O tym się mówi

5 filmów, który zmieniły trendy w pokazywaniu seksu

Kiedyś zwykły pocałunek bohaterów wywoływał zgorszenie wśród widzów. Dziś kino nie zna żadnych granic. Jak to wszystko się zmieniło?

Chyba każdy przeżył w dzieciństwie podobną sytuację: oglądacie film z całą rodziną, na ekranie kroi się gorąca scena, a wy nagle słyszycie - wyjdź! To nie dla ciebie! Pomyślcie teraz, że przez wiele lat widzowie byli dziećmi, a cenzorzy - rodzicami. Na przełomie lat 20. i 30., podczas gwałtownego rozwoju kina, władze Stanów Zjednoczonych uważały, że bohaterowie odtwarzanych na ekranach filmów są dla widzów jak bliscy znajomi, należy zatem odsiewać to, co złe i nieprzyzwoite. Murem cenzorskim był wprowadzony w latach 30. Kodeks Haysa, określający to, czego kinomani nie mogą oglądać. Seks? Zapomnijcie! Kodeks Haysa nie zezwalał nawet na pokazywanie par mieszanych, a co dopiero jakiejkolwiek nagości czy - nie daj Boże - wstrętnego, ohydnego seksu.

A potem pojawiły się szalone lata 60. i 70., kodeks Haysa odszedł w zapomnienie, a ekranowe postacie z całego świata zaczęły figlować aż miło. Oto pięć filmów, które przesunęły granice obyczajowości w kinie.

1. Ostatnie tango w Paryżu (1972), reż. Bernardo Bertolucci

lasttango

O czym jest ten film - o dwójce nieznajomych sobie ludzi, którzy raz w tygodniu spotykają się, by uprawiać seks. Nie znają swoich imion, nie czują żadnej namiętności - czysta mechanika.

Co zmienił w kinie - jako pierwszy mainstreamowy film w historii pokazał seks tak dosłownie, w dodatku angażując do tego znanych aktorów - Marlona Brando i Marię Schneider. Co prawda dziś trochę trąci myszką, ale co to się działo 40 lat temu...

Skala rumieńca, jaki mamy na twarzy, oglądając ten film - raczej bladź, nie takie rzeczy widziało się w podstawówce na video, gdy rodziców nie było w domu.

2. 'Imperium zmysłów' (1976), reż. Nagisa Oshima

imperium

O czym - bohaterowie poznają się w hotelu. Ona jest pokojówką, on dyrektorem z żoną i dziećmi. Szybko porzuca rodzinę, by wraz z kochanką oddać się szaleństwu namiętności, które systematycznie zacznie przekraczać kolejne granice.

Co zmienił - seks w 'Imperium namiętności' (oraz młodszym o dwa lata 'Imperium zmysłów' tego samego reżysera) jest pokazany jako niszczycielska, odbierające życie siła, a bohaterowie intensyfikują swoje doznania, robiąc rzeczy naprawdę obsceniczne. Takiego wyuzdanego fiku - miku kino przed filmem Oshimy jeszcze nie widziało, dlatego film został wycofany z wielu krajów, a reżyserowi przypięto łatkę zboczeńca.

Skala rumieńca - oj, jest gorąco. Rumieniec czerwony jak cegła.

3. Kaligula (1979), reż. Tinto Brass

kaligula

O czym - po śmierci cesarza Tyberiusza władzę w Rzymie sprawuje młody, obłąkany Kaligula. Wkrótce jego stan jeszcze bardziej się pogarsza, a chory umysł pożąda coraz to nowych doznań erotycznych.

Co zmienił - 'Kaligula' był pierwszym filmem, który połączył wysokobudżetowy rozmach z czystą pornografią - w której udział biorą, co lepsze, naprawdę cenieni aktorzy (Malcolm McDowell, czyli Alex z 'Mechanicznej pomarańczy', John Gielgud czy nawet Helen Mirren). Trudno to opisać - wyobraźcie sobie np. 'Igrzyska śmierci', w których nagle, ni stąd ni z owąd, każdy robi to z każdym. W początkowym zamyśle reżysera Tinto Brassa film nie miał tak wyglądać, ale na jego nieszczęście producentem 'Kaliguli' był szef erotycznego magazynu Penthouse Bob Guccione, któremu seksu i nagości nigdy nie było mało, dlatego w połowie zdjęć bezceremonialnie odsunął Brassa od filmu i sam zajął się jego dokończeniem. Trochę to czuć, bo 156-minutowy 'Kaligula' jest śmiertelnie nudny.

Skala rumieńca - obudźcie nas na napisach

4. Crash (1996), reż. David Cronenberg

crash

O czym - o pewnym mężczyźnie dołączającym do grupy ludzi, dla których źródłem największej podniety jest udział w... wypadkach samochodowych.

Co zmienił - David Cronenberg bardzo odważnie wszedł w świat ludzkich zboczeń i fetyszyzmu, kręcąc, zdaniem hollywoodzkich krytyków, najbardziej deprawujący film w historii kina. Wielkim przeciwnikiem 'Crash' był telewizyjny magnat Ted Turner, który stawał na głowie, byle tylko film nie wszedł do amerykańskich kin. Dopiero po 'Crash' inni mainstreamowi twórcy zaczęli nieśmiało badać ten temat.

Skala rumieńca - pieszczenie świeżo zszytych blizn, seks przy odtwarzaniu wypadków samochodowych z udziałem gwiazd... Mocne, ale raczej nie bardzo w naszych klimatach. Przełączamy na teledyski Iggy Azalei.

5. 'Życie Adeli' (2013), reż. Abdellatif Kechiche

adelezycie

O czym - bohaterki są dorastające dziewczyny, które powoli zaczynają odkrywać swoją seksualność.

Co zmienił - pokazał seks niezwykle naturalnie, bez upiększeń i sztucznych dziwactw, nie stronił od długich scen erotycznych, pokazywanych niemal bez cięć montażowych, no i jako jeden z pierwszych tytułów - a już na pewno najsłynniejszy - sportretował miłość lesbijską jako coś absolutnie normalnego.

Skala rumieńca - dojrzała malina

  • canal+