BEZMYŚLNIK nr 7, czyli absurdy konsumpcyjnego świata. Zobacz, czego nie potrzebujesz, żeby żyć szczęśliwie

Dziś bierzemy na warsztat tematy związane z jedzeniem. Szef kuchni nie poleca!
.get_the_title().

Nadeszła jesień, więc bikini już jest schowane gdzieś w pudle w pawlaczu, a instynkt samozachowawczy każe nam rozejrzeć się za jedzeniem i piciem, żeby zrobić masę na zimę.

Z rozpędu możemy zawiesić oko na pokarmie w każdej dostępnej formie, czyli nawet takiej, która nie tylko nie dostarcza żadnych wartości odżywczych, ale zagwarantuje też potężnego zakupowego kaca-moralniaka.

Sprawdźcie, czego zdecydowanie może zabraknąć w waszym jesiennym menu sezonowym.

1. Ogórki konserwowe w polewie czekoladowej

Wszystko wskazuje na to, że koronę królów w gastro-królestwie powoli, acz konsekwentnie, przejmują pikle. Pisaliśmy już o wódce o smaku ogórka konserwowego i o wodzie po ogórkach w puszce, która kosztuje niemało, a mimo to bardzo często wyprzedawana jest do ostatniej słodko-kwaśnej kropli. Czytacie o tym i myślicie, że ludziom da się opylić wszystko? Macie rację, i nawet nie wiecie, jak bardzo.

Ostateczny dowód w tej sprawie przybrał postać ogórka konserwowego oblanego czekoladą.

Jeśli nam, Polakom, na których stołach imieninowych, świątecznych czy takich, na których stoi tylko flaszka, nigdy nie brakuje pikli, a mimo to połączenie z czekoladą wydaje się nie tylko profanacją, ale obrzydlistwem w najczystszej postaci, to znaczy, że tak właśnie jest. Wiemy, że wielu z was spróbowałoby ich z ciekawości czy w ramach challange’u, żeby mieć co potem wnukom opowiadać. Obstawiamy, że może to być na tyle traumatyczne doznanie, że lepiej powstrzymać apetyt.

Chyba że jesteś kobietą w ciąży, to wtedy życzymy smacznego!

Koszt to ok. 40 złotych za 8 sztuk.

2. Lakier do paznokci o zapachu kawy, zmieniający kolor w zależności od waszego nastroju

LeChatNails.com

Zapach kawy to pewnie jeden z najprzyjemniejszych aromatów na świecie. Ma w sobie coś ciepłego, wręcz otulającego – inhalowalibyśmy się nim pół dnia. Dlatego też w pierwszej chwili można uznać, że lakier do paznokci pachnący kawą to genialna sprawa.

Nie do końca.

Po pierwsze – jeśli nie zrobisz tego dyskretnie i ktoś przyuważy, że wąchasz swoje palce, możesz być pewien, że już nigdy ci ręki nie poda.

Po drugie – czy naprawdę w dzisiejszych czasach, kiedy świat czeka klimatyczna zagłada, jest czas i miejsce na tworzenie „inteligentnych lakierów do paznokci”? „Inteligentnych”, bo lakier ma też zmieniać kolor w zależności od nastroju osoby, która ma go na paznokciach. Niezależnie od tego, w jakim stanie jest wasz manicure, to ten moment, w którym można, a nawet trzeba zrobić #facepalm.

Cena dostępna na stronie Lechatnails.com tylko dla „profesjonalistów”. Jak zostać „profesjonalistą”? Zalogować się na stronie, zaznaczając, że jest się „profesjonalistą”.

3. Wegetariański burger – strój na Halloween

Yandy.com

Zaraz po piklach największą furorę w tym roku w gastro-światku zrobił Beyond Burger.

To, że wegetariański obiekt pożądania wywędruje poza kulinarne ramy, było więc więcej niż pewne.

Halloween jest świetną okazją dla producentów różnych bezmyślnikowych rzeczy, bo da się pod nie podpiąć każdy temat – choćby w formie pomysłi na kostium.

Yandy.com

Oczywiście, ten strój w jakimś stopniu spełniłby swoją funkcję – zatwardziali mięsożercy mogliby uznać, że faktycznie wyglądamy straszliwie. Ogólnie sam pomysł nie jest taki zły, bo liczy się przecież kreatywność.

Tylko że ten temat na warsztat wzięła firma, która na co dzień produkuje bieliznę. I to widać. Ogólnie – bardzo dużo widać.

Koszt tego stroju to ok. 200 złotych.

4. Piwo-odżywka pod prysznic

PANGPANGBREWERY.SE

Jeśli na hasło „piwo pod prysznic” oblewają was zimne poty, bo zastanawiacie się, czy złamaliście prawo, pijąc całe życie pod prysznicem czy w wannie różne browary, które nie miały takiego oznaczenia, to uspokajamy, że ta kwestia nie jest regulowana w kodeksie karnym.

Sami nikomu nie zaglądaliśmy za zasłonę prysznicową, ale właściciele browaru, który stworzył shower beer twierdzą, że było na taki produkt duże zapotrzebowanie.

Nie ukrywamy jednak, że nieco nas zaintrygowało, jak producent uzasadnia umieszczenie tego piwa pod prysznicem. Okazuje się, że może ono służyć także jako odżywka. Chociaż swego czasu popularny był mem, który pokazuje że dla kobiet powstają odżywki „do włosów blond, rzadkich, krótkich, farbowanych i puszących się jednocześnie”, a dla mężczyzn w tym samym czasie proponuje się odżywkę „do włosów, stóp, genitaliów, samochodu i roweru”, to jednak nawet tam nie było uwzględnionej opcji konsumpcji.

Choć Sober September dobiegł końca – dziękujemy, nie pijemy.

Koszt to ok. 48 złotych za butelkę o pojemności ok. 200 ml (producent świadomie zrobił je „tak na 3 łyki” – w końcu prysznic trwa jakieś 3-5 minut, prawda?).

5. Poduszka – świńska nóżka

LOVE PILLOW/Amazon.com

Na koniec coś, co sprawi, że niektórym skutecznie przejdzie apetyt i na jedzenie, i na zakupy. Widzisz tego typu przedmiot i zadajesz sobie pytanie „Dlaczego takie rzeczy powstają?”. Odpowiedź na nie jest prosta: bo ktoś chce na tym zarobić.

Także właściwe pytanie powinno brzmieć: „Dlaczego ktoś to kupuje?”.

LOVE PILLOW/Amazon.com

Może ta poduszka powstała w odpowiedzi na popularność, jaką cieszy się ostatnimi czasy wegetarianizm i weganizm? Jedzenie mięsa zaczyna robić się obciachowe i bardzo wiele osób przerzuciło się z różnych względów na dietę wege.

A może wcale nie? Może tylko tak udają, a w domu tulą się bez opamiętania do tej świńskiej poduchy?

Albo nawet odstawili mięso naprawdę, ale suplementują je – na płaszczyźnie czysto psychicznej – w ten właśnie podejrzany sposób? Nie wiemy, co gorsze i mamy nadzieję, że nie należycie do tych osób, którym na widok tej poduchy pociekła ślinka.

Poduszka kosztuje ok. 220 złotych.

Zdjęcia główne: Yandy.com, PANGPANGBrewery.se, LOVE PILLOW/Amazon.com
Tekst: KD

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook