Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Recover – pierwszy w USA biohakingowy salon odnowy

Wyobraźcie sobie spełnienie marzeń każdego jogina: cała sesja w pozycji Savasana (relaksacyjna pozycja trupa). Podobnie wyglądają zabiegi w Recover – futurystycznej alternatywie do tradycyjnego spa.
.get_the_title().

Odpoczynek zwykle kojarzy się z długą kąpielą, wyjściem do spa czy zatopieniem w kanapie z zestawem ulubionych filmów. Rick Richey i Aaron Drogoszewski, założyciele Recover, postanowili zmienić sposób, w jaki pojmowana jest regeneracja.

Przy użyciu biohakingowych innowacji, udało im się stworzyć przestrzeń, w której już w 30 minut uzyskamy taki efekt, jak po kilku godzinach snu i treningu w jednym – bez zakwasów i potu!

Z nowojorskiego centrum korzystają zarówno sportowcy, którzy chcą poprawić swoje osiągi, jak i zapracowani nowojorczycy, którzy chcą się zrelaksować przed ważnym wystąpieniem. W Recover naukowe metody i technologia działają równolegle na ciało i umysł. Twórcy klubu skupiają się na odpoczynku, bo uważają, że w mieście niewiele jest miejsc, gdzie można szybko powrócić do formy; mało osób ma też świadomość, jak istotna jest to sprawa.

Większość ludzi, którzy uprawiają sport, ma określony plan treningowy i ścisłą dietę, ale kiedy pytasz się ich o odnowę, to odpowiadają, że regenerują się podczas snu – mówi Drogoszewski.

Recover powstało z myślą o zapracowanych, zmęczonych i zestresowanych nowojorczykach. Ma być miejscem egalitarnym, w którym dobrze poczuje się zarówno kulturysta, CEO, jak i artysta. Pojedyncza sesja to koszt 20 dolarów. Wybierać możemy w dziwnych urządzeniach, wyglądających bardziej jak scenografia do filmu sci-fi niż wyposażenie salonu odnowy.
NuCalm to urządzenie na pograniczu biochemii i neuropsychologii, które wprowadza w stan głębokiego relaksu poprzez przezskórną stymulację nerwów. 20-minutowa drzemka high-tech to stan na wpół świadomego letargu, który stanowi dopiero fazę wstępną cyklu zabiegów.

Kolejny etap to CVAC – przypominająca kosmiczną kapsułę inteligenta maszyna dostosowująca się do kondycji użytkownika, która ma przyśpieszać metabolizm i zastępować fitness. 45-minutowy pobyt w kapsule przypomina unoszenie się i opadanie przy starcie i lądowaniu samolotu. Potem należy udać się na specjalne fotele, gdzie bolące mięśnie i stany zapalne w organizmie zniwelują specjalne pompowane nogawki, które odprowadzają nadmiar limfy z dolnych partii ciała.

First time CVAC user @kurt_joseph_ describes the benefits of the system and who he recommends it for… we certainly agree! ————————— “First time using the CVAC Pod (which stands for cyclic variations in adaptive conditioning). So beneficial for flushing cellular metabolic waste (Reactive oxygen species which basically increases inflammation); shortens recovery time, can enhance VO2 Max and increases both anaerobic and aerobic threshold. I highly recommend this modality especially if you have an athlete that is on a active recovery day, or want to enhance anaerobic or aerobic threshold without the mechanical loading of lifting or running. @rfrichey thank you so much for talking shop with me and taking the time out to refurbish some of my skills. I am eternally grateful to you and your staff. Talk soon!” #recovery #recovernyc #cvacpod #performanceenhancement #love #grateful

Post udostępniony przez ReCOVER (@recovernyc)

Sesja w kabinie Sunlighten mPulse, czyli saunie IR ma działanie lecznicze, ze szczególnym zastosowaniem w rehabilitacji. Do ogrzewania ciała wykorzystywane są promienie podczerwone. Taki zabieg poprawia cerę, przyspiesza gojenie się ran i oparzeń, zmniejsza trądzik, redukuje nadmierne napięcie mięśni oraz zmniejsza stres.
Recover jest pierwszym i jedynym miejscem tego typu na wschodnim wybrzeżu. Po drugiej stronie kontynentu istnieje miejsce z podobną formułą, ale dwa razy droższe niż Recover – Bulletproof Labs. Utworzył je z myślą o fanach biohakingu David Asprey (możecie kojarzyć go ze słynną, choć nie przez wszystkich zachwalaną kawą z masłem „Bulletproof coffee”).

Kalifornijskie centrum jest czymś w rodzaju klubu wellness i fitness, klub ma łączyć budowanie sylwetki z biotechnologią, zabiegami przeciwstarzeniowymi, medycyną i dietetyką.

Asprey przez ponad dekadę przewodził Silicon Valley Health Institute – organizacji non-profit, która prowadzi badania nad zapobieganiem starzeniu się. Stamtąd też wziął technologiczne nowinki wykorzystane w jego futurystycznym centrum.

Zanim otworzył amerykańska placówkę, zbudował ją najpierw do testów w swoim domu. Zainwestowany milion dolarów zaowocował zrzuceniem przez Aspreya 45 kilogramów oraz uzyskaniu 20 punktów IQ więcej. Jego misją jest umożliwienie jak najszerszemu gronu chętnych uzyskania większej kontroli nad swoją biologią.

Trening szarych komórek, nazywany też wewnętrznym masażem komórkowym, odbywa się w kosmicznej kapsule i przypomina ponoć stan po zażyciu LSD.

Czerwone lampy LED mają „podkręcić” działanie mitochondriów oraz pomóc w zniwelowaniu stanów zapalnych. Można skorzystać też z urządzenia tlenowego, które poprawia krążenie i dotlenia organizm. Na terenie klubu znajduje się również specjalna klinika, w której serwowane są różne kroplówki podnoszące odporność organizmu oraz uzupełniające substancje mineralne i witaminy.
W Bulletproof labs dostępne są również pokoje medytacyjne z muzyką relaksacyjną i urządzeniami pozwalającymi na poprawę koncentracji i kreatywności. Cena karnetu przebija dwukrotnie równowartość abonamentu na siłownię w Los Angeles.

Tekst: Dorota Linke
Źródło: Fastcompany.com

MOTO