Kanye West na trzecim miejscu w rankingu najbogatszych celebrytów świata Forbesa

Jest jednym z najlepszych raperów na świecie. Odkąd wprowadził na rynek swoją markę, świat mody zmienił się na zawsze, a wybiegi zdominował streetwear. Właśnie znalazł się na 3. miejscu w rankingu Forbesa, zgarniając (głównie przez linię Yeezy) 150 milionów dolarów w ciągu ostatniego roku.
.get_the_title().

Co doprowadziło zakompleksionego studenta z Chicago, który, by opłacić czynsz za mieszkanie, sprzedawał swoje beaty lokalnym raperom za kilkaset dolarów, do człowieka z listy najważniejszych ludzi świata? Ta historia sięga jeszcze czasów szkolnych, kiedy jako nastolatek wypełniał zeszyty szkicami butów i przynosił sobie tym wiele kłopotów. Inspirował się filmami, na które zabierała go matka, m. in. japońska „Akira”, a także pokazami samochodów, na które jeździł razem z ojcem. W wywiadzie dla Forbes oświadczył:

„We wszystkim co robię jest trochę Lamborghini, a Yeezy to Lamborghini wśród butów.”

Nie pomylił się ani trochę. Sneakersy autorstwa muzyka od samego początku budziły zachwyt – i to nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Także w Polsce, gdy kolekcja miała pojawić się w warszawskim Warsaw Sneaker Store, kolejka ustawiła się już 4 dni przed oficjalną premierą. Mocno limitowany dostęp – 33 pary, rozgrzewał do czerwoności każdego sneakerheada.

Paweł Stępniewski

Zanim jednak do tego doszło, Kanye w 2007 roku rozpoczął współpracę z japońską firmą Bape i tym samym zasygnował flagowy model tego brandu – „Bapesta”. Choć sneakersy te wpasowały się idealnie w styl tamtych czasów pod kątem designu, to technologiczny aspekt tego modelu pozostawał wiele do życzenia. Na tym projekcie, Kanye jednak nie poprzestał. Dwa lata później, w 2009 roku, Kanye West znów zaskoczył swoich fanów. W wyniku współpracy z marką Louis Vuitton wydał kolejną kolekcję – Jasper.

Eksperci uważają, że było to udane połączenie streetwearu z marką luksusową, co nie należało do łatwych zadań.

Kolejną marką, której szeregi zasilił, była firma Nike. Współpraca zapowiadała się obiecująco, bowiem obie strony chciały stworzyć nową legendę obuwia sportowego. Z tego też względu, firma Nike postanowiła użyć całego arsenału technologicznego, jakim dysponowała. Sneakersy Air Yeezy firmy Nike pojawiły się na rynku w 2009 roku. Kanye West od zawsze twierdził, że wygląd i ikonografia butów to najważniejsza kwestia, która powinna iść w parze z komfortem. Mimo że, współpraca z Nike przyniosła mnóstwo fantastycznych efektów, to raper marzył o czymś więcej.

Jego wybór padł na adidas. Mało kto wie, ale pierwszy kontakt Westa z tą marką miał miejsce 13 lat temu, a więc w 2006 roku. Kanye, zaproponował wówczas gigantowi model sneakersów, które ostatecznie nie doczekały się realizacji. Obie strony chętnie powróciły do wspólnego projektu w 2013 roku, czego owocem były YEEZY BOOST 750 „Light Brown”. Dzięki ulepszeniu dotychczasowej technologii i wypuszczeniu tak fenomenalnych pod każdym względem sneakersów, Kanye West i adidas odnieśli wielki sukces. Sneakerheadzi oszaleli. Potem pojawiały się kolejne modele, a zainteresowanie nimi stale wzrastało.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

How pairs of Yeezy’s do you think is in this picture? #kanyewest

Post udostępniony przez Kanye West (@kanyew.est)

Dziś, jego kolejne kolekcje żenią ulicę z high-fashion i… normcore’em, którego zresztą Kanye stał się jedną z twarzy. Już wtedy, gdy był rapową supergwiazdą, odbywał staże w Fendi i GAP. Dobór nieprzypadkowy, znów kłania się chęć połączenia mody wysokiej z projektami dla mas. Nie załamały go negatywne recenzje jego pierwszego pokazu na paryskim tygodniu mody (rok 2011). Dziś kolejne odsłony Yeezy Season to najważniejsze wydarzenia roku w branży. Na tych pokazach naprawdę może wydarzyć się wszystko.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#YeezySeason6

Post udostępniony przez Kim Kardashian West (@kimkardashian)

W listopadzie 2016 roku Kanye przerywał koncerty, by serwować zaskoczonej widowni wielominutowe tyrady o Baracku Obamie, Facebooku i tym, że jako orędownik prawdy boi się o swoje życie, fani na całym świecie stwierdzili, że West po prostu zwariował, co zresztą miało potwierdzić zawieszenie trasy i udanie się rapera na przymusowe leczenie psychiatryczne. Po ponad roku milczenia powrócił na języki, wychwalając politykę Donalda Trumpa i, co wywołało chyba największe oburzenie, sugerując, że kilkaset lat niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych musiało odbyć się za zgodą samych niewolników. Argumentował to tym, że skoro ów proceder dział się tak długo, to dla czarnych był z pewnością wyborem, a nie koniecznością.

www.forbes.com

Kanye West wzbudza wiele skrajnych emocji. Można go kochać, można go nienawidzić – uwielbiać jego muzykę lub uważać go za beztalencie, szanować jego pewność siebie lub wyśmiewać narcyzm. Jedno jest pewne – nikt nie zatrzyma go w drodze na sam szczyt.

Zdjęcie główne: www.forbes.com
Tekst: Paula Kierzek

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook