5 typów facetów, których spotkasz w Warszawie

Pogoda sprzyja wychodzeniu z domu, więc miejcie się na baczności. Podpowiadamy przed kim uciekać szybciej niż zdąży powiedzieć drugie zdanie. Przed Wami 5 typów facetów, których spotkasz w Warszawie.
.get_the_title().

Jest ciepło i słonecznie, zaczynamy częściej wychodzić z domu, poznajemy nowych ludzi, a to sprzyja rozkwitaniu romansów. Warto jednak trochę ostudzić emocje, bo faceci których widujemy ostatnio na mieście to typy z kosmosu. Wystarczy wymienić z takim delikwentem kilka zdań, żeby przeżyć dziwne i znajome uczucie. Kolejne déjà vu? W końcu tydzień wcześniej już to słyszałaś…

1. Przeintelektualizowany pseudo artysta

Pisze wiersze, albo jest DJ-em. Musi jednak managerować w jakiejś knajpce, bo za coś trzeba żyć. Zna się na wszystkim, wszędzie był, wszystkiego doświadczył, ma opinie na każdy temat – o co go nie zapytasz – będzie wiedział! Tylko nie próbuj zgłębiać tematu, bo okaże się, że czyta tylko nagłówki, treść pomija.

2. Pseudo celebryta

Jeden kiedyś coś śpiewał, inny nagrywa filmiki na Youtube, albo występował 10 lat temu w You Can Dance i dalej leci na fejmie. Przekonani o własnej zajebistości i wyjątkowości, myślą że każda może być ich. I w sumie mają rację, bo dziewczyn, lecących na kolesi, których widziały gdzieś tam kiedyś na jakimś ekranie, nie brakuje. Więc nosi taki rurki, kapelusik, długi t-shirt i koszule w kratę; w ręku trzyma whisky (na bogato) i zalotnym spojrzeniem łowi słabsze panny w tłumie. Udaje się! Co weekend inną (nałogowo używa też Tindera).

3. 30-paroletni dzieciaczek

Nosi kolorowe szorty, jeździ na desce i pije z kolegami piwko nad Wisłą. Prowadzi sobie swój biznesik, jakąś mini agencje, knajpkę, albo projektuje ciuchy. Żyje z kuplami w stadzie, bo nie lubi być sam. W zasadzie żaden nie ma dziewczyny, bo…

jak wcisnąć w grafik pannę, skoro plejka czeka, chłopaki chcą wyjść na deskę. No nie ma czasu.

Generalnie fajny, inteligentny i uśmiechnięty z niego gość, bo w końcu ogarnia jakoś te swoje biznesy, ale jak nie jesteś maturzystką, która tytułuje się stylistką i w sumie nie ma jeszcze własnego zdania na żaden temat, tak żeby się dobrze wkleić w towarzystwo kolegów potencjalnego kandydata, nie podbijaj.

4. Pracoholik z mordoru

PIĄTEK! Nareszcie mógł wyjść do ludzi. Raczy więc nowo poznanych towarzyszy wieczoru informacjami, ile to on nie pracuje, ile nie zarabia, jak mu ciężko wszystko zebrać do kupy. Jest zarobiony po uszy, więc codziennie będzie cię zasypywał wiadomościami czego nie dokonał, ale na wspólną kawę czy kolację, nie licz. Jedyne co udaje mu się wkleić w harmonogram praca – dom – praca to siłownia, bo przecież z dużym portfelem, dużą klatą i dużą furą będzie idealnym kandydatem na męża. Kiedyś…

5. Jeden normalny

Rzadko, ale się zdarza. Niestety, jest już zajęty.

Tekst: MJ

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook