Błąd przeżywalności, czyli jak łatwo można wpaść w pułapkę na pozór logicznego myślenia

Czy współczesny świat zbudowany jest z uproszczeń i nadmiaru zbędnych informacji?
.get_the_title().

W dzisiejszym świecie, jak jeszcze nigdy w historii, rzeczywistość próbuje się porządkować i zamykać w szeregu wykresów i algorytmów. Czy jednak faktycznie stanowią one możliwie obiektywne źródło wiedzy, czy też w przypadku wielu z nich wpadamy w pułapkę uproszczeń i tylko pozornie logicznego myślenia i analiz? Coraz częściej toniemy w rozdrobnieniu i nadmiarze, w których stabilne centrum ustąpiło miejsca tysiącom próbujących zająć jego miejsce peryferiów. Jednym z kluczowych błędów logicznych jest tzw. błąd przeżywalności (survivorship bias).

Występuje on, gdy na bazie zróżnicowanej (ale niepełnej) puli informacji formułuje się na pozór racjonalne, ale nieuzasadnione wnioski.

Prostym przykładem jest tu chociażby wzdychanie licznych melomanów za dawnymi płytami w duchu „kiedyś to było”. Gdyby przeanalizować wszystkie albumy z poprzednich dekad, mogłoby się tymczasem okazać, że ogrom średnich wydawnictw po prostu przepadł w historii, zaś o kondycji rynku w konkretnych latach wnioskujemy w zniekształcony sposób – w oparciu o najlepsze nagrania.

Innymi słowy – skupiając się na tym, co przetrwało, ignorujemy to, co nie.

Ten paradoks naświetlił jako pierwszy statystyk Abraham Wald. W oparciu o uszkodzenia odratowanych samolotów aliantów z drugiej wojny światowej zwrócił on uwagę na absurdalność decyzji wojskowych o potrzebie wzmocnienia w pierwszej kolejności tych elementów kadłuba czy skrzydeł, które zostały podziurawione przez kule. Przy tej analizie nie uwzględniono bowiem faktu, że samoloty z podziurawionymi elementami jednak wróciły do bazy, podczas gdy te, które natrafiły na ogień nieprzyjaciela w innych miejscach – już nie; i to właśnie tam należy dokonać niezbędnych poprawek i wzmocnień.

Innym przykładem są prace weterynaryjne z lat 80. i 90, w których szanowani eksperci stawiali tezy o tym, że zwierzęta wypadające z wyższych pięter budynków doświadczały paradoksalnie mniejszej liczby obrażeń, niż te spadające z niższych. Jak się okazało – do zbadania trafiały głównie zwierzęta, którym w szczęśliwy sposób udało się uniknąć śmierci, co wypaczyło wyniki.

W dobie fake newsów i nadmiaru informacji bardzo łatwo o radykalne sądy obarczone właśnie takimi przeoczeniami.

Warto mieć więc z tyłu głowy, że dotyczą każdej, nawet na pozór fachowo opracowanej dziedziny życia. Przyjrzyjmy się np. tezom o znacznym wzroście odsetka osób z zaburzeniami psychicznymi. Owszem, jest to współcześnie duży problem, jednak czy wynik nie bierze się również z tego, że po prostu zwiększyły się możliwości wykrywalności i dokumentacji każdego odstępstwa od tego, co definiujemy jako norma, a także mocno rozszerzono całe pojęcie?

Taka perspektywa z pewnością pozwala na znacznie bardziej krytyczne i dociekliwe postrzeganie rzeczywistości, co dziś, w świecie tak zanurzonym w postprawdzie jest niezwykle istotne i do czego zachęcamy.

Tekst: WM

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook