Przeprowadzone w Wielkiej Brytanii badania dowodzą, że młodsze rodzeństwo jest zabawniejsze niż ich starsi bracia i siostry

„Jeśli wzbudzają uśmiech na czyjejś twarzy, to tylko dlatego, że ich życie to jeden wielki żart” – czy tak pomyśleli sobie właśnie pierworodni?
.get_the_title().

Jedną z największych zagadek ludzkości jest to, kogo rodzice kochają bardziej – swoje młodsze czy starsze dzieci. Matka lub ojciec rzadko dają na to pytanie inną odpowiedź niż rzucone bez chwili namysłu „kocham was tak samo”, ale latorośle całymi latami prowadzą wojny domowe o to, jaka jest prawda. Czy wyniki tych badań przechylą szalę na stronę młodszych? Mogłoby tak być, o ile przekona was metodyka tego badania. W sumie od razu pojawia się pytanie o to, jak sprawdzić i ocenić, kto jest zabawny, a kto nie.

Każdy z nas jest pewnie w stanie wymienić osoby ze swojego otoczenia, które można uznać za wyjątkowych śmieszków i takie, które kiedy rozdawano poczucie humoru, stały w kolejce po jakieś inne, bliżej nieokreślone przymioty.

Dobrze jednak wiemy, że takie ekstremalnie wesołkowate czy ponure przypadki to wyjątki. Co do reszty, ciężko nam sobie wyobrazić jakieś precyzyjne metody stwierdzenia tego, kto jest faktycznie zabawny.

via GIPHY

Widocznie sam pomysłodawca tego badania, czyli YouGov, globalna firma badania opinii publicznej, uznała, że zwołanie grona ekspertów, którym rodzeństwo będzie opowiadać kawały nie rozwiąże sprawy. Stwierdzili więc, że najlepiej zapytać o to samych zainteresowanych. Nie da się ukryć, że to mało obiektywny sposób. Z drugiej jednak strony na pytanie „czy uważasz się za najzabawniejsze dziecko w twojej rodzinie?” zarówno młodsi, jak i starsi mogli odpowiedzieć: „tak”.

Tymczasem okazało się, że tylko 36 proc. pierworodnych przypisało sobie taką cechę. Wśród ich młodszego rodzeństwa było to już 46 proc.

via GIPHY

YouGov poprosiła uczestników badania – w sumie 1783 osoby – o odpowiedź na jeszcze kilka pytań. Zebrane dzięki nim dane nieco tłumaczą, dlaczego najstarsi ma mniejsze szanse na zostanie królami klaunów w swej familii.

Przede wszystkim aż 54 proc. z nich czuje na swych barkach większą odpowiedzialność za sprawy domu, w tym pewnie za młodsze rodzeństwo.

Z kolei młodsi poczuwają się do odpowiedzialności za cokolwiek jedynie w 31 proc. przypadków. Starsi uznają się również za bardziej zorganizowanych od młodszego rodzeństwa. Nie wiemy jednak, czy wyniki tych badań wynagrodzą młodszemu rodzeństwu kuksańce, donaszanie ubrań po starszych czy fakt, że nie chcieli, żeby się młodsi „wszędzie się za nimi ciągali”.

via GIPHY

Zdjęcie główne: film „Zakochana złośnica”
Tekst: Kinga Dembińska (młodsza siostra)

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook