media

Wrzucasz ciągle zdjęcia ze swoją drugą połówką na Facebooka? To znak, że masz nieudany związek

Osoby, które dobrze czują się w swoim związku, nie dzielą się swoim szczęściem non stop na Facebooku. Dlaczego?

Wiele osób wciąż jest zdania, że jeśli czegoś nie ma w internecie, to znaczy, że nie istnieje. Dlatego niektórzy tak chętnie dokumentują całe swoje życie na portalach społecznościowych. Nadmierne korzystanie z portali społecznościowych wiąże się z ciągłym porównywaniem się z innymi i zostało przez naukowców powiązane z większym ryzykiem depresji oraz brakiem równowagi psychicznej.

To, co wrzucamy na Facebooka czy Instagrama często bywa odbiciem tego, jak chcemy być postrzegani – z tego powodu niektórzy dzielą się na portalach społecznościowych wszystkimi aspektami swojego związku.

Duża ilość polubionych postów dotyczących aktualnej relacji może utwierdzić nas w przekonaniu, że związek zmierza w dobrym kierunku, podczas gdy w rzeczywistości przymykamy oczy na różne jego aspekty, które wykraczają poza portale społecznościowe.

pary2

Ciągłe zapewnianie o swoim uczuciu za pośrednictwem portali społecznościowych oznacza, że jesteśmy mniej obecni w związku – niektórzy zamiast naprawdę spędzać czas ze swoją drugą połówką wciąż sprawdzają, ile polubień ma ich wspólne zdjęcie.

Radość płynie z przebywania razem, a nie wrzucania na Facebooka postów o przebywaniu razem.

Osoby, które dobrze czują się w związku, nie muszą patrzeć oczami swoich facebookowych znajomych na swoją relację. Nie czują również potrzeby udowadniania innym, że ich związek jest udany. Oczywiście to wszystko nie znaczy, że należy całkowicie wymazać obecność partnera ze swojego Facebooka – takie działanie również jest niezdrowe. Chodzi po prostu o to, aby zachować umiar i spędzać ze swoją drugą połową więcej czasu, niż spędza się, pisząc o niej na Facebooku.

Źródło: Business Insider

  • kupnumer

Najnowszy numer F5 Print Edition 'Nowa Europa' jest poświęcony dominującym tendencjom w procesie budowy nowej, europejskiej tożsamości – uwzględniającej wpływy imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, jak również krajów byłego bloku wschodniego. Gorąco zachęcamy do lektury.

  • kupprenumarata