Pierwszy w Europie elektryczny driftowóz budowany przez studentów z Wrocławia

Zero Emission Car to projekt tworzony na bazie BMW E36 przez studentów Politechniki Wrocławskiej. Samochód został skonstruowany olbrzymim nakładem pracy, ale młodym pasjonatom zabrakło budżetu, by go dokończyć.
.get_the_title().

Drfiting, czyli jazda w kontrolowanym poślizgu, to dyscyplina motorsportu kojarzona z tylnonapędowymi samochodami z potężnymi jednostkami o mocach rzędu kilkuset koni. Studenci wrocławskiej Politechniki postanowili skonstruować pojazd przystosowany do driftu, ale wyposażony w silnik elektryczny.

Budowa bezemisyjnego driftowozu trwa już ponad trzy lata. Podobne projekty powstały już w Stanach Zjednoczonych, ale Polacy mają szansę być pierwsi w Europie.

Na ten moment w aucie wciąż brakuje akumulatorów. Miejsce na nie przewidziano pod maską. Samochód waży obecnie zaledwie 700 kilogramów, a konstruktorzy przewidują, że po zamontowaniu baterii waga wzrośnie o około 200 kilogramów. Nadwozie BMW zostało wykonane z włókna węglowego, a szyby zastąpiono odpowiednikami z pleksi. Z wnętrza zostało usuniętych wiele elementów, które były zbędne z punktu widzenia użytku torowego. Pojawiły się za to fotele kubełkowe, klatka bezpieczeństwa czy hydrauliczny hamulec ręczny.

Silnik elektryczny znajduje się w miejscu tylnej kanapy i katalogowo rozwija około 140 koni i 230 Nm. Twórcy planują jednak zwiększyć moment obrotowy do nawet 400 Nm.

Projekt jest na bardzo zaawansowanym poziomie, a największą barierą przed jego ukończeniem stał się brak budżetu.

Uczelnia nie jest w stanie dofinansować przedsięwzięcia, więc studenci Politechniki Wrocławskiej szukają wsparcia, by móc zakupić brakujący system sterujący akumulatorami za kwotę około 20 tysięcy złotych. Jeśli macie ochotę wesprzeć budowę unikatowego na skalę europejską elektrycznego driftowozu, możecie to zrobić za pośrednictwem platformy zrzutka.pl.

Tekst: Krystian Kaleta
Zdjęcia: facebook.com/ZeroEmissionCar

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook