Samochody szyjemy na miarę

Zawsze staramy się dać od siebie coś wyjątkowego – mówi Rafał Markiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i wynajmu samochodów w warszawskim VCentrum, niezależnym salonie aut marek premium.
.get_the_title().

F5: Sprzedajecie głównie samochody marek premium. Ile aut macie w ofercie?

Rafał Markiewicz: Specjalizujemy się w doradztwie i sprzedaży europejskich marek premium, ale nie tylko. Mamy w ciągłej ofercie około 200 samochodów.

Jest z czego wybierać. Szukacie też aut na specjalne zamówienie swoich Klientów?

Jesteśmy w stanie uszyć ofertę „na miarę”. Klienci mogą realizować u nas swoje indywidualne, czasami bardzo wyjątkowe zamówienia. Często pomagamy w sprowadzaniu nietypowych samochodów z rynku krajowego i zagranicy. W ostatnim czasie dostarczyliśmy Klientom takie auta jak Lamborghini Countach, Lamborghini Diablo czy Dodge Challenger Hellcat.

Jesteście niezależnym dealerem i serwisem samochodów. Czym wyróżniacie się na rynku?

Wielomarkowość naszej oferty sprawia, że jesteśmy wyjątkowo elastyczni i właśnie to nasi Klienci cenią najbardziej. W czasie całego procesu zamiany lub zakupu samochodu Klient rozmawia z jednym, dedykowanym doradcą handlowym. Następnie trafia pod opiekę działu technicznego, gdzie może serwisować zakupiony pojazd, często też przechodzi do nas z całą swoją wielomarkową flotą. Oferujemy wszystkie formy finansowania. Gdy Klient chce dokonać zamiany auta, wówczas przyjmujemy je w rozliczeniu – również w czasie trwania leasingu, poprzez cesję trwającej umowy. Coraz częściej oferujemy również wynajem pojazdów – krótko- i średnioterminowy. Można w ten sposób doświadczyć różnych samochodów – od tylnonapędowych limuzyn po SUV-y z napędem na wszystkie koła. Ten rodzaj użytkowania jest coraz bardziej pożądany przez Klientów, którzy nie chcą wiązać się z samochodem na wiele lat.

Zawsze staramy się dać od siebie coś wyjątkowego. Ostatnio dostarczyliśmy Mercedesa klasy S pod sam dom, czyli trzysta kilometrów od naszego salonu. Klient nie krył wzruszenia i zaskoczenia, mówiąc, że pierwszy raz został tak doceniony. Innym razem dostarczyliśmy Mercedesa C43 AMG zapakowanego i przewiązanego wielką czerwoną kokardą jako prezent dla żony.

Prowadzenie salonu i serwisu aut premium wymaga doświadczenia. W jaki sposób je zdobywaliście?

Zatrudniamy ludzi z wieloletnią praktyką przy sprzedaży i serwisowaniu samochodów takich jak Mercedes, BMW, Audi, Volvo, Land Rover czy Porsche. Dzięki temu jesteśmy w stanie zapewnić świetne doradztwo Klientowi, który nie miał doświadczenia z samochodami danej marki. Nasi pracownicy to pasjonaci motoryzacji, a benzynę „mają we krwi”.

Czy można powiedzieć, że pasja do motoryzacji napędza Wasz zespół w codziennej współpracy?

Jak najbardziej. Jeden z handlowców, zanim rozpoczął pracę w VCentrum, modyfikował samochody. Wraz ze znajomymi ulepszali auta zarówno pod względem wizualnym, jak i mechanicznym. Dokładali turbosprężarki i uczyli się stroić zawieszenia w czasach, kiedy wiedza nie była tak łatwo dostępna. Mieli na koncie kilkanaście projektów zbudowanych w przydomowym garażu. Udzielali się w sportach motorowych, próbując swoich sił w KJS-ach czy wyścigach na 1/4 mili.

A dla jakich firm Ty pracowałeś?

Swoją karierę zaczynałem w salonie marki Volvo, potem dwanaście lat w centrali Mercedesa i dwa lata byłem dyrektorem marki Porsche w Porsche Polska.

Rozmawiał: Krystian Kaleta
Zdjęcia: Krystian Kaleta

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook