rynek

Czy w Polsce kobiety rzeczywiście płacą więcej?

Podczas gdy na świecie trwa dyskusja na temat ukrytego w różnych produktach dla kobiet 'różowego podatku', my sprawdzamy, czy w Polsce istnieje podobny problem.

Coraz więcej produktów ma swoje damskie i męskie odpowiedniki. O ile taki podział w kwestii produktów kosmetycznych jest zrozumiały, to np. wersja długopisów ‘dla niej’ i ‘dla niego’ może być dla wielu co najmniej dziwna. Sytuacja staje się jeszcze bardziej niedorzeczna w momencie, kiedy produkty w różowych opakowaniach rażą nie tylko infantylnością, ale także wyższą ceną.

Wiele zagranicznych przykładów pokazuje, że sporo produktów różni się ceną w zależności od tego, czy jest w wersji żeńskiej, czy męskiej.  

Francuska organizacja feministyczna Georgette Sand nie ma co do tego żadnych wątpliwości. W sieci sklepów Monoprix (tłum. 'jedna cena') za opakowanie maszynek do golenia trzeba zapłacić 1,8 euro. Mężczyźni za swoje golarki zapłacą o 8 centów mniej, ponadto w tej cenie otrzymają więcej maszynek. – Sklep wykorzystuje to, że produkty higieniczne dla kobiet i mężczyzn nie są umieszczone obok siebie, by wprowadzić różne ceny za rzeczy, które są podobne, jeśli nie identyczne – czytamy w oświadczeniu Georgette Sand. Monoprix odpiera ataki argumentem, że męskich golarek sprzedaje się więcej i stąd może sobie pozwolić na niższą cenę. Z kolei raport francuskiej porównywarki tamtejszych cen produktów - MonsieurDrive.com pokazuje, że kobiety płacą średnio o 4 proc. więcej niż mężczyźni. W marcu bieżącego roku autorzy badania porównali 26 produktów dla kobiet i mężczyzn, które były sprzedawane w sklepach internetowych największych francuskich sieci handlowych.

Cena ‘kobiecego koszyka’ wypełnionego podstawowymi kosmetykami osiągnęła 35,40 euro, a ‘męskiego’ - 33,90 euro.

Różnice w cenach dotyczą przede wszystkim maszynek i pianek do golenia oraz żeli pod prysznic. Francuskie aktywistki coraz głośniej domagają się zniesienia ‘różowego podatku’. Na platformie www.change.org petycję o zniesienie wyższych cen dla kobiet podpisało już blisko 50 tys. osób. Na Tumblr womantax.tumblr.com Francuzki wrzucają zdjęcia produktów, do których według nich doliczono niesprawiedliwy podatek. Mimo, że różnice w cenach to głównie kilka eurocentów, to w skali roku może się uzbierać całkiem spora suma.

scho

Francja nie jest jedynym krajem, w którym kobiety muszą płacić więcej. Do 1995 roku w Kalifornii kobiety płaciły rocznie o 1351 dolarów więcej za te same produkty niż mężczyźni. Wówczas Kalifornia jako pierwszy stan zniosła dyskryminację cenową wg. płci. Ale, żeby nie było tak idealnie, dotyczy ona jedynie usług, np. prania chemicznego, a nie samych produktów, które w dalszym ciągu można spotkać w wyższych cenach.

Te niesprawiedliwości postanowiła udowodnić redaktorka serwisu mic.com, przeprowadzając eksperyment na kilku podstawowych produktach kosmetycznych.

Wnioski były podobne - za produkty dla kobiet zapłaciła 42,69 dolarów, a dla mężczyzn 37,42 dolary. Warto dodać, że kosmetyki były tych samych marek, miały podobne właściwości i te same objętości.

Szacuje się, że amerykańskie produkty osobiste dla kobiet są droższe od tych dla mężczyzn o 14 proc. Eksperci tłumaczą, że jest to wina systemu, który za produkty ‘ładniej opakowane’ każe sobie więcej płacić. Francuskie aktywistki nawołują do bojkotu – kobiety, po prostu nie kupujcie droższych produktów! Według nich takie działanie może być skuteczne.

A jak jest z tym na naszym rynku? Postanowiliśmy zrobić proste badanie. Kupiliśmy 5 podstawowych produktów kosmetycznych w wersji damskiej i męskiej. Zależało nam, żeby ceny porównać w obrębie tych samych marek, objętości i podobnych właściwości oraz składów. Na zakupy poszliśmy do jednej z najpopularniejszych sieci drogerii w kraju. Kupiliśmy jednorazowe maszynki do golenia marki Wilkinson, dezodorant w kulce Rexony, żel pod prysznic Adidasa, szampon Nivea i piankę do golenia Gillette.

Końcowa cena może wielu zaskoczyć... za koszyk pełen męskich produktów zapłaciliśmy 64,55 zł, a za koszyk damskich - 64,25 zł ! Czy to znaczy, że w Polsce to mężczyźni płacą więcej?

rach
Szampon NIVEA, 400 ml - różnica w cenie: produkt męski 3 zł droższy Szampon NIVEA, 400 ml - różnica w cenie: produkt męski 3 zł droższy

Nie do końca. W naszych zakupach pianka do golenia dla kobiet była droższa aż o 2 złote, zaś żel do mycia ciała o 70 groszy. O wyższej cenie męskich produktów zaważył szampon NIVEA, którego skład praktycznie niczym się nie różni od wersji damskiej.

Pianka do golenia Gillette: różnica w cenie: produkt damski 2 zł droższy Pianka do golenia Gillette: różnica w cenie: produkt damski 2 zł droższy
Żel pod prysznic: różnica w cenie - produkt damski 70 groszy droższy Żel pod prysznic: różnica w cenie - produkt damski 70 groszy droższy

Na 5 zakupionych produktów dwa z nich były w takich samych cenach. Co ciekawe, były to jednorazowe maszynki do golenia i dezodoranty, czyli produkty, które we wcześniej przytoczonych, zagranicznych przykładach, zdecydowanie różniły się cenami.

Jednorazowe maszynki Wilkinson
Jednorazowe maszynki Wilkinson

Podsumowując: jeden męski produkt z naszej zakupowej listy był droższy od kobiecego, dwa z nich były w takiej samej cenie, a dwa kobiece produkty były droższe od męskich. Ponieważ wnioski z zakupów nie pokazały, że w Polsce mamy problem dyskryminacji płci względem cen – postanowiliśmy zrobić szybkie zakupy w sklepie on-line Auchan. Tutaj nie było żadnych wątpliwości - produkty dla pań i panów tych samych marek, takich samych właściwości i rozmiarów kosztowały dokładnie tyle samo!

Zakupy w Auchan
Zakupy w Auchan