Kobiety w Berlinie zapłacą za bilet do metra mniej niż mężczyźni

Akcja ma pokazać, że wciąż istnieją różnice w wysokości wynagrodzenia kobiet i mężczyzn.
.get_the_title().

Z niedawnych badań Banku Światowego wynika, że tylko w 6 krajach świata istnieje prawdziwe równouprawnienie kobiet (szerzej pisaliśmy o tym tutaj). W najlepszej szóstce zabrakło Niemiec, gdyż nie we wszystkich spośród 8 kategorii udało im się zdobyć komplet punktów – kraj został niżej oceniony, jeśli chodzi o prawo do posiadania potomstwa i równość wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Aby uwypuklić ten drugi problem, berliński operator komunikacji miejskiej BGV wprowadzi tańsze bilety dla kobiet.

Za dobowy bilet na metro, tramwaj i autobus kobieta w Berlinie zapłaci 5,50 euro zamiast 7 euro. To jednorazowa akcja.

Specjalne „bilety kobiece” pojawią się w automatach 18 marca i będą ważne do 15:00 następnego dnia.

„Bilet kobiecy” będzie tańszy od zwykłego o 21 proc. Właśnie tyle wynosi w Niemczech różnica w wysokości wynagrodzenia kobiety i mężczyzny pracujących na tym samym stanowisku.

Zgodnie z danymi Eurostatu, gorzej pod tym względem w Europie jest jedynie w Czechach i Estonii. Jak na pomysł tańszych biletów zareagują Berlińczycy? – Większość mężczyzn z Berlina nie tylko zrozumie akcję, ale też ją poprze. Zwłaszcza że ten mały gest solidarności jest nieproporcjonalny do tego, czego pozbawiane są kobiety pod względem finansowym każdego roku – zapewnia BGV. Jednocześnie operator zaznacza, że jeśli mężczyzna będzie się chciał przejechać na „bilecie kobiecym”, to będzie musiał liczyć się z karą – to w końcu ulga jak każda inna, więc trzeba będzie udowodnić, że ma się prawo z niej korzystać.
Wedle Eurostatu różnice w płacy kobiet i mężczyzn na tym samym stanowisku wynoszą 7,2 proc. Chciałybyście, aby wasze bilety na komunikację miejską były o tyle tańsze choćby przez jeden dzień?

Tekst: NS

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook