Szczepionka na stres – nadzieja dla chorych?

Naukowcy z Uniwersytetu Kolorado w Boulder pracują nad nowatorskim rozwiązaniem, które może okazać się przełomem w terapii osób cierpiących na stres pourazowy lub zaburzenia lękowe. Są o krok bliżej wynalezienia tzw. „szczepionki na stres”.
.get_the_title().

Niepokój, zespół stresu pourazowego oraz inne zaburzenia psychiczne dotykają dziś co czwartą osobę. Wstępne badania sugerują, że wpływ na to mogą mieć stany zapalne w mózgu spowodowane stresem, co wpływa na prawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników takich jak noradrenalina czy dopamina. Tematem zajęli się naukowcy z Uniwersytetu Kolorado w Boulder, którzy przez trzy tygodnie poddawali grupę szczurów immunizowaniu bakteriami.

Po tym okresie u zwierząt zaobserwowano zwiększone poziomy białek przeciwzapalnych w mózgu, czyniąc gryzonie bardziej odporne na fizyczne skutki stresu.

Kluczem do sukcesu okazała się bakteria, wyizolowana z błota leżącego na brzegu jeziora Kyoga w Ugandzie – Mycobacterium vaccae.

– Odkryliśmy, że u gryzoni ta konkretna bakteria zmienia środowisko w mózgu w kierunku stanu przeciwzapalnego – twierdzi Matthew Frank, główny autor badań, starszy pracownik naukowy w Katedrze Psychologii i Neuronauki. – Jeśli dalsze badania potwierdzą takie działanie u ludzi, miałoby to szerokie implikacje dla wielu chorób neurozapalnych – dodaje.

Badania sugerują również, że uraz, choroba lub ingerencja chirurgiczna mogą uwrażliwić pewne obszary mózgu, wywołując gwałtowną reakcję zapalną spowodowaną stresującymi bodźcami. To może prowadzić do zaburzeń nastroju i pogorszenia funkcji poznawczych.

– W czasie naszych badań odkryliśmy, że Mycobacterium vaccae blokuje także te wyczulające skutki stresu, tworząc w mózgu trwały fenotyp odporny na stres – wyjaśnia Frank.

Gdyby dalsze prace okazały się skuteczne, naukowcy mogliby stworzyć probiotyczne szczepionki, które chroniłyby przed powstaniem zespołu stresu pourazowego, stanami lękowymi oraz pomogłyby opracować nowe metody leczenia depresji.

Istnieje jednak ryzyko, że jeśli testy posuną się naprzód, pojawią się pytania odnośnie długoterminowych skutków wyłączenia reakcji stresowej w ludzkim mózgu. Zanim jednak leczenie będzie dostępne dla ludzi minie jeszcze od 10 do 15 lat – szacuje Christopher Lowry, neuroendokrynolog i współautor badania.

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook