Tu nie ma klas, lekcji ani prac domowych. Powstała pierwsza szkoła, która uczy dzieci życia w dziczy

W Nowej Zelandii otworzyła się szkoła, w której lekcje odbywają się na świeżym powietrzu, a dzieci uczą się łowienia ryb czy rozpalania ognisk.

Deep Green Bush to szkoła jak żadna inna – nie ma w niej ani tradycyjnych klas, ani lekcji, ani prac domowych. To prawdziwa szkoła przetrwania.

Uczniowie spędzają cały czas na łonie natury i uczą się o faunie i florze, a także łowią ryby, polują czy rozpalają ogniska.

Szkoła mieści się na południu Auckland, największego miasta w Nowej Zelandii. Jej założyciel, Joey Moncarz, pracował wcześniej w tradycyjnych szkołach i doszedł do wniosku, że dzieci powinny być gotowe na zmiany, które przyniesie przyszłość. Sądzi, że pierwotne umiejętności przydadzą się do tego bardziej niż to, czego zwykle uczy się dzieci w szkolnych ławkach.

Źródło: Deep Green Bush School Źródło: Deep Green Bush School

To próba odzyskania dla ludzkości ewolucyjnej ścieżki związanej z harmonią, empatią i głęboką relacją ze światem natury. To próba wychowania nowego pokolenia w duchu wiedzy, umiejętności i mądrości, które umożliwią im powstrzymanie destrukcji naszej planety oraz pomogą uzdrowić świat – czytamy na stronie szkoły.

Deep Green Bush jest zarejestrowana jako szkoła niezależna, toteż nie musi się stosować do programu ministerstwa edukacji Nowej Zelandii.

Dzieci po ukończeniu tej placówki muszą być jednak przystosowane także do życia we współczesnym społeczeństwie, tak więc szkoła pozostaje pod ministerialnym nadzorem.

Źródło: Stuff.nz Źródło: Stuff.nz

Źródło: Konbini

  • best of polska mafa
  • kup