Mercedes gotowy na nowe wyzwania w Formule E – czy przeszereguje stawkę jak w F1?

Trwający sezon Formuły 1 pokazuje bezwzględną dominację zespołu Mercedesa. Szczyt formy całego departamentu to idealny czas na poszukiwanie nowych wyzwań. Mercedes jeszcze w tym roku wjedzie nowym bolidem do rywalizacji w Formule E. Z kim się zmierzy w walce o kolejne tytuły i jak idą przygotowania do debiutanckiego sezonu?
.get_the_title().

Do końca obecnego sezonu Formuły E pozostały co prawda jeszcze dwa wyścigi, jednak już warto skupić się na tym co nadchodzi. Pod koniec listopada rusza kolejny, szósty sezon elektrycznej Formuły. Tym razem w czternastu lokalizacjach wyścigowych będzie się ścigało 24 kierowców, czyli o dwóch więcej niż dotychczas. To dzięki temu, że do rywalizacji włączą się dwie nowe ekipy Porsche i Mercedes-Benz. Druga z kolei ekipa, swoją drogą śrubuje rekordy wygranych w Królowej Motorsportu – Formule 1.

Na osiem wyścigów niemiecki zespół koncernu Diamler AG wykazał historyczną skuteczności, odnotowując sześć dubletów! To historyczny rekord w dziejach F1. Tym bardziej oczekiwania Mercedesa wobec startów w Formule E są duże.

Każdy z dwóch niemieckich gigantów ze Stuttgartu ma długą historię wyścigów, a ich decyzja o wejściu w Formułę E jest kolejnym dowodem na niepowstrzymany ruch w kierunku elektryfikacji segmentu automotive na skalę globalną.

Branża motoryzacyjna zmienia się i staje się coraz bardziej elektryczna, to dla nas wyzwanie. Praktycznie zaczynamy od zera, nie wiemy jak to dokładnie działa. Czy są to prawdziwe wyścigi, czy bardziej impreza dla widzów? Zawody na torach w centrum miast przyciągają tysiące fanów, ale jak się mają do prawdziwego sportu? – tego już niedługo się dowiemy. Oczywiście liczymy na sukces, gdyż wyścigi były i są naszą domeną – mówił Toto Wolf, szef działu motorsportu w Mercedes-Benz.

Próżno oczekiwać większych ambicji od zespołu. Kluczem do sukcesu będzie mistrzowskie opanowanie zasad panujących w Formule E, dobrze przygotowany bolid i zaplecze. Obecnie wszystko jest dopinane na ostatni guzik. W najbliższym czasie zostanie ujawniony kierowca, który zasiądzie za sterami elektrycznego bolidu Mercedesa.

Z czasem udział w Formule 1 może stracić na atrakcyjności dla większych graczy, takich jak Mercedes, czy Ferrari. W sezonie 2020 obowiązywać będzie limit poniesionych kosztów przez każdy z zespołów, co ma wyrównać szanse między nimi. 175 mln zamiast 400 mln dolarów w przypadku Mercedesa robi różnicę.

Dla porównania koszty poniesione w FE zamykają się w dziesiątkach milionów dolarów, nie setkach. Tutaj jednak rywalizacja jest znacznie bardziej dynamiczna.

Z myślą o starcie w serii, Mercedes stworzył bolid o nazwie ÈQ Silver Arrow 01, który zaprezentowano w trakcie targów w Genewie. Jednomiejscowiec jest wyposażony w jednostki elektryczne o mocy 340 KM oraz baterie o pojemności zaledwie 52 kW.

Ze względu na restrykcje FIA moc bolidu w trakcie wyścigu jest ograniczona do 272 KM. Jedynie w trybie ataku (kierowcy przypadają dwa odpalenia trybu na wyścig) zwiększana jest chwilowo moc do 306 KM. Dodatkowe doładowanie podczas wyścigu przyznawane jest kierowcy wybranemu przez publiczność.

Wyścigowy Mercedes przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,8 sekundy i maksymalnie rozpędza się do 280 km/h. Zasięg na jednym ładowaniu to mniej więcej 100 km.

W FE nie chodzi nawet o to, by być najszybszym kierowcą, a jest tutaj ich całkiem sporo – Lucas Di Grassiego, Sebastian Buemi, czy Felipe Massa. W tym sporcie przede wszystkim trzeba umieć zarządzać energią, i to znacznie bardziej niż w innych seriach wyścigowych. W odróżnieniu od F1, w Formule E wyścig nie kończy się wraz z pokonaniem linii mety, ale po czasie 45 minut, dlatego tak ważne jest dla wszystkich zespołów odpowiednia strategia. Mercedes być może od razu pokaże się z najlepszej strony, jednak liderzy obecnej klasyfikacji łatwo nie odpuszczą. To odnośnik między innymi do Audi, BMW, Nissana, DS i od teraz również Porsche.

Mercedes-Benz jest marką o długich i udekorowanych historiach w sportach motorowych, a poziom wszystkich jedenastu producentów, którzy wezmą udział w mistrzostwach 2019/20, jest bardzo wysoki. Formuła E idzie w siłę, a zaangażowanie producentów w zrównoważoną technologię wyścigową jest bardzo zachęcająca. Pierwszy wyścig w nowym składzie odbędzie się 22 i 23 listopada w Arabii Saudyjskiej.

Tekst: PM

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook