6 rzeczy, które powinniście wiedzieć o tegorocznych wyborach w USA

Zarówno Republikanie, jak i Demokraci ogłosili wczoraj sukces.
.get_the_title().

Wybory odbywające się w połowie kadencji obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych uważane są za rodzaj referendum oceniającego jego dotychczasową politykę. Największą uwagę skupiają wybory do Kongresu. Od czterech lat większość w obu jego izbach ma Partia Republikańska. Walka toczyła się o wszystkie 435 miejsc w Izbie Reprezentantów i 35 miejsc w Senacie, a także o fotele gubernatorów.

Republikanie podczas kampanii skupili się na sprawie imigracji, a Demokraci na opiece zdrowotnej.

1. Republikanie zachowali większość w Senacie – kontrolują 51 miejsc w 100 osobowej izbie
Teraz głosowano tylko na 35 spośród 100 senatorów. Kandydaci Partii Demokratycznej przegrali wiele kluczowych wyścigów senackich – m.in. w Indianie, Missouri, Tennessee, Dakocie Północnej i Południowej oraz w Teksasie i na Florydzie.

2. Demokraci z większością w Izbie Reprezentantów
Republikanie po 8 latach tracą większość w Izbie Reprezentantów, co utrudni realizowanie polityki administracji Donalda Trumpa. Demokraci odebrali Republikanom 23 mandaty w izbie niższej Kongresu. Demokraci oficjalnie zagwarantowali sobie 219 miejsc – czyli większość.

3. Kandydaci na fotel prezydenta mają miejsca w senacie
Startujący w Vermont jako niezależny kandydat Bernie Sanders po raz trzeci wywalczył w tym stanie mandat senatora. W Utah wyścig o miejsce w Senacie wygrał uznawany za faworyta były republikański kandydat na prezydenta Mitt Romney.

4. Wybory na gubernatorów – Demokraci wygrali w kluczowych stanach
Wybory na gubernatorów będą miały duży wpływ na wynik wyborów prezydenckich. Ważne jest też to, że wybrane w tych wyborach władze stanowe zajmą się kreśleniem granic okręgów wyborczych, co robi się raz na 10 lat.

Tymczasem Demokraci wygrali wybory na gubernatora w regionie Wielkich Jezior – jest to newralgiczny rejon w wyborach.

Nie udało im się jednak wygrać na Florydzie.

5. Sukces kobiet
W Izbie Reprezentantów mandaty obejmie aż 85 kobiet – jest to historyczny rekord.

W kongresie po raz pierwszy zasiądzie kobieta, która nie skończyła jeszcze 30 lat – do Izby Reprezentantów dostała się startująca z Nowego Jorku 29-letnia Demokratka Alexandria Ocasio-Cortez.

Sharice Davids została natomiast pierwszą rdzenną Amerykanką, która zasiądzie w Izbie Reprezentantów. Z kolei Ilhan Oimar i Rashida Tlaib będą pierwszymi muzułmankami, które zasiądą w amerykańskim Kongresie (z okręgów: Minnesota i Michigan). Demokratka Lauren Underwood została pierwszą czarnoskórą kobietą, która wygrała wybory w 14 okręgu w Illinois. Underwood pokonała faworyzowaną Republikankę Randy Hultgren. Przez ostatnie lata okręg w Illinois był zaliczany do republikańskich.


6. Rekordowa frekwencja

Jak podaje amerykański „Time” w tegorocznych wyborach oddano aż 114 milionów głosów – tym samym wybory środka kadencji 2018 zapisują się jako rekordowe jeśli chodzi o frekwencję. Dla porównania w 2014 roku w USA zagłosowało 83 milionów wyborców.

W niektórych stanach zostały przeprowadzone plebiscyty wyborcze dotyczące spraw lokalnych, jak na przykład rezygnacja z przechodzenia na czas zimowy w Kalifornii, czy podwyższenia stanowej płacy minimalnej w Missouri. Komentatorzy wskazują jednak na radykalizację poglądów politycznych Amerykanów od kiedy władzę obrał Trump, co ich zdaniem przełożyło się bezpośrednio na liczbę osób, które poszły do urn.

I nie zapominajmy, że w USA nie agituje Paweł Deląg, tylko Leonardo DiCaprio i Brad Pitt.

Tekst: DL

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook