Do Sejmu trafił projekt ustawy przeciwko terapiom konwersyjnym

Pseudoterapie mające na celu zmianę orientacji seksualnej mogą wkrótce zostać zakazane.
.get_the_title().

W przyszłym roku minie 30 lat od chwili, kiedy Światowa Organizacja Zdrowia wykreśliła homoseksualizm z listy chorób i zaburzeń. Choć wydawać by się mogło, że autorytet WHO załatwia sprawę, tak zwane terapie konwersyjne wciąż niestety mają się dobrze. To technika, która zakłada, że homoseksualizm jest chorobą i próbuje z niego „wyleczyć” – teoretycznie zmieniając orientację „pacjenta” z homoseksualnej czy biseksualnej na heteroseksualną.

Terapia konwersyjna jest nieetyczna i homofobiczna, a przesłanki, które za nią stoją to pseudonauka. Nie ma dowodów na to, że działa, są za to dowody na to, że wpędza osoby LGBT+ w depresję, a w skrajnych przypadkach doprowadza do samobójstwa.

Dlatego też w wielu krajach ta technika została zakazana – z tym że akurat nie w Polsce. Dlatego też 5 miesięcy temu ONZ wydał Polsce rekomendację dotyczącą zakazu terapii konwersyjnych.

W środę do Sejmu trafił projekt ustawy zakazującej terapii konwersyjnej stworzony przez Nowoczesną we współpracy z Kampanią Przeciw Homofobii. Mowa w nim o zakazie stosowania, promowania lub reklamowania tego typu praktyk oraz o obowiązku wskazywania osób lub podmiotów oferujących, stosujących, reklamujących czy promujących terapię konwersyjną pod rygorem kary grzywny nie niższej niż 1000 złotych. Z kolei profesjonaliści – terapeuci czy lekarze – mogą się spodziewać się kar nie niższych niż 200 złotych. Aby ułatwić wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, sąd będzie zawiadamiać o ich ukaraniu odpowiednie placówki.

Projekt ustawy ujednolica także definicje takich pojęć jak „orientacja seksualna”, „tożsamość płciowa”, „uzgodnienie płci” czy „ekspresja płciowa”.

Celem ustawy jest przede wszystkim zagwarantowanie ochrony osób LGBT przed poddawaniem ich pseudoterapiom konwersyjnym poprzez ściganie i karanie osób stosujących te metody na drodze postępowania wykroczeniowego. Ustawą wypełniamy lukę prawną, która pozwalała na jawną działalność ośrodków niekryjących się z ich stosowaniem, ale również uderzamy w niekontrolowany w Polsce rynek usług psychoterapeutycznych – mówi adw. Karolina Gierdal z Kampanii Przeciw Homofobii, która pracowała nad złożoną w Sejmie ustawą. Na stronie popierwszenieszkodzic.pl/ znajdziecie zarówno projekt ustawy, jak i historie tych, którzy na własnej skórze doświadczyli koszmaru terapii konwersyjnej.

Zdjęcie główne: KPH
Tekst: NS

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook