Jeśli wydajesz kasę w nieprzemyślany sposób, to pudło do myślenia za około 500 funtów na pewno cię zainteresuje

Nie wiemy, co jest bardziej irracjonalne – wydać 500 funtów na czarne pudło czy potem włożyć do niego dobrowolnie głowę?
.get_the_title().

Narzekamy na różne rzeczy: za mało kasy, za mało lajków pod zdjęciem naszej kanapki z pasztetem czy za mało reklam na Polsacie, żeby w tym czasie obejrzeć cały nowy sezon ulubionego serialu na Netlflixie – przerwa reklamowa starcza ledwo na jakieś 6 odcinków.

Nie możemy jednak narzekać na ilość bodźców, która dociera do naszego mózgu każdego dnia, w każdej minucie.

I chyba właśnie to spostrzeżenie było punktem wyjścia do powstania „Thought Box”. Czarne pudło, wielkości 33 cm x 33 cm x 33 cm, wykonane z kartonu i obleczone czarną lycrą ma zapewnić użytkownikowi „osobistą przestrzeń, w której można po prostu pomyśleć”.

W środku znajduje się ponoć dopasowywany do kształtu głowy kask.

Jeśli czekacie teraz na wykaz imponujących funkcji, które w jakimś stopniu uzasadniałby posiadania tego ustrojstwa, to niestety musimy was zawieść – projekt ewidentnie utrzymany jest w minimalistycznym duchu. Jedyne bonusy to 5 kolorowych pokrowców, które można dobierać w zależności od nastroju, para zatyczek do uszu i drewniany taboret, bo przecież nie będziemy kontemplować o życia i śmierci ot tak, na stojaka.

Swoją drogą koncepcja dołączania stołka do tego pudła wydaje się niezwykle interesująca. Kiedy zainwestujemy już takie pieniądze w zakup, chcielibyśmy korzystać z tego „urządzenia” co najmniej kilka godzin dziennie, natomiast siedzenie na tym drewnianym taborecie nie wydaje się temu sprzyjać.

„Thouht Box” został wyprodukowany jedynie w 10 egzemplarzach. O dziwo wciąż można go kupić tutaj.

Źródło zdjęć: TheFormEmporium.co.uk
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook