kulturaPatronaty

'Rodzice, nie inwestujcie w tandetę!', czyli edukacja estetyczna dla dzieci

O projektowaniu z dziećmi i edukacji estetycznej rozmawiamy z Aleksandrą Krupą z Kids Design Space. 

Lista projektantów, którzy wzięli udział w tym wyjątkowym projekcie jest imponująca. Projektowania z dziećmi nie przestraszyli się: Oskar Zięta, Malafor, Mariusz Gorzelak, Barbara Śniegula i wielu innych. Zderzenie dwóch kreatywnych światów zaowocowało wystawą, którą można obejrzeć do 23 stycznia w Krzywym Kominie we Wrocławiu. O zaraźliwej wyobraźni najmłodszych, przygodzie, jaką są warsztaty z dziećmi, oraz o dawaniu dobrego przykładu opowiada Aleksandra Krupa z Fundacji Open Mind, koordynatorka projektu Kids Design Space – dzieci projektują przestrzeń.

 

F5: Często słychać głosy, że w Polsce za mało czasu poświęca się na wychowanie estetyczne. Jak nauczyć dzieci tego, czym jest dobre wzornictwo? 

Nie powiem tu nic odkrywczego – dając im dobry przykład. Telewizja kusi niezliczoną liczbą kolorowych reklam produktów, które niekoniecznie są dobrej jakości. Szczególnie teraz, przed Bożym Narodzeniem, ilość oferowanych zabawek jest ogromna.  

Uczmy dzieci dokonywać mądrych wyborów, nie otaczajmy ich bezwartościowymi przedmiotami, które po chwili wylądują w śmietniku.

Kupujmy mniej, wybierając produkty dobrej jakości, które są nie tylko funkcjonalne, ale i ponadczasowe. Odwiedzajmy z dziećmi miejsca, w których będą mogły kształtować swój zmysł estetyczny, pokazujmy im piękne przedmioty, którymi warto się otaczać. Jestem przekonana, że taka praktyka zaowocuje w przyszłości. 

Jak zadbać o taką edukację swojego dziecka? W naszym otoczeniu pełno plastikowych, brzydkich zabawek, przedszkola też wyglądają różnie. To chyba trudne zadanie? 

Myślę, że sporo zależy od świadomości rodziców i nauczycieli. Dlatego warto edukować obustronnie – dorosłych, że nie warto inwestować w tandetę, generując przy tym góry niepotrzebnych przedmiotów, a dzieciakom tłumaczyć, czym jest dobry projekt, choćby przez takie programy jak 'KIDS DESIGN SPACE – dzieci projektują przestrzeń'. 

Projekt udowodnił nam, że dzieci są bardzo kreatywne, a do twórczych działań nie potrzebują skomplikowanych urządzeń czy tabletów.

Pozwólmy korzystać im z przedmiotów codziennego użytku, dajmy im sznurki, taśmę, kredki czy papierowe naczynia, z których z pewnością stworzą fantastyczne projekty. Rozmawiajmy przy tym z dziećmi, chwalmy ich pomysły i szukajmy wspólnych rozwiązań, tak by miały poczucie, że to, co robią, jest ważne i ma głębszy sens. To wcale nie jest takie trudne! 

Właśnie ruszyła wystawa podsumowująca cały projekt, a za Wami pół roku pracy. Co można zobaczyć na wystawie?

Tak naprawdę to półtora roku. Cały rok trwały przygotowania do projektu: planowanie harmonogramu, spotkania z fantastycznymi projektantami oraz partnerami i, co ważne, pozyskiwanie środków. Podczas wystawy zaprezentujemy koncepcje stworzone wspólnie z projektantami i dziećmi. Porozmawiamy o roli edukacji kulturalnej i edukacji estetycznej w wychowaniu dzieci. Wspólnie z kuratorką wystawy, Izabelą Bołoz, staramy się pokazać w ciekawy sposób tę pracę z dziećmi. Z tymi dzieciakami, które odwiedzą wystawę, stworzymy niektóre jej elementy. Będzie można na niej zobaczyć koncepcje, prototypy i modele. Prace zaprezentujemy w maju 2016 podczas Międzynarodowego Festiwalu Dobrych Projektów 'Wroclove Design'.

Kids design space

Jak pracowało się z dziećmi? Wiem, że ma Pani spore doświadczenie, ale jestem ciekawa, jak poradzili sobie projektanci zaproszeni do projektu.

Większość projektantów to świetni dydaktycy, którzy mają już pewne doświadczenie w pracy z dziećmi. Dla części z nich spotkanie warsztatowe z małymi uczestnikami było udanym debiutem. Myślę jednak, że dla wszystkich udział w projekcie był sporym wyzwaniem, z którym z przyjemnością się zmierzyli. To ogromna przyjemność patrzeć na ogromne zaangażowanie oraz pasję, z jaką projektanci dzielili się swoją wiedzą z dzieciakami. To było bardzo zaraźliwe! Dzieci dzięki temu szybko wchodziły w temat spotkania i wymieniały się pomysłami.

Coś Was zaskoczyło w pracy z dziećmi nad tym projektem? Co było dla nich trudne, co łatwe, co je najbardziej ciekawiło?

Najtrafniej na to pytanie odpowiedzieliby sami projektanci. Jeśli miałabym uogólniać, to zawsze ciekawi to, co nowe, jeszcze nieodkryte. Z ogromnym entuzjazmem dzieciaków spotkaliśmy się podczas wycieczek na ASP, zarówno na Wydział Szkła, jak i do pracowni Druku Wklęsłego i Wypukłego. Dzieciaki poznały tam sporo urządzeń i procesów, których nie doświadczają na co dzień, a poznanie tajników powstawania szklanki czy książki w tradycyjnych metodach rzemieślniczych jest fascynujące nawet dla dorosłego, więc tym bardziej ekscytowało dzieci. Brak pracy zespołowej to problem, który napotkaliśmy w trakcie trwania projektu.

Mimo, że sporo projektantów w swoich scenariuszach zakładało pracę w grupach, finalnie trudno było to osiągnąć, niezależnie od tego, czy była to grupa dzieciaków młodszych, czy starszych.

Z zawrotną szybkością pojawiały się pomysły. Na każdym ze spotkań powstawały fantastyczne projekty, których opisy były na tyle rozbudowane i fantazyjne, że ciężko mi je teraz powtórzyć. Dzieciaki mają ogromną wyobraźnię!

 
chciwosc
  • Prenumerata