Pamiętacie domy na Sycylii za 1 euro? Właśnie zostały sprzedane

Szczęśliwi nabywcy zapłacili za nie jednak więcej niż równowartość czterech złotych z kawałkiem.
.get_the_title().

Miejscowość Sambuca na włoskiej Sycylii wystawiła jakiś czas temu na sprzedaż kilka historycznych domów w samym centrum. Informacja o tym rozprzestrzeniała się z prędkością światła – wszystko za sprawą zadziwiająco niskiej ceny domów.

Cena wywoławcza każdej nieruchomości wynosiła zaledwie 1 euro.

Dlaczego tak mało? Władze miasteczka miały nadzieję, że w ten sposób wywołają zainteresowanie, przyciągną nowych mieszkańców i pobudzą ruch turystyczny. Dwie z tych rzeczy z pewnością już im się udały. W ciągu kilku tygodni od opublikowania oferty władze miasta otrzymały około 100 tys. e-maili od osób zainteresowanych zakupem. – Dzwonili z Sydney, z Londynu i z Nowego Jorku – opowiada zastępca burmistrza, Giuseppe Cacioppo.

W tym tygodniu burmistrz miasteczka ogłosił, że udało się sprzedać 16 domów. Każdy z nich finalnie kosztował jednak nieco więcej niż 1 euro.

Najtańszy dom został wylicytowany za 1 tys. euro, a za najdroższy trzeba było zapłacić 25 tys. euro – cena pozostałych domów wahała się w przedziale od 5 tys. do 10 tys. euro.

Z pewnością wciąż jest to bardzo dobra cena – mówimy w końcu o domu na Sycylii. Wśród nowych właścicieli znalazły się osoby z Wielkiej Brytanii, Rosjo, Chile czy Izraela. To nie jedyne domy, które w ostatnim czasie sprzedały się w Sambuce – zagraniczni nabywcy kupili prywatnie jeszcze 50 nieruchomości. – Nie spodziewaliśmy się takiego sukcesu, ale co mogę powiedzieć? Za domy prywatne i domy należące do gminy otrzymaliśmy łącznie milion euro. To prawdziwy skarb dla małego miasta takiego jak nasze – mówi zastępca burmistrza. To naprawdę dobra wiadomość, zwłaszcza że Sambuce groziło zostanie miastem-widmem. Niegdyś w miejscowości żyło 9 tys. osób, a obecnie liczba mieszkańców spadła do 5 tys. Sambuca nie jest jedynym włoskim miasteczkiem, które zmaga się obecnie z problemem wyludnienia. Ta kwestia dotyczy m.in. Gangi w północnej Sycylii, Salemi na zachodzie i Ollolai na Sardynii. Każde z tych miast postanowiło ostatnio wziąć przykład z Sambuki i wystawiło opuszczone nieruchomości za symboliczną kwotę – jeśli więc spóźniliście się na tamtą aukcję, nie wszystko jeszcze stracone.

Źródło zdjęć: Agrigento
Tekst: NS

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook