Zanieczyszczenie powietrza ma wpływ na zdrowie psychiczne nastolatków

Im wyższy poziom zanieczyszczenia, tym częstsze epizody psychotyczne.
.get_the_title().

W specjalistycznym magazynie „JAMA Psychiatry” opublikowano właśnie wyniki badań dotyczących związku między zanieczyszczeniem powietrza a epizodami psychotycznymi wśród młodych ludzi. Wiadomo już, że osoby mieszkające w miastach są bardziej narażone na ten rodzaj zaburzeń niż ci, którzy mieszkają na wsi. Nowe badania wskazują, że winowajcą może być właśnie toksyczne powietrze.

To istotne, bo zaburzenia psychotyczne częściej występują u młodych ludzi niż u dorosłych, natomiast osoby, które ich doświadczają są znacznie bardziej narażone na późniejsze choroby psychiczne.

Jednocześnie coraz więcej ludzi przeprowadza się do miast – warto więc odkryć, dlaczego stan zdrowia psychicznego w ośrodkach miejskich jest gorszy niż na wsi.

W tym celu naukowcy przeanalizowali 2232 17-latków z Wielkiej Brytanii. 1/3 badanych mieszkała w miastach, 1/5 na wsi, a reszta na przedmieściach. 30 proc. nastolatków zadeklarowało, że miało co najmniej jeden epizod psychotyczny – co jest stanowi normalny wskaźnik dla osób w tym wieku.

Okazało się jednak, że epizody te częściej występowały wśród nastolatków mieszkających w 25 proc. najbardziej zanieczyszczonych miejsc – tam, gdzie poziom tlenku azotu był największy, dotknęło to aż 12 na 20 nastolatków.

Na obszarach o niższym poziomie [tlenku azotu] tylko 7 nastolatków na 20 przeżyło epizod psychotyczny – mówi dowodząca badaniami Joanne Newbury z King’s College London. Dodatkowo odkryto także związek między zanieczyszczeniami pyłami drobnymi a epizodami psychotycznymi – wśród nastolatków mieszkające na bardziej zanieczyszczonych terenach epizody te były o 45 proc. częstsze. – Ludzie mieszkający w miastach są codziennie narażeni na wysokie stężenia toksycznych cząstek i spalin. To badanie jest kolejnym dowodem na to, że zanieczyszczenie powietrza może mieć katastrofalne i daleko idące konsekwencje dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Jeśli decydenci nie zajmą się tą sytuacją zagrożenia zdrowia publicznego, dalej będziemy narażeni na ryzyko – komentuje dla „Guardiana” dr Ellen Wood z grupy Doctors Against Diesel.

Tekst: NS

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook