Dlaczego nierówności są złe?

Pewien poziom nierówności jest pożądany, ponieważ stanowi bodziec motywacyjny do szeroko rozumianej pracy i rozwoju. Ale im większe nierówności, tym więcej pojawia się problemów społecznych i ekonomicznych.
.get_the_title().

1. Nierówności hamują wzrost gospodarczy

Raport OECD z 2014 roku wskazuje na to, że nierówności dochodowe spowalniają wzrost gospodarczy. Dlaczego tak się dzieje? Badacze z OECD wskazują, że nierówności przyczyniają się do pogorszenia jakości edukacji, zwłaszcza osób biedniejszych. Mało tego, badacze wykazali, że redystrybucja nie redukuje wzrostu gospodarczego.

2. Nierówności to polityczna beczka prochu

Andrew Berg i Jonathan D. Ostry z Wydziału Badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego twierdzą, że wysokie nierówności, które ograniczają dostęp nie tylko do szkolnictwa, ale również do wysokiej jakości usług medycznych, wpływają na nastroje polityczne i potencjalnie mogą wydźwignąć do władzy populistów.

3. Nierówności to marnowanie potencjałów

Część ekspertów zwraca uwagę na to, że w społeczeństwach, gdzie istnieją duże nierówności, kanały awansu społecznego są zablokowane. Oznacza to, że bardzo zdolne osoby z nizin społecznych mają bardzo małe szanse na awans, a to z kolei jest marnowaniem ich potencjału i podkopywaniem merytokratycznego charakteru społeczeństwa i gospodarki.

4. Najbogatsi nie mogą złamać prawa

Organizacja Oxfam szacuje, że majątek 8 najbogatszych mężczyzn jest równy majątkowi połowy ludzkości, czyli ponad 3,5 miliarda najbiedniejszych ludzi. Złośliwi mówią, że jeżeli jest się miliarderem, to nie można popełnić przestępstwa – wtedy zdarzają się tylko nieporozumienia i drobne niezręczności. Podobnego zdania jest ekonomiczny noblista Joseph Stiglitz. Uważa, że za absurdalnym bogactwem idzie również ogromna władza.

Jeżeli posiada się majątki równe wpływom budżetowym części państw, to ma się również władzę do kreowania prawa pod swoje potrzeby.

Noblista uważa, że taka patologia ma szczególne miejsce w USA, gdzie obowiązuje – jego zdaniem – quasi-korupcyjny system finansowania kampanii wyborczych.

5. Coraz większe zadłużenie prywatne, większe zadłużenie publiczne

Część specjalistów zwraca uwagę na to, że rosnące nierówności wynikają między innymi z poluzowania polityki fiskalnej – obniżania podatków, zwłaszcza dla najbogatszych, oraz pobłażania dla największych firm. To przyczynia się do osłabiania jakości usług publicznych takich jak szkoły, czy systemy ochrony zdrowia. Z jednej strony państwa, które folgują bogatym i dużym przedsiębiorstwom, muszą zaciągać długi, żeby utrzymać przynajmniej część jakości usług publicznych, z drugiej strony nie są w stanie utrzymać ich wszystkich i w ramach „tanich państw” redukują część z nich. To z kolei wpędza klasę średnia w długi; osoby z tej grupy muszą je zaciągać, aby utrzymać poziom życia.

6. Większe nierówności to więcej zaburzeń psychicznych

Wśród rozwiniętych gospodarczo krajów zarysowuje się bardzo wyraźna tendencja: tam gdzie nierówności dochodowe są wyższe, wyższy jest też odsetek osób dotkniętych zaburzeniami psychicznymi. Na czele stawki są Stany Zjednoczone, gdzie ten odsetek osób cierpiących na zaburzenia psychiczne wynosi ponad 25 proc. Nieco mniej – ok. 23 proc. – jest w Wielkiej Brytanii. W Niemczech i Belgii jedynie ok. co dziesiąty mieszkaniec cierpi z powodów psychicznych. Co ciekawe, porównania w samych USA wskazują, że istnieje tylko silna korelacja między nierównościami a schorzeniami psychicznymi kobiet.

7. Wyższe nierówności to gorszy stan zdrowia

Osoby żyjące w społeczeństwach, gdzie kanały awansu są pozamykane, znacznie częściej zapadają na choroby układu krążenia. Ma to związek ze stresem, który z kolei bierze się z poczucia niskiego umiejscowienia w hierarchii społecznej. Większe „społeczne dystanse” oznaczają wyższy poziom stresu. To z kolei wpływa na spożycie alkoholu i papierosów. Bardziej nierówne społeczeństwa są po prostu mniej zdrowe.

8. Wyższe nierówności, większa brawura, krótsze życie

Kate Pickett i Richard Wilkinson w swojej książce „Duch równości” opisują badania, które wskazują na to, że w społecznościach, w których istnieją duże zmarginalizowane grupy, tworzy się rodzaj „kultury brawury”. Brawura w warunkach niskiego statusu społeczno-ekonomicznego jest strategią, która może być skuteczna w pięciu się w hierarchii społecznej. To z kolei zwiększa przestępczość oraz liczbę zabójstw.

9. Większe nierówności to więcej otyłych

Ci sami autorzy zwracają uwagę na jeszcze jeden ciekawy aspekt stresu wywołanego nierównościami. Otóż społeczeństwa bardziej nierówne są… grubsze. Istnieje kilka wyjaśnień tego zjawiska. Jak już wspomnieliśmy, większe nierówności to większy stres. Stres jest związany z wydzielaniem się kortyzolu, hormonu, który między innymi wpływa na sposób, w jaki tyjemy. Jeśli jesteśmy zestresowani, to częściej tyjemy w okolicach brzucha. Do tego członkowie nierównych społeczeństw również zajadają stres.

Autor: Kamil Fejfer, Magazyn Porażka

Więcej o bezwarunkowym dochodzie podstawowym przeczytacie w F5 Print Edition „La Familia”, który możecie zamówić tutaj.

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook