Choose Love to sklep, w którym można kupić prezenty dla uchodźców

W centralnym Londynie znajdują się tysiące sklepów. Choose Love wyróżnia się tym, że klientów nie przyciągają wyprzedaże, a chęć zrobienia prezentów uchodźcom.
.get_the_title().

Chociaż to sklep charytatywny, wygląda jak jeden z modnych butików londyńskiego Soho – minimalistyczny wystrój, miła obsługa. To tylko oryginalny koncept, który ma zwrócić uwagę przechodniów. W rzeczywistości za ladą stoją wolontariusze i mimo że można tam wydać pieniądze, to wychodzi się z pustymi rękoma. Mowa o pop-up shopie, który miał swoją premierę rok temu w Londynie.

Sklep uzbierał wtedy aż 750 tys. funtów, co pozwoliło zorganizować 800 tys. posiłków, 3556 noclegów i 25 tys. przedmiotów niezbędnych do przetrwania zimy.

Sklep został założony przez organizację charytatywną Help Refugees i zaprasza klientów hasłem „Shop your heart out, leave with nothing, and feel the love”. Usytuowany przy głównej ulicy, pomiędzy sklepami prezentującymi najnowsze tegoroczne oferty, pop-up shop dzieli się na trzy strefy: przetrwanie, schronienie i przyszłość, z których każda poświęcona jest innemu etapowi podróży uchodźcy. Podczas tegorocznego Black Friday kolejka sięgała aż za winkiel Carnaby Street, gdzie mieści się Choose Love.

Darczyńcy mogą tu kupić różne przedmioty niezbędne uchodźcom, jak śpiwory, koce i lampy solarne.

Poza produktami ratunkowymi, kupujący może zapłacić za udzielenie pomocy prawnej rodzinie uchodźców, czy zorganizowanie opieki psychologicznej. Sklep będzie działał także w okresie przedświątecznym.

Święta Bożego Narodzenia to czas obfitości, ale jest to też moment, kiedy myślisz o ludziach, którzy nie mają tyle szczęścia, co ty – powiedziała Josie Naughton, szefowa Help Refugees. – Kiedy widzisz, ile pieniędzy wydaje się w Black Friday i porównasz to do liczby osób niemogących zapewnić sobie podstawowych udogodnień, to jest to dość szokujące. Chcieliśmy pokazać, że istnieje inny sposób podejścia do konsumpcjonizmu i inny sposób obchodzenia Black Friday.

Nie przewidzieliśmy takiego sukcesu. To, jak ludzie reagowali było niesamowite, po wejściu, kiedy spoglądali na dziecięce buty wybuchali płaczem – relacjonuje Naughton. W sklepie prezentowane są buty i płaszcze dla dzieci, aby nadać ludzką twarz kryzysowi uchodźczemu, o którym w dużej mierze mówi się w liczbach. W tym roku otwarto także filię sklepu w Nowym Jorku i postanowiono zwiększyć kwotę datków przekazywaną na dary dla uchodźców z 94 proc. do 100 proc.

Tekst: DL

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook