Japońskie miasteczko, które w 2020 roku będzie całkowicie zero waste

Mieszkańcy muszą dzielić swoje śmieci na 45 różnych rodzajów!
.get_the_title().

Kamikatsu to malownicza miejscowość położona na rzeką, w otoczonej zielonymi wzgórzami dolinie, pośród tarasów ryżowych i gęstych lasów. Z pozoru niczym nie różni się od innych japońskich miasteczek na prowincji. Zyskała sobie jednak sporą sławę, gdy w 2003 roku jej władze zdecydowały o wprowadzeniu restrykcyjnej polityki zero waste.

15 lat później Kamikatsu jest wzorem na skalę globalną, miejscem, gdzie recyklingowi poddaje się już ponad 80 proc. produkowanych lokalnie odpadów.

Niespełna dwa tysiące mieszkańców Kamikatsu ma jednak ambitne plany – w 2020 roku chcą, aby Kamikatsu stało się pierwszym na świecie miasteczkiem bez śmieci.

Źrodło: www.abc.net.au
Źródło: Makery

W Kamikatsu zero waste to nie tyle obco brzmiący trend, co styl życia.

Mieszkańcy miejscowości segregują śmieci we własnych domach na 45 różnych rodzajów, a następnie samodzielnie transportują je do centrum przetwarzania odpadów.

Jego pracownicy nadzorują proces recyklingu, upewniając się, że wszystko, co nadaje się do przetworzenia, zostanie przetworzone. Śmieci są myte i suszone, poszczególne materiały oddzielane od siebie i przydzielane do odpowiednich kategorii.

Źródło: www.nippon.com
Źrodło: www.abc.net.au

W ramach centrum segregowania odpadów działa też sklep, w którym mieszkańcy mogą wymienić niepotrzebne im już ubrania czy meble. W sąsiedztwie funkcjonuje fabryka, gdzie lokalni pracownicy produkują różne przedmioty z materiałów pozyskanych z recyklingu – na przykład maskotki ze starych kimon.

Źródło: www.nippon.com
Źrodło: www.abc.net.au

Przed 2003 rokiem ze śmieciami w Kamikatsu radzono sobie tak, jak to się robiło w innych tego typu miejscowościach w Japonii – paląc je. Na początku tego stulecia władze miasteczka zdały sobie jednak sprawę z tego, jak bardzo praktyka ta jest szkodliwa dla środowiska naturalnego i zdrowia okolicznych mieszkańców. Z początku rezydenci Kamikatsu mieli pewne problemy z przestawieniem się na rygorystyczny system segregowania odpadów oraz z przyzwyczajeniem się do tego, że sami muszą dostarczać śmieci do centrum recyklingu.

Samodzielnie zajmowanie się odpadami uświadomiło im jednak skalę ich codziennej konsumpcji i skłoniło do zmiany nawyków.

Japończycy produkują niemal 10 mln ton plastikowych śmieci rocznie. W Kraju Kwitnącej Wiśni nie ma miejsca na wysypiska śmieci, więc większość odpadów znika w procesie palenia.

Źrodło: www.abc.net.au

Tekst: A.O.

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook