Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Honda Civic Type R i Warszawa nocą

Gdyby zależało to tylko ode mnie, test Civica Type R przeprowadziłbym w jego naturalnym środowisku, czyli na torze wyścigowym. Nie musiałbym się wówczas przejmować ograniczeniami prędkości i innymi uczestnikami ruchu drogowego.
.get_the_title().

Na tle swoich rywali Civic Type R wyróżnia się ostentacyjnym wyglądem, który można albo kochać, albo nienawidzić. Nie da się jednak zaprzeczyć, że projektanci stworzyli samochód, który wyraźnie komunikuje swoje możliwości. Wystarczy wspomnieć, że na północnej pętli toru Nürburgring wykręcił rekordowy czas wśród aut przednionapędowych. Istota sportowych hatchbacków polega na połączeniu świetnych osiągów z wygodą codziennego użytkowania. Teoretycznie Type R nadaje się do tej funkcji, bo ma niezłe wyposażenie, spory bagażnik czy adaptacyjne zawieszenie. Honda kosztuje jednak niemało, a zapas mocy jest tak olbrzymi, że kupowanie jej jedynie z myślą o dojazdach do pracy mija się z celem.

Ten samochód został stworzony do osiągania świetnych czasów na torach wyścigowych, więc tylko tam jego właściciel będzie mógł w pełni docenić pracę japońskich inżynierów.

Wyjazd na tor z wielu względów nie wchodził w rachubę, więc postanowiłem nie męczyć zarówno siebie, jak i 320-konnej Hondy warszawskimi korkami. Z garażu wyjeżdżałem jedynie pod osłoną nocy.

O ostrym jak samurajska katana Civicu Type R przygotowałem materiał filmowy, który realizowaliśmy po zmroku, by pokazać piękno nocnej i pustej Warszawy.

Tekst, zdjęcia i prowadzący: Krystian Kaleta
Nagrania: Marcin Kunstetter, Sebastian Czarnecki

MOTO