BMW X2 – mały SUV, który trafi w wyszukane kobiece gusta

Odrobinę wyżej zawieszone samochody są coraz modniejsze, przede wszystkim na ulicach miast. Ten trend już dawno zauważyła marka BMW, która wprowadziła do oferty już drugiego kompaktowego SUV-a.
.get_the_title().

X2 uzupełnia lukę w gamie modelowej BMW i wyróżnia się oryginalnym designem, bowiem nie jest jedynie miniaturową wersją X6 i X4. Charakteryzuje się bardziej kompaktowymi wymiarami niż X1, ale kosztuje też nieco więcej. Konkurentami najmniejszego crossovera bawarskiej marki jest Mercedes GLA, Volvo XC40, Jaguar E-Pace, czy Audi Q3. Wszystkie należą do segmentu premium, mają nieco zwiększony prześwit, zbliżone gabaryty i porównywalną cenę.

Według BMW potencjalną grupą odbiorców dla X2 są młode, aktywne osoby mieszkające w mieście. Wpisując się w ten target chętnie zapoznałem się z autem.

Po odebraniu samochodu zszokowała mnie jego specyficzna konfiguracja kolorystyczna i niewielkie rozmiary. Muszę przyznać, że na żywo X2 jest mniejsze niż mogłoby się wydawać oglądając zdjęcia. Pod względem długości i szerokości nadwozia porównywalne jest z serią 1 z nieco wyższym prześwitem. Już po przejechaniu pierwszych kilometrów przekonałem się, że hasło „Radość z jazdy” w tym przypadku nie oznacza emocji za kierownicą. Z drugiej strony nie spodziewałem się nadzwyczajnych wrażeń po połączeniu 2-litrowej jednostki wysokoprężnej z napędem xDrive. Pozytywnie zaskoczyło mnie za to prowadzenie auta, bowiem w zakrętach ma charakterystykę bardziej zbliżoną do osobówki niż do SUV-a.

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

Po kilku dniach spędzonych z X-dwójką znalazłem pięć rzeczy, które najbardziej mi się w niej podobały:

1. Atrakcyjna linia nadwozia

Nazwa X2 może być nieco myląca, bo długość i wysokość samochodu są mniejsze nawet od aktualnego X1. Bryła nadwozia jest jednak dzięki temu bardzo zgrabna. O opadającej ku tyłowi linii dachu producent mówi co prawda jak o sylwetce coupé, ale na przestrzeni ostatnich kilku lat to określenie jest używane nieco na wyrost. Z moich kilkudniowych obserwacji wynika, że stylistyka i niewielkie rozmiary BMW X2 przekonują do siebie zwłaszcza kobiety. Egzemplarz testowy otrzymał opcjonalny pakiet M, 19-calowe felgi i… szary lakier, który powoduje, że samochód ginął na ulicy wśród setek innych crossoverów. Na czym polega paradoks? Według BMW ten model dedykowany jest młodym, aktywnym osobom mieszkającym w miastach, którzy chcą wyrazić swój charakter na drodze poprzez emocjonujące auto.

Samochód w konfiguracji, jaką widzicie na załączonych zdjęciach, zapewnia niewidoczność i kompletny brak atencji na drodze, choć jego cena porównywalna jest do kawalerki na warszawskim Tarchominie.

Na szczęście można zdecydować się też na dużo bardziej oryginalne odcienie lakieru, jak Galvanic Gold czy Misano Blue. Niezależnie od koloru nadwozia, bardzo efektowne są przednie i tylne światła wykonane w technologii LED. Pierścienie świetlne diodowych świateł pozycyjnych i dziennych w przednich reflektorach stanowią znak rozpoznawczy modeli BMW.

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Sebastian Czarnecki

2. Detale stylistyczne

W koncepcyjnym modelu BMW X2 zaprezentowanym na salonie w Paryżu w 2016 roku urzekły mnie zwłaszcza trzy elementy, które na szczęście zdecydowano się pozostawić w samochodzie seryjnym.

Znaczek BMW umieszczony na słupku C, który nawiązuje do dwudrzwiowych nadwozi coupé modeli 2000 Neue Klasse i E9 z lat sześćdziesiątych.

Osobiście bardzo podobają mi się też dwie przesadnie duże, okrągłe końcówki układu wydechowego, które dodają autu sportowego charakteru. Trzecim smaczkiem, na który prawdopodobnie większość osób nigdy nie zwróci uwagi, jest odwrócona atrapa chłodnicy względem wszystkich innych współczesnych modeli BMW. Charakterystyczne dla bawarskiej marki „nerki” zawsze rozszerzają się ku górze, a w X2 jest odwrotnie. To zabieg stylistyczny mający przede wszystkim na celu wysmuklenie nadwozia.

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta BMW X2 fot. Krystian Kaleta

3. Ergonomia i wykończenie wnętrza

Braku charakteru nie da się zarzucić wnętrzu testowanego auta. Tapicerka ze skóry perforowanej w kolorze Magma Red powoduje, że kabina pasażerska jest bardzo wyrazista, a wręcz krzycząca. Kokpit, tunel środkowy i boczki drzwi są przeszyte podwójnymi szwami, a eleganckiego charakteru dopełniają listwy w błyszczącej czerni i chromie. Gdybym to ja konfigurował swoje BMW X2 zdecydowałbym się raczej na bardziej ekspresyjny lakier, a kabinie nadał stonowaną formę – czyli dokładnie odwrotnie niż w udostępnionym mi samochodzie. Warto dodać, że design wnętrza jest niemal identyczny jak w BMW X1.

Jak przystało na klasę premium, wykończenie jest na wysokim poziomie, użyte materiały są przyjemne w dotyku, a ich spasowanie nie budzi zastrzeżeń. Rozplanowanie elementów obsługi i multimediów jest bezbłędne.

W ramach pakietu M Sport samochód testowy miał na wyposażeniu trójramienną kierownicę obszytą skórą, sportowe fotele, czy czarną podsufitkę. Warto dodać, że prezentowany egzemplarz był doposażony w niemal wszystkie możliwe opcje cennikowe, wliczając w to chociażby system dwunastu głośników Harman Kardon, kolorowy wyświetlacz Head-Up, czy szklany dach panoramiczny. Na pokładzie był też szereg elektronicznych udogodnień jak asystent parkowania, nawigacja monitorująca korki i utrudnienia w ruchu, a także usługi ConnectedDrive i Consierge.

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta BMW X2 fot. Krystian Kaleta BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

4. Oszczędny i elastyczny układ napędowy

Do napędu posłużył czterocylindrowy, turbodoładowany silnik wysokoprężny o pojemności 2 litrów, który rozwija maksymalnie 190 KM mocy i 400 Nm momentu obrotowego. Katalogowy czas przyspieszenia do prędkości 100 km/h to przyzwoite 7,7 sekundy, ale w akompaniamencie terkotu Diesla nie zapewnia zbytniej ekscytacji. Choć jednostka daje raczej umiarkowaną radość z jazdy, to ma ona inne zalety.

Silnik współpracując z 8-stopniową skrzynią Steptronic i napędem na cztery koła xDrive zapewnia doskonałą elastyczność, która przejawia się poczuciem, że w bezpieczny sposób uda się zakończyć każdy rozpoczęty manewr wyprzedzania.

Co ważne, charakteryzuje się przy tym umiarkowanym apetytem na olej napędowy. W czasie mojego testu średnie spalanie oscylowało w okolicach 8 l/100 km w cyklu miejskim, a na trasie spadło do około 6 l/100 km. Warto dodać, że motor jest nie tylko ekonomiczny, ale też całkiem ekologiczny. Należy jednak pamiętać o regularnym uzupełnianiu płynu AdBlue, który oczyszcza spaliny ze szkodliwych tlenków azotu.

BMW X2 fot. Krystian Kaleta BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta BMW X2 Krystian Kaleta fot. Sebastian Czarnecki

5. Pewność prowadzenia

BMW X2 z napędem xDrive trudno jest wprowadzić w kontrolowany poślizg nadsterowny, nawet po dezaktywowaniu kontroli trakcji.

Jazda bokiem nie jest jednak priorytetem dla potencjalnych właścicieli miejskich crossoverów. Na pewno docenią za to precyzyjny układ kierowniczy i doskonale zestrojone podwozie.

W testowanym egzemplarzu na wyposażeniu znalazło się sportowe zawieszenie M. Zastosowanie krótszych sprężyn i sztywniejszych amortyzatorów obniża środek ciężkości auta o około 10 milimetrów, redukuje przechyły boczne, a dzięki temu zapewnia większą zwinność w zakrętach. Alternatywnie można zdecydować się na zawieszenie adaptacyjne o zmiennej charakterystyce pracy w zależności od preferencji. X2 prowadzi się jak hot hatch i szkoda, że na obecną chwilę w palecie silnikowej nie ma jednostki benzynowej mocniejszej niż 192 KM.

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 fot. Krystian Kaleta

BMW X2 wprowadza nieco ożywienia w segmencie kompaktowych SUV-ów, ale ma jedną podstawową wadę. Egzemplarz testowy został doposażony w niemal wszystkie opcje z cennika, a koszt jego zakupu to ponad 265 tysięcy złotych. Za te pieniądze można kupić praktyczniejsze, ale też bardziej ekscytujące modele – na przykład większe X4, czy znacznie szybsze M140i. Jest jednak X-dwójka, o której na samą myśl serce zaczyna bić mi trochę szybciej. Zapowiedzi mówią o wprowadzeniu na rynek wersji M35i z około 300-konnym motorem czterocylindrowym. Pierwsze zdjęcia pozwalają sądzić, że samochód nabierze rasowego charakteru, dzięki czemu może trafić w gusta nie tylko płci piękniejszej.


Tekst: Krystian Kaleta

Zdjęcia: Krystian Kaleta, Sebastian Czarnecki

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook