kultura

Kontrowersje wokół rzeźby Oskara Zięty, która ma stanąć na wrocławskiej Wyspie Daliowej

Już w maju w ramach rewitalizacji wrocławskiej Wyspy Daliowej stanie 'Nawa' – rzeźba autorstwa Oskara Zięty. Piszemy o kontrowersjach wokół tego projektu.

Niezwykła rzeźba będzie wykonana przy wykorzystaniu FiDU opracowanej przez samego projektanta. Dzięki niej można tworzyć trójwymiarowe formy z zespawanych ze sobą fragmentów blachy stalowej poprzez wtłaczanie pomiędzy nie powietrza pod dużym ciśnieniem. Obecna oferta rewitalizacji Wyspy Daliowej została wybrana spośród siedmiu propozycji na zagospodarowanie przestrzeni. Miasto długo zastanawiało się nad wyborem i choć od początku sprzyjało artystycznemu pomysłowi Oskara Zięty, to nie było pewne jaki wykonawca będzie odpowiedzialny za pozostałe prace rewitalizacyjne. Nie obyło się bez wielu kontrowersji zarówno natury budżetowej jak i artystycznej.

Przedsięwzięcie nie jest tanie, a szacowany koszt wykonania, transportu i instalacji rzeźby to dodatkowe 1,3 mln zł do całego budżetu rewitalizacji, który również przekracza 1 mln zł.

W styczniu wyłoniono ostatecznie wykonawcę i potwierdzono również, że rzeźba powstanie. W obecnym kształcie projekt zdaje się mieć jednak tyle samo zwolenników co przeciwników.

Z jednej strony to świetnie, że w końcu miasto odważyło się zainwestować w bardzo wysoką jakość artystyczną projektu i nie przestraszyło się kosztów.

Z drugiej zaś, trzeba przytomnie wziąć pod uwagę w jakiej kondycji są inne tego typu tereny, które również wymagają natychmiastowej rewitalizacji. Wystarczy pomyśleć ile projektów o mniejszej skali mogłoby zrealizować miasto w tym budżecie.

źródło zdjęcia: wroclaw.pl

– Już po raz kolejny opadają ręce na festiwal kuriozalnych kulturalnych pomysłów. 1,3 mln zł na rzeźbę, która będzie sobie stała na wyspie Daliowej? Na Boga, czy nie ma w tym mieście innych wydatków? Wyrzucaniu pieniędzy w błoto na nie wiadomo komu służącą rzeźbę mówię nie – protestował radny Sebastian Lorenc podczas sesji rady miejskiej.  – Naprawdę nie mamy na co wydawać pieniędzy? Zapraszam na Oporów, na ul. Kadłubka. Jest tam boisko, od lat gmina nie jest w stanie wyłożyć 150 tys. zł na rewitalizację boiska, na którym codziennie grają dzieci – dodaje radny w wywiadzie dla Gazety Wrocławskiej.

Pod koniec stycznia rzeźby nie było jeszcze w planie zagospodarowania przestrzennego Wrocławia, co, jak podkreślał Aleksander Obłąk z inicjatywy 'Akcja Miasto', w ogóle dyskwalifikowało możliwość jej powstania.

Aktywista wytykał miastu także brak konsultacji społecznych oraz brak konkursu dla artystów równoznaczny z arbitralnym wyborem projektu Zięty. Urzędnicy wydają się jednak być głusi na przeliczanie inwestycji w rzeźbę rzeźbę na kilometry chodników czy ścieżek dla rowerów. Zdaniem urzędników konkurs artystyczny jest tu niepotrzebny i formalnie wystarczył tylko taki, w którym wyłoniono wykonawcę proponującego najkorzystniejszą ofertę finansową.

Urzędnicy mają nadzieję, że rzeźba przyciągnie do Wrocławia nowych turystów, co z kolei ma wzmocnić lokalne punkty usługowe i handlowe.

Miasto liczy, że instalacja okaże się długofalowym sukcesem na skalę wrocławskiego Pomnika Anonimowego Przechodnia Jerzego Kaliny.

 On także stanął na swoim miejscu bez żadnego konkursu – zaznacza wicedyrektor Wydziału Kultury UM Jerzy Pietraszek w rozmowie z radiogra.pl.

Jak podkreśla architektka Joanna Styrylska, najważniejsze, że na wyspie ma być bezpiecznie i czysto. Przestrzeń zostanie przywrócona do użytku z zachowaniem całej aktualnej zieleni. Urzędnicy zapewniają, że w związku z remontem z wyspy nie znikną żadne drzewa, nawet tzw. samosiejki. Dookoła powstają nowe ścieżki dla pieszych, siedziska, oświetlenie i zieleńce.

Jak instalacja wpisze się w obraz miasta i czy stanie się autentyczną atrakcją turystyczną - pokaże czas. Fakt, że rzeźbie nie można odmówić rozmachu. Będzie miała 6-7 metrów wysokości i 15 metrów długości. Będzie można oglądać ją od zewnątrz i od środka.

– Nad projektem rzeźby pracowałem z moim zespołem ponad rok. Szukaliśmy dla niej pasującego miejsca, takiego, by stała się częścią krajobrazu – mówił projektant w wywiadzie dla Gazety Wrocławskiej.

Zakończenie prac planowane jest na przełom kwietnia i maja, a otwarcie na długi weekend majowy. Zapraszamy do Wrocławia, żeby efekty rewitalizacji zobaczyć na własne oczy i wyrobić sobie własne zdanie.

Tekst: Martyna Majewska

  • best of polska mafa
  • kupprenumerata