Kocyk, który cię przygniecie, a tym samym pomoże ukoić lęki i się porządnie wyspać

Jeśli masz problemy z zaśnięciem, bo ciążą ci na sercu różne problemy i przytłacza stres, weź śmiało na klatę jeszcze coś! A tym czymś niech będzie Gravity Blanket, który - mimo swej wagi, a raczej dzięki niej - przeniesie cię delikatnie w objęcia Morfeusza.
.get_the_title().

Upał trochę zelżał, więc możemy przeprosić się z piżamkami i kołderkami. Ale czy jesteśmy gotowi na to, żeby przykryć się ważącym kilka kilogramów kocem? I dlaczego w ogóle mielibyśmy to robić? Otóż dlatego, że od jakiegoś czasu kołdry i kocyki obciążeniowe, które usiłują wkraść się do naszych łóżek, obiecują szybkie, pozbawione wszelkich trosk zasypianie.

I wnioskując po entuzjastycznych opiniach klientów – robią swoją robotę naprawdę dobrze!

GravityBlankets.co.uk

Gravity Blanket jest właśnie jednym z tego typu produktów, które mają zmienić nasze życie – zwłaszcza to nocne – na lepsze.

Fakt, ten welurowo-pluszowy kocyk w kolorze szarym lub błękitnym wygląda bardzo przytulnie.

Na pierwszy rzut oka nic jednak nie wskazuje na to, żeby posiadał jakieś supermoce.

A na stronie producenta czytamy, że rozprawi się z naszym stresem, poczuciem niepokoju i bezsennością. Musimy tylko z oferty wybrać ten najodpowiedniejszy dla siebie, czyli ważący mniej więcej 10 procent naszej wagi ciała.

Ok – podanie tej liczby obcym ludziom może spowodować stres i niepokój, więc przynajmniej od razu jest pewne, że kocyk się nam przyda.

Gravity Blanket to ręczna robota. A jest co przy nim robić, bo podzielony jest na ok. 100 części – kwadracików. Każdy z nich jest oddzielnie przeszyty i wypełniony szklanymi mikrogranulkami. W dotyku przypominają one ziarenka nieugotowanej kaszy kuskus, które delikatnie przesuwają się we wnętrzu koca, przy każdym ruchu.

I tu zaklęta jest cała tajemnica kocyka – dzięki takiemu wypełnieniu i wadze ma on sprawiać wrażenie otulenia, a dokładniej – przytulenia, znalezienia się w czyimś ciepły i przyjemnym uścisku.

I każdy, kto pomyślał właśnie, że może to i miłe, ale chyba średnio wygodne, niech przypomni sobie jak to jest, kiedy kot czy pies usiądą nam na kolana lub się na nas wdrapią podczas snu. Poczucie tej bliskości, ciepła i fakt, że to obciążenie nie pozwala nam się miotać jak szatan, jest naprawdę kojące.

Gravity Blankets rozkłada ciężar równomiernie na całe nasze ciało, nie musimy się więc obawiać o to, że nie będziemy mogli się w ogóle pod tym kocem poruszyć, czy że zdrętwieją nam wszystkie członki ciała.

GravityBlankets.co.uk

A gdyby ktoś pozostawał sceptyczny, co do rozpoczęcia takiego romansu z kocem, to donosimy, że jego pozytywne działanie jest potwierdzone naukowo.

Badania wykazują bowiem, że używanie obciążeniowego koca zwiększa poziom wydzielanej w naszym organizmie serotoniny, czyli hormonu szczęścia oraz melatoniny – hormonu snu.

Jednocześnie obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. W ten sposób ten koc poprawia nam nastrój i relaksuje nasz układ nerwowy, co ma zapewnić zdrowy, niezmącony sen.

Jeśli więc wydatek rzędu 700 złotych – bo tyle właśnie kosztuje ten koc – nie spędzi wam snu z powiek, zdecydowanie powinniście w niego zainwestować.

Koce są do kupienia tutaj.

Zdjęcie główne: GravityBlankets.co.uk
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook