rynek

Opuszczona platforma na morzu zmieniona w najniebezpieczniejszy hotel na świecie

Chcesz zapomnieć o codziennych problemach? Spędź niezapomnianą noc w hotelu położonym w tzw. Alei Huraganów.

Nieco ponad 50 km od wybrzeży Karoliny Północnej znajduje się platforma z latarnią, wykorzystywana niegdyś przez amerykańską straż wybrzeża. Dziś ta stalowa konstrukcja pełni rolę hotelu, nie każdy może sobie jednak pozwolić na nocleg w tym miejscu. Nie chodzi tylko o wygórowaną cenę, sięgającą 300 dolarów za dobę, ale także strach przed spędzeniem nocy w jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie.

lokalizacja

Platformę wybudowano już w 1854 roku, ale dopiero w 2010 roku przeistoczono ją w hotel (bez obaw, w latach 60. ubiegłego wieku przeszła kompletną renowację).

Konstrukcja unosi się 25 metrów nad taflą Oceanu Atlantyckiego, w tzw. Alei Huraganów, a dostać się można na nią tylko łodzią lub helikopterem.

Jest niezwykle trudna w konserwacji, dlatego goście proszeni są o pozostawienie donacji na ten ce l- co dziwi, mając na uwadze sporą kwotę, którą trzeba zapłacić za nocleg w tym przybytku.

hotel

W hotelu nie zazna się luksusów w tradycyjnym rozumieniu tego słowa - nie ma tutaj ekstrawaganckich pokojów, wyszukanych restauracji czy basenów.

Goście doświadczyć mogą jednak czegoś, co powoduje, że cena za pobyt przestaje mieć znaczenie - niczym niezakłóconych widoków na ocean oraz wschodów i zachodów słońca, których nie zobaczą nigdzie indziej.

Źródło: Architectural Digest

zachod
hotel 2
FPTH4
FPTH2
FPTH