BEZMYŚLNIK nr 11, czyli absurdy konsumpcyjnego świata. Zobacz, czego nie potrzebujesz, żeby żyć szczęśliwie

Jeśli w tym roku jednym z waszych postanowień noworocznych było oszczędzanie pieniędzy, to może pora na mały reality check? Nawet jeśli nieźle wam poszło, to za zakup któregokolwiek produktu z tej listy są przyznawane dodatkowe punkty karne!
.get_the_title().

Niby umiemy w dorosłość, a jednak skoro wciąż powstają takie produkty, jak z naszego bezmyślnika, to znaczy że ktoś je kupuje. A wy co tam chowacie w kartonach pod łóżkiem?

1. Torebka-etui na pomadkę

BrownsFashion.com

W tym roku Jacquemus zasłynął ze swoich małych torebek, w których mieściły się raptem chusteczka, szminka i opakowanie tic-taców.

Teraz projektant postanowił zrobić kolejny krok na drodze do minimalizmu (czy raczej kondensacji) i stworzył torebkę-etui, w której mieści się już tylko jeden z tych przedmiotów, a mianowicie pomadka.

I nie można odmówić jej kilku zalet. Zazwyczaj w damskich torebkach nie można nic znaleźć. Z tą tak nie będzie, bo w niej przede wszystkim nie można nic zmieścić. Ponadto panie często noszą przy sobie z 10 różnych szminek, błyszczyków, balsamów do ust. To przecież zupełnie niepotrzebne! Minitorebka pomoże uporządkować ten temat.

BrownsFashion.com

Niemniej jednak Jacquemus dobrze wie, że do szczęścia jest nam potrzebnych jeszcze kilka innych przedmiotów.

Klucze, komórka, portfel – to taki standardowy zestaw na wyjścia. Obstawiamy więc, że lada chwila pojawią się oddzielne torebunie z logo marki właśnie na każdą z tych rzeczy.

I zamiast mniej, będziemy nosić więcej. Torebek.

Koszt torebeczki to ok. 1085 złotych.

2. Papier toaletowy PoopPaint

Zdjęcie: za PRTimes.jp

Każdy, kto ma dzieci, ma tez do opowiedzenia kilka historii, które będą miały większą skuteczność niż jakiekolwiek środki antykoncepcyjne.

Są one związane z nieprzespanymi nocami, bałaganem, hałasem. Te prawdziwe perełki zahaczają o wszelakie płyny, wydzieliny i spółkę.

I choć nic co ludzkie, nie jest nam obce – twórcy PoopPaint chyba się trochę zagalopowali.

Zdjęcie: za PRTimes.jp

Wynikiem ich kreatywności jest papier toaletowy, który zachęca dzieci do malowania… kupą. „Na szczęście” nie po ścianach i innych przedmiotach, tylko po nim – jak po kolorowance.

A na pytanie, które pewnie pojawiło się właśnie w waszych głowach i brzmi „COOO?!”, odpowiadamy: ten produkt ma służyć do pomocy w odpieluchowaniu naszych pociech.

Czyli skłonić najbardziej oporne maluchy do rozpoczęcia korzystania z nocnika, gdzie czeka ich artystyczna zabawa z papierem toaletowym. Jesteśmy pewni, że powstałe w ten sposób prace wpisałyby się zdaniem niektórych w kanony sztuki współczesnej. I chyba właśnie to jest w tym wszystkim najgorsze.

Koszt rolki papieru to ok. 22 złote.

3. Świeczki Louis Vuitton

LouisVuitton.com

Żeby zmienić nieco klimat, powracamy do świata blichtru i splendoru – tym razem spod znaku LV. Wiadomo, że jest to marka luksusowa, więc za każdy jej produkt trzeba zapłacić okrągłą sumkę. Pewnie znajdą się tacy, którzy uznają każdy z nich za absurdalnie drogi i nadający się do naszego bezmyślnika.

Tymczasem marki luksusowe mają się dobrze. Wiedząc, że ich produkty są dla wielu przedmiotami pożądania, testują, czy ile jesteśmy w stanie na nie wydać.

LouisVuitton.com

Świeczki będą idealnym sprawdzianem. Louis Vuitton miał do tej pory w swojej kolekcji cztery zapachy, a teraz wypuścił dwa nowe – „En Mai” i “Écorce Rousse”. Pierwsza świeczka pachnie wiosną, druga głównie skórą i drewnem.

Na szczęście na te zapachy możemy trafić w otaczającym nas świecie zupełnie za darmo. Zdecydowanie nie musimy więc puszczać naszych pieniędzy z dymem.

Koszt świeczki to ok. 835 złotych.

4. Czapeczki na sutki

Fot. GearsOut/Amazon.com

A właściwie to nie czapeczki – choć tak wyglądają – tylko „sweterki”, bo nazwa tego produktu to Snow globe sweaters.

Producent zaręcza, że zapewnią one ciepełko „twoim śnieżnym kulom”.

Bojąc się jednak chyba o to, że panie nie zapałają równie ciepłym uczuciem do tego produktu, w jego opisie jest odezwa do panów, zapewniająca, że w listach do świętego Mikołaja dziewczyny – grzeczne bardziej lub mniej – proszą właśnie o takie sweterki. Aha, okej.

Fot. GearsOut/Amazon.com

Pomijamy już fakt, że nie bardzo wiadomo, czemu ten produkt przeznaczony jest dla pań, skoro panowie też mają sutki. Zastanawiamy się po prostu nad jego praktycznością, funkcjonalnością i ogólnym sensem istnienia.

Chyba najlepiej podsumowuje go jeden z komentarzy na Amazonie: „zabawny gadżet, ale totalnie bezużyteczny”.

Koszt sweterków to ok. 47 złotych.

5. Przyrząd z confetti do przybijania piątki

UrbanOutfitters.com

Tak, to na pewno byłoby bardzo spektakularne zbicie piąteczki.

Confetti ma jednak to do siebie, że daje radość przez jakieś 5 sekund, a później doprowadza do białej gorączki przez co najmniej rok, a może i dłużej.

Wie o tym każdy, kto na jakiejś domówce postanowił tak ozdobić swój dom. Możemy się założyć, że nadal znajdujecie te małe, błyszczące, jakże wkurzające drobinki?

UrbanOutfitters.com

Poza tym confetti jest już passe, bo to produkt, który szybo staje się bezużytecznym odpadem, a takich w dobie less waste nie lubimy!

Podobno dobry i ekologiczny zamiennik można zrobić samemu z użyciem dziurkacza do papieru i suchych liści. Do dzieła!

Koszt tego gadżetu to ok. 40 złotych.

Zdjęcia główne (od lewej): GearsOut/Amazon.con; BrownsFashion.com; PoopPaint.com
Tekst: KD

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook