Powstało domowe urządzenie do monitorowania stresu

Naukowcy z Uniwersytetu Cincinnati opracowali proste urządzenie do mierzenia poziomu stresu. Wykorzystuje ono zdolność kortyzolu i innych biomarkerów chronicznego stresu z potu, krwi, moczu lub śliny do absorpcji światła ultrafioletowego.
.get_the_title().

Permanentny stres walczy o miano najpotężniejszego „cichego zabójcy” naszych czasów. Coraz więcej badań nasuwa wnioski, że choroby cywilizacyjne mają, jeśli nie bezpośrednie źródło w stresie, to przynajmniej bliski z nim związek. Stan ciągłego biologicznego napięcia staje się w końcu tak oczywisty, że niezauważalny. – Stres szkodzi nam na wiele sposobów. Nie atakuje, ale się zakrada. Nie wiemy do końca, jak destrukcyjne może być jego krótko- lub długotrwałe działanie, ale wiele dolegliwości – jak cukrzyca, wysokie ciśnienie krwi i zaburzenia neurologiczne lub psychologiczne – przypisuje się już otwarcie stresowi – tłumaczy Prajokta Ray, jedna z autorek badań nad sposobami monitorowania poziomu stresu, które zostały opublikowane w “American Chemical Society Sensors”.

Kiedy doświadczamy stresu, pewne hormony i neuroprzekaźniki – w różnych ilościach – są uwalniane do potu, moczu, krwi oraz śliny.

Informacje o poziomach tych bilogicznych wskaźników mogą być wstępną, choć cenną oceną stanu naszego organizmu.

Założenia metody i projekt urządzenia, które ma w prosty sposób ma monitorować poziom tych wskaźników, powstały w Laboratorium Nanoelektroniki w Ohio. To niejako efekt uboczny wieloletnich badań nad biomarkerami stresu.

Technologia jest oparta na właściwościach różnych cząsteczek do absorpcji pewnych ilości światła UV.

Widmo cząsteczki daje natychmiastową informację o jej tożsamości oraz stężeniu w pobranej próbce. – Technologię będzie można już zastosować w komercyjnym urządzeniu do domowego monitorowania zdrowia. Chciałem czegoś prostego w obsłudze i łatwego do zinterpretowania – twierdzi prof. elektrotechniki Andrew Steckl z College of Engineering and Applied Science. – Urządzenie może nie dać ci wszystkich informacji, ale w odpowiednim momencie wskaże, że możesz potrzebować pomocy profesjonalisty.

Projekt jest współfinansowany przez National Science Foundation i Amerykańskie Laboratorium Badawcze Sił Powietrznych. – Wojsko również zajmuje się badaniami nad stresem – tłumaczy Steckl. – Piloci są poddawani ogromnemu stresowi podczas misji. Kontroler naziemny chciałby wiedzieć, kiedy pilot osiągnie kres swojej zdolności do właściwego kontrolowania misji, ta informacja może uchronić go przed katastrofalnym końcem.

Tekst: AvdB

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook