Już w najbliższą niedzielę przypada coroczny Dzień Jazdy Metrem Bez Spodni. Warszawa bierze w nim udział!

Ta informacja dla jednych pewnie będzie ostrzeżeniem, by unikać tego dnia metra, dla innych zachętą, żeby zostawić samochód w domu i zstąpić do podziemia. Nikogo nie oceniamy!
.get_the_title().

Jednych ten event szczerze bawi, innych trochę przeraża. Nie można jednak zaprzeczyć, że budzi spore zainteresowanie i nawet jeśli nie mamy zamiaru w nim uczestniczyć, to i tak chętnie znaleźlibyśmy się akurat w tym czasie w okolicy metra, żeby zobaczyć na własne oczy, jak to wygląda. Co prawda w Polsce, a dokładniej w Warszawie – jedynym polskim mieście posiadającym metro – wydarzenie to nie cieszy się szczególnie dużą popularnością. Być może wynika to z narodowej pruderii. Choć także termin – druga niedziela stycznia – nie wydaje się szczególnie odpowiedni.

Kiedy na zewnątrz mróz, śnieg i zawierucha, jedną z ostatnich rzeczy, na jakie możemy mieć chęć jest paradowanie w samych majtkach.

No Pants Subway Ride odbywa się co roku na całym świecie. Akcja została zapoczątkowana w Nowym Jorku już w 2002 roku.

Swój udział w tegorocznej edycji zgłosiły takie miasta jak Berlin, Amsterdam, Buenos Aires, Monachium, Praga, Lizbona czy Londyn.

Za organizację przedsięwzięcia odpowiada kolektyw Improv Everywhere, którego misją, jak czytamy na ich oficjalnej stronie ImprovEverywhere.com, jest „tworzenie scen radosnego chaosu w miejscach publicznych”.

Organizatorzy wydarzenia zapewniają, że nie ma ono nic wspólnego z gorszącymi ekscesami, a jedyny cel, jaki za nim stoi jest bardzo pozytywny – chodzi o wywołanie uśmiechu na twarzach współpasażerów! Wobec tego taki przejazd bardziej niż w niedzielne popołudnie przydałby się w poniedziałkowy poranek, ale przy tej drugiej opcji istniałoby prawdopodobieństwo, że nie wszyscy uczestnicy dostaliby się do zatłoczonego wagonu. W każdym razie event ma charakter pokojowy, choć jego koncepcja nie wszystkim może się spodobać.

Doświadczenie ubiegłych lat pokazuje, że w metrze może dochodzić do gorącej wymiany zdań między osobami z gołymi nogami, a tymi, którzy jednak wolą pozostać odziani i zapięci na ostatni guzik.

„Robimy to wszystko w zgodzie z wszelkimi przepisami i regulaminami, w związku z czym nie ma potrzeby wdawania się w niepotrzebną polemikę, z osobami które mogą nie do końca rozumieć idee naszego wspólnego wydarzenia” – czytamy na stronie wydarzenia.

Ciekawi jesteśmy, ilu śmiałków odważy się w tym roku zaprezentować w naszym stołecznym metrze w niepełnym odzieniu. Na Facebooku zainteresowanie eventem wykazuje obecnie ponad 2200 osób. Około 270 deklaruje czynny udział, co i tak oznaczałaby niezłą frekwencję, jak na nasze skromne metro. Choć dla porównania – w Nowym Jorku w ostatnich latach No Pants Subway Ride uskuteczniało średnio około 2 tys. osób.

Szczególne uznanie za odwagę na pewno należy się prekursorom pomysłu, którzy podczas pierwszej edycji wydarzenia stawili się w majtkach i bokserkach grupą liczącą zaledwie 7 osób.

Obstawiamy, że do entuzjastów Dnia Jazdy Metrem Bez Spodni należą przede wszystkim ci, którym Mikołaj pod choinką zostawił jakże popularny zwłaszcza dla płci męskiej prezent, tj. nowe majtasy i skarpety. Ciężko nam jest sobie wyobrazić lepszą okazję do pochwalenia się swoją nową garderobą!

Pamiętajcie też, że Kaczor Donald czy Miś Puchatek chodzą bez gatek na co dzień, więc naprawdę chyba nie ma o co kręcić afery!

Więcej informacji znajdziecie na Facebooku: No Pants Subway Ride Warsaw 2019

Źródło zdjęć: ImprovEverywhere.com
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook