We Francji zostaną wydane wodoodporne książki

Idziemy napuszczać wody wanny, a zawieszka „Nie przeszkadzać!” zawiśnie na łazienkowej klamce na stałe.
.get_the_title().

Są tacy, którzy na myśl o czytaniu w wannie kręcą głową z dezaprobatą. Teoretycznie nie ma co się im dziwić: nim zdążymy się wciągnąć na dobre w fabułę, woda robi się zimna, nasza skóra pomarszczona, a książka jest „pięknie” przyozdobiona pianą i wodą. Z drugiej jednak strony gorąca, aromatyczna kąpiel, może jakaś muzyczka w tle i – co najważniejsze – przekręcony kluczyk w drzwiach łazienki dla wielu brzmią naprawdę kusząco. Dla tej chwili spokoju sam na sam ze sobą, moglibyśmy pochłonąć nawet wszystkie księgi „Pana Tadeusza”. Póki co nie będzie nam jednak dane przeczytać akurat tej pozycji, ale kto wie, co przyniesie przyszłość. Wszystko zależy pewnie od tego, czy pierwsza kolekcja wodoodpornych książek francuskiego wydawnictwa Adespote odniesie sukces. Cała nadzieja w tym, że wydawca wybierze interesujące propozycje, a specjalny papier, z którego powstaną książki do wanny, dobrze się sprawdzi.

Wydawnictwo nie zamierza bowiem laminować kartek ani robić książek na wzór tych plastikowo-gumowych pozycji przeznaczonych dla dzieci.

Film „Lektor”

Adespote swoją nową ofertę nazywa pierwszymi prawdziwymi książkami. Ciężko to sobie wyobrazić, gdy dowiadujemy się, że powstały one bez użycia drewna i wody. Firma podkreśla również, że absolutnie niezdecydowałaby się na stworzenie produktu z materiałów syntetycznych.

Zależy im, żeby było ekologicznie i w stu procentach biodegradowalnie.

Jak więc inaczej dało się stworzyć papier? Okazuje się, że z…kamienia.

via GIPHY

Nie jest to pomysł całkowicie nowatorski – w Azji większość podręczników powstaje właśnie w taki sposób. Poza tym na kamiennych tablicach pisano już przed naszą erą 😉 Jednak w Europie Adespote przeciera szlaki w tej technice. Po wielu próbach okazało się, że właśnie ten surowiec, jako jeden z najbogatszych minerałów na ziemi, idealnie sprawdzi się przy nowym projekcie.

Kamień w 80 proc. składa się z węglanu wapnia, a w 20 proc. z nietoksycznej żywicy polietylowej, która doskonale sprawdziła się jako spoiwo.

Pozostaje jeszcze tylko użyć wodoodpornego kleju do połączenia stron – et voilà!

via GIPHY

Pomysłodawczynią przedsięwzięcia jest pisarka, artystka i reżyserka filmowa Manuela Morgiana.

Sama lubi czytać książki nad morzem czy w wannie i choć jej artystyczna dusza z fascynacją obserwowała moment, kiedy nieumyślnie zamoczone strony pęczniały, znaki się rozmazywały, a bohaterowie znikali, to jednak uznała, że fajnie byłoby móc spokojnie doczytać całą historię.

Swoim pomysłem podzieliła się z wydawnictwem, a ono postanowiło wdrożyć go w życie.

Adespote.com

Wodoodporne pozycje zadebiutują 15 marca na Targach Książki w Paryżu.

Jako pierwszy ukaże się tom z dwoma opowiadaniami o takim samym, jakże odpowiednim na taką premierę, tytule „Powódź”. Autorem jednego z nich jest Emil Zola, a drugiego – Jewgienij Zamiatin.

Podobno pozostałe pozycje z tej serii również mają tyczyć się tematyki wodnej, więc można już zgadywać, co to będzie. Obstawiamy „Starego człowiek i morze”, a jeśli zaczną działać na skalę międzynarodową, to na bank wyjdzie „Potop” 😉

Książka kosztuje 25 dolarów i jest do kupienia tutaj.

Źródło zdjęcia głównego: Vogue Italia, fot. Sante D’Orazio
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook