startup

wulu.pl - zleć im rzeczy, których nie lubisz robić

O platformie internetowej, dzięki której zaoszczędzisz czas na zlecaniu nielubianych obowiązków innym osobom, rozmawiamy z jej współzałożycielem Konradem Samulskim.

1.  Co to za biznes?  

wulu.pl to miejsce, gdzie zlecisz drobne rzeczy, których nie lubisz robić, na które nie masz czasu lub ochoty albo po prostu nie znasz się na nich. Drobne rzeczy, czyli np. sprzątanie mieszkania, zawieszenie karnisza, skręcenie szafki z IKEA albo wyszukanie konkretnych informacji w Internecie. Najciekawszymi zadaniami do tej pory było dostarczenie samochodu do serwisu oraz kupienie i dowiezienie chipsów na imprezę. Jak widać, profil zadań jest totalnie różny. Możesz zlecić nam wszystko, co tylko przyjdzie ci do głowy.

2.  Skąd pomysł? Co was zainspirowało?

Nasz nieustanny brak czasu. Jest tyle rzeczy, które można zrobić w wolnym czasie, doba okazuje się jednak za krótka, aby zrobić je wszystkie. Ubrania się same nie uprasują, zakupy nie zrobią, a naczynia nie pozmywają. Dzięki wulu.pl można połączyć przyjemne z pożytecznym. Nie chcieliśmy też, żeby wulu.pl było kolejnym bezpłciowym portalem ogłoszeniowym – stąd pomysł na identyfikację z Ulem, gdzie społeczność Pracowitych Pszczółek wykonuje wszystkie możliwe zadania na zlecenie Królowej.

wooloo4

3.  Do kogo chcecie trafiać?

Do zapracowanych osób, które wracając z pracy, marzą bardziej o odpoczynku, niż domowych obowiązkach oraz oczywiście do młodzieży. Także do tej, która chce sobie dorobić, wykonując zadania dla innych.

4.  Co jest w tym innowacyjnego?

Sam fakt, że istnieje w internecie miejsce, gdzie bezpiecznie i wygodnie można zlecić drobną rzecz komuś innemu. Zlecasz zadanie i to do ciebie odzywają się wykonawcy z ofertą. Nie rywalizują ze sobą, bo nie widzą wzajemnie swoich ofert, a do tego są sprawdzeni, ponieważ każdy wykonawca na wulu.pl przesyła nam skan pierwszej strony swojego dokumentu tożsamości. Wisienką na torcie jest fakt, że pieniądze za usługę przechowujemy do momentu, w którym potwierdzisz, że twoje zadanie zostało wykonane. Jeśli coś ci się nie spodoba – nie płacisz. Ponadto, ponieważ zadania wykonywane są przez ludzi z twojej okolicy, a nie firmy, to oszczędzasz pieniądze – nikt taniej i szybciej nie wykona dla ciebie zadania niż twój sąsiad.

wulu

5.  Jak przebiegała realizacja?

Sam pomysł na portal zrodził się w naszych głowach trzy lata temu. Po pracy, po godzinach i w weekendy wolny czas poświęcaliśmy na wulu.pl. Ponieważ każdy z nas pracował (w zespole mamy cztery osoby) realizacja projektu zajęła nam dłużej, niż przypuszczaliśmy. W czerwcu 2014 udało nam się uruchomić portal, który aktualnie w ramach beta testów działa na terenie Warszawy.

6.  Jak widzicie swój biznes za 5 lat?

Za 5 lat chcielibyśmy, aby wulu.pl istniało w każdym większym polskim mieście i co najmniej jednym państwie za granicą. Chcemy, aby wulu.pl było miejscem, do którego przychodzisz, gdy masz coś drobnego do zrobienia. Miejscem, gdzie wiesz, że twoje zadanie zostanie wykonane sprawnie i na czas.

7.  Jak się promujecie?

Nie posiadamy dużego budżetu marketingowego. Próbujemy różnych opcji – mailingów, artykułów w prasie drukowanej i w Internecie, reklam na Facebooku i oczywiście poczty pantoflowej. Skupiamy się jedynie na tych, które naszym zdaniem najlepiej działają. Jak dotąd najlepiej działa Facebook. Dotychczas były to raczej mało zasięgowe akcje, ale na wakacje szykujemy większą kampanię marketingową. Staramy się też być aktywni podczas różnych kalendarzowych okazji i świąt. Na Dzień Kobiet do każdych dostarczonych kwiatów dokładaliśmy specjalną bombonierkę prosto od Królowej Ula, oczywiście gratis. Wykorzystujemy takie drobne akcje i krok po kroku budujemy świadomość istnienia serwisu.