kultura

Ludzie, którzy przeklinają, mają k***a bogatsze słownictwo

Wulgarny język kojarzymy często z intelektualną nieporadnością. Tymczasem okazuje się, że każda k***a w twoim słownictwie, może być oznaką rozwiniętych zdolności językowych.

Rynsztokowy język – określając w ten sposób czyjeś wypowiedzi, wykluczamy takiego rozmówcę z dyskusji, często przypisując mu niedojrzałość intelektualną. Tymczasem najnowsze badania pozwalają wysuwać hipotezy całkowicie dyskredytujące powyższy pogląd. Psychologowie z Massachusetts College of Liberal Arts twierdzą, że osoby szastające przekleństwami mogą posiadać lepsze umiejętności językowe od rozmówców bardziej powściągliwych.

http://ak-hdl.buzzfed.com/static/2014-07/15/16/enhanced/webdr04/anigif_enhanced-32579-1405456004-12.gif

Amerykańskie badania pozwalają również spekulować na temat tego, że wulgarność może ściśle wiązać się z danym rodzajem osobowości, na przykład neurotyzmem (z kolei osoby rzadziej przeklinające mogą być bardziej towarzyskie). Eksperyment polegał na tym, że osoby w przedziale wiekowym 18–22 (zarówno kobiety, jak i mężczyźni) miały za zadanie wypowiedzieć jak najwięcej przekleństw w przeciągu minuty (dopuszczalne były różne kombinacje z angielskimi słowami jak 'ass pirate', 'cum dumpster' czy 'shitbag'), następnie w przeciągu następnej uczestnicy mieli wymienić jak najwięcej nazw zwierząt.

swearrr

Okazuje się, że ci badani, którzy znali wyszukane wulgaryzmy, wykazali się również dobrą znajomością z zakresu zoologii. – Rezultaty tych badań wskazują, że osoby, które dobrze opanowały słownik przekleństw, posiadają także większy zasób słów – to zupełnie wbrew stereotypom na temat wulgarnych ludzi – twierdzi jeden z badaczy.

Oznacza to zatem, że bogaty słownik wulgaryzmów jest skorelowany z możliwościami intelektualnymi.

Pamiętajcie o tym. Zwłaszcza wtedy, gdy zdarzy wam się zakląć na ulicy, a ktoś będzie patrzył na was jak na idiotę.

chciwosc
  • Prenumerata