kulturamedia

Nowe oblicze ONR

Udało nam się porozmawiać z członkami ONR, którzy zrobili sporo szumu w sieci ogłaszając, że teraz walczą o równość, prawa człowieka i odbudowanie tęczy na Placu Zbawiciela.

Kiedy Facebook usunął profil ONR-u ze względu na treści i symbole propagujące nienawiść, w obozie polskich narodowców zawrzało. Oczywiście szybko powstał nowy fanpage organizacji, ale tym razem przyjął zupełnie inną formułę. - Zmieniliśmy zdanie. Od dziś walczymy o prawa człowieka, o równość i odbudowanie tęczy - napisali twórcy strony, po czym zasypali sieć dowcipnymi memami promującymi Polskę wielokulturową i tolerancję wobec mniejszości. Odmieniony wizerunek Obozu Narodowo-Radykalnego błyskawicznie zyskał wielu fanów, w ciągu kilkunastu dni profil polubiło niemalże 20 tys. ludzi (fanpage działa od 22 stycznia). Postanowiliśmy dotrzeć do autorów całego zamieszania i zapytać o co chodzi.

F5: ONR walczy o prawa człowieka, równość i odbudowę tęczy?!

ONR Obóz Narodowo-Radykalny: Boli nas, kiedy kogoś to jeszcze dziwi. Może kiedyś Obóz Narodowo-Radykalny kojarzono inaczej, dziś jednak chcemy zapomnieć o tamtej haniebnej przeszłości i z jasnym patriotycznym spojrzeniem budować przyszłość wielokulturowej Polski. Nasze hasła to równość, prawa człowieka i odbudowanie tęczy na Placu Zbawiciela - symbolu przymierza i różnorodności dla wszystkich (tak, wiemy, spaliliśmy ją ostatnio, ale teraz bardzo się tego wstydzimy). Ktoś jeszcze przed wojną wprowadził nas w błąd i powiedział, że patriotyzm to coś związanego z sianiem nienawiści, biciem słabszych, gettem ławkowym dla Żydów i pogardą dla innych poglądów czy wyznań. To złe dzieło kontynuowali w PRL nasi ojcowie założyciele, jak Bolesław Piasecki, aktywny judeosceptyk i jednocześnie członek komunistycznych władz. Dziś nie jesteśmy dumni z tej przeszłości. Na szczęście otrzeźwieliśmy i wiemy już, że patriota to człowiek, który pracuje dla Polski, dba o dobro wspólne, szanuje prawa i wolność innych, a nawet - co zabrzmi radykalnie - płaci tutaj podatki, choć na Cyprze byłoby taniej. Chcemy walczyć o Polskę dumną ze swojej różnorodności wyznaniowej i etnicznej, która będzie otwarta dla wszystkich, bez względu na płeć, rasę, klasę społeczną czy orientację. Wiemy, że kiedyś zrobiliśmy wiele złych rzeczy, ale chcemy się poprawić. Mamy nadzieję, że nam uwierzycie. Uwierzycie, prawda?

Fanpage dawnego ONR został usunięty ze względu na treści i symbole propagujące nienawiść Fanpage dawnego ONR został usunięty ze względu na treści i symbole propagujące nienawiść

Kto stoi za nowym wizerunkiem ONR?

Jesteśmy zwykłymi ludźmi i możliwe nawet, że czasem mijacie nas na ulicy. Jesteśmy patriotami, czyli uczymy się i pracujemy jak najlepiej, a w wolnym czasie robimy coś społecznie dla innych. Mieliśmy po prostu dość drętwej gadki o tym, kto może, a kto nie może być Polakiem. Mieliśmy dość zastraszania naszych przyjaciół, którzy z racji poglądów, wyznania czy orientacji są w tym kraju obywatelami drugiej kategorii. Chcemy żyć w spokoju, bez corocznego pokazu terroru, jaki skrajne ugrupowania prawicowe fundują nam 11 listopada. Dlatego sami wielokrotnie zgłaszaliśmy nasz stary fanpage, bo nie mogliśmy znieść tego, że jesteśmy tacy okropni. Wrzucaliśmy na niego zresztą same suchary, jakieś niby narodowe trololo, żeby tylko szybciej nas zdjęli. Zaraz po tym, jak Facebook powiadomił nas o usunięciu strony ONR, postanowiliśmy zrobić ją na nowo tak, jak powinna wyglądać od początku. Równość to w tym kraju radykalny postulat, a słowo ‘naród’ ktoś sobie ostatnio bezprawnie przywłaszczył. Więc Obóz Narodowo-Radykalny pasował jak ulał. Może to utopia, ale kto nie chciałby takiej Polski?

Po uruchomieniu nowego fanpage'a i zmianie wizerunku, ONR szybko zdobywa nowych fanów Po uruchomieniu nowego fanpage'a i zmianie wizerunku, ONR szybko zdobywa nowych fanów

Szybko udało wam się zrobić spory szum w sieci i poza nią. Jak zareagowali prawdziwi ONR-owcy?

Jak to? Przecież my jesteśmy prawdziwi. Naród to społeczność oparta na woli i chęci wspólnego budowania, nie jakieś dzikie plemię w kominiarkach rozwalające squaty i rwące drzewka. Naród to nauczycielka o feministycznych poglądach, para zakochanych w sobie chłopaków z osiedla czy Turek, który skończył tu studia i rozkręca mały biznes. Oni wszyscy razem z nami tworzą naród. Radykalnie to podkreślamy i dlatego właśnie jesteśmy ‘narodowo-radykalni’. Tamte niedobitki, które jęczą po ciemnych zakątkach internetu, bo wciąż tęsknią za zadymą. Te wszystkie Pięty, Pawłowicze, Oka i Hosery, których fiksacje długo by tu wymieniać, mogą nam nafiukać. Przyszłość należy do nas! Wiemy, że wśród naszych fanów czy fanek są feministki, geje, lewaki, liberałowie, a nawet dzieci z in vitro. A przede wszystkim zwykli ludzie, którzy mieli dość naszej nachalnej bogoojczyźnianej propagandy. I bardzo dobrze. To przecież ich Polska, niech się nią cieszą z nami.

ONR

Sami tworzycie treści, które się u was pojawiają czy angażujecie też fanów?

Jesteśmy społecznością, więc jeśli ktoś zrobi coś dobrego dla nowej tęczowej Polski, chętnie to wrzucamy. Sami też wymyślamy wiele rzeczy, przypominamy bohaterów narodowych jak Edelman czy Skłodowska-Curie, dbamy o edukację młodzieży wstępującej w nasze szeregi, to ciężka praca.

onr

Nie boicie się, że i wasz fanpage zostanie usunięty ze względu na wykorzystywanie nazwy, jakby nie było, legalnej organizacji?

Jak dotąd się to nie stało, więc widać kto tu jest prawdziwy, hę? Naszych podróbek nie zgłaszamy, ale widzimy, że ludzie sami poznają się na rzeczy. Pomimo ciężkiej pracy zmobilizowanej przez nich gimbazy, która co noc lajkuje ich z fałszywych kont, nie mają dużych sukcesów. Żyj i pozwól żyć innym, nawet jeśli sadzą tak srogie bzdury - to nasze nowe motto.

onr

Format mema świetnie zadziałał w waszym przypadku. Chcecie przy tym zostać, czy planujecie rozszerzać działalność?

Chętnie stworzylibyśmy jakieś media, możliwe najbardziej reżimowe jak to kiedyś określaliśmy. Teraz byłby to reżim kultury i czytelnictwa. Codziennie Teatr Telewizji i rozmowy z pisarzami, a zamiast durnych tańców z gwiazdami marzy nam się powrót teleturnieju Wielka Gra. Na razie jednak powoli, teraz mamy memy, jak zbudujemy Wielką Polskę Wielokulturową, pomyślimy nad tym, żeby się rozwinąć.

onr

Dlaczego nie chcecie ujawniać swoich tożsamości?

Ze skromności. Polska to wspólne dzieło, nie możemy jej sobie przywłaszczać. Nie chcemy być celebrytami, świecić twarzami w telewizjach śniadaniowych. Uważamy, że czas wodzów się skończył i tylko ktoś, kto ma nierówno pod kopułą, może jeszcze chcieć takiego lansu. Poza tym jesteśmy zupełnie zwykli, mamy przyjaciół i rodziny, lubimy bezy oraz zbieranie polskich grzybów w polskich lasach.