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza odwiedzanie go, wielu rodaków wciąż daje się skusić choćby na przykładową Hurghadę. Abd el-Fatah es-Sisi prezydent Egiptu został w czerwcu zaprzysiężony na drugą kadencję. W marcu zwyciężył w wyborach, zdobywając 97 procent głosów.  Zwycięstwo było przesądzone, gdyż inni poważni kandydaci zostali aresztowani, albo zastraszeni wycofali się z wyborów. Parlament zatwierdził pod koniec czerwca decyzję o przedłużeniu stanu wyjątkowego na następne trzy miesiące. Daje to egipskiemu wojsku i policji dodatkowe uprawnienia mające ułatwić walkę z terroryzmem.

Tekst: WM

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook