Finger piercing – zaręczynowy trend dla ludzi o mocnych nerwach i pewnych swojego „I do”

Dzięki przygodom Jamesa Bonda z 1971 roku dowiedzieliśmy się, że „diamenty są wieczne”. Prawie 50 lat później swoją wariację na temat tego stwierdzenia prezentują millenialsi, a dokładniej – przyszłe panny młode.
.get_the_title().

Okazuje się bowiem, że na salony wszedł nowy trend w dziedzinie pierścionków zaręczynowych. W tym wypadku chodzi jednak o salony piercingu, bo to właśnie tam co odważniejsze przyszłe panny młode wykonują finger piercing. Polega on na popularnej ostatnimi czasy technice przekucia skóry noszącej nazwę microdermal. Pod powierzchnię skóry jest wszczepiana lub wkręcana „kotwiczka”, a na zewnątrz widać tylko część ozdobną. Do tej pory najczęstszymi wybieranymi miejscami na taki piercing były kark, dekolt, policzki czy brzuch.

Przyszła jednak pora na wersję zaręczynową, która jest bardziej glamour – czyli palce.

Mimo że na sam widok takiego „pierścionka” wielu z nas może zrobić się trochę słabo, to profesjonalni piercerzy zapewniają, że jest to metoda szybka, łatwa i – może nie aż tak przyjemna, ale w każdym razie prawie bezbolesna, bo przekucie jest podpowierzchniowe, niegłębokie. Warto mieć jednak na uwadze, że jeśli zdecydujemy się kiedyś kolczyk wyjąć, zostanie po nim mały ślad.

Także trzeba być razem, dopóki śmierć was nie rozłączy – nie ma innej opcji.

Panów ten trend powinien szczególnie ucieszyć – ze względów praktycznych i technicznych wielki (i zarazem drogi) kamień raczej nie wchodzi w grę.

To z kolei może nie spodobać się paniom. Nie wszystkie studia mają w ofercie kolczyki diamentowe, więc narzeczona może jednak finalnie stwierdzić, że klasyka jest bliższa jej sercu – ma być normalny pierścionek z diamentem, a na weselu schabowy i „Żono moja!”. Ciekawi jesteśmy tego, jak wygląda w takim wypadku sam moment oświadczyn. Czy przyszły pan młody pada na kolana i wyjmuje bon do salonu piercingu czy może raczej igłę do przekłuwania i bierze się za robotę?

Zdjęcie główne: Instagram @eventsbymari, Jose Martinez/Unsplash, Instagram @ontheflywoods
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook