Jak wygląda Twój dzień? Katarzyna Grabowska.

Katarzyna Grabowska, 37 lat architekt wnętrz, scenograf i wolny duch.
.get_the_title().

O której wstajesz?

Codziennie o 6:00. Nawet jak nie muszę, organizm wraz z budzącym się słońcem podrywa mnie do życia, stawiając moje myśli do pionu, kiedy ciało chciałoby do pozycji horyzontalnej. Czuję, że słońce, które mnie budzi nie jest egipskim Bogiem Re, a Bogiem Inti, który w tradycji Inków był mężem bogini ziemi Pachamamy.

Pierwsza rzeczy, którą robisz, gdy wstaniesz z łóżka?

Uśmiecham się do siebie i mówię „cześć, Świecie”.

Jak wygląda Twoje miejsce pracy?

Pracuję z domu. Przy pracy dzielę przestrzeń stołu z moim ołtarzem, na którym znajdują się wszystkie secret objects: palo santo, szałwia, aqua de florida, karty bogini, książka „Moc kryształów”, olejek ze złota, medicine fan i kryształy czakry.

Gdzie jesz obiad?

Co poniedziałek jeżdżę z koszykiem z Bali pod Halę Mirowską. Kupuję warzywa i owoce, zawsze te brzydkie, których nikt nie chce, przyczyniając się do popularyzacji ruchu Reduce Food Waste. Kiedy czuję się samotnie, kupuję samotne banany. Oderwane od kiści trafiłyby na śmietnik, a tak mają swój moment w mojej porannej owsiance :))
Staram się jeść w domu, bo wtedy mam całkowity wpływ na to, co jem. You are what you eat. Jestem weganką. Nie jem rzeczy, które miały oczy i rodzinę (chyba że tą łacińską :))

Jeżeli zdarza mi się jeść na mieście, to zawsze wybieram wegańskie knajpy – Yumiko Sushi, Vegan Ramen, Vegeguru czy Vegestację.

Czym się poruszasz po mieście?

W zależności od dnia. Podróżuje na latającym dywanie, a w weekendy na jednorożcu imieniem Karol :))))

Czasem też Fiatem 500. Poznasz go po piórach przyczepionych do lusterka i przyklejonej na desce rozdzielczej kartce z treścią jednej z najstarszych mantr, którą śpiewam w korku:

Om
Bhuur Bhuvah Svah
Tat Savitur Varennyam
Bhargo Devasya Dhiimahi
Dhiyo Yo Nah Pracodayaat.

Ile czasu w ciągu dnia poświęcasz na pracę?

Zależy od dnia. Nieraz więcej. nieraz mniej. Chyba musiałam być bardzo dobrą osobą w poprzednim wcieleniu, bo to życie mam naprawdę świetne. W tym życiu natomiast staram się być najlepszą wersją siebie. Pracuję z bezdomnymi. Pomagam, jak tylko mogę. Wierzę w karmę, więc przebieram już nóżkami, myśląc o tym następnym :))

Jak dziś wyglądasz? Wyślij nam swoje selfie!

Co w ciągu dnia robisz dla siebie?

Jem życie małą, złotą łyżeczką!
Odżywiam się zdrowo. Mimo że jestem buddystką, zawsze zanim zacznę posiłek poświęcam parę sekund na pobłogosławienie jedzenia i wdzięczność, że mam, tak, jak mam.
Medytuję.
Uprawiam jogę.
Uśmiecham się bez powodu.

Czy wychodzisz gdzieś po pracy, jeśli tak, to gdzie? (ulubione miejscówki)

Zawsze byłam w związku z kimś. Półtora roku temu postanowiłam wejść w tę najtrudniejszą ze wszystkich relacji, tę z samą sobą. Dużo się nauczyłam. Dużo zrozumiałam. Zaczął się u mnie proces, który trwa do teraz.
Pracuję nad sobą. Nad tym, kim jestem. Nad swoją energią. Nad obecnością, uważnością, szczęśliwością. Nad tym, aby być sobą, taką prawdziwą, aż do kości. Bez maski. Bez oczekiwań. Nauczyłam się tańczyć na boso i z zamkniętymi oczyma. Pierwszy raz tak naprawdę dla siebie.
Wszystkie moje wyjścia po pracy kumulują energię wokół tego procesu.

Ecstatic dance.
Movement medicine.
Improwizacja kontaktowa.
Oddychanie holotropowe.
Ceremonie kakao.
Rapee.
Medytacja zen koreański.
Happiness meditation.
Voice od freedom.

Masz jakieś swoje rytuały w ciągu dnia?

Ojjj mam.

Przy użyciu medicine fan, zrobionego z sowiego skrzydła przez szamana z Kalifornii, oczyszczam swoją energię szałwią i palosanto, słuchając peruwiańskich icaros.
Czasem jeżdżę do lasu pomedytować, pochodzić boso po ziemi, przytulić się do drzew.

Co robisz przed zaśnięciem?

Czytam.
Albo uprawiam joga nidra.
Albo gapię na mój prywatny, mały kosmos, rzucony z projektora na sufit.

O której chodzisz spać?

Po północy.

Pokaż nam swój widok z okna

Buty które masz na sobie to…


Pokaż nam, co masz dziś na talerzu

Co najbardziej lubisz w ciągu swojego dnia?

Radość i lekkość.

Co w ciągu dnia Cię najbardziej wkurza?

Raczej nic. Jestem spokojem. Chyba praca, którą wykonuję nad sobą robi robotę. Aho.

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook