Zmienia się mentalność Polaków związana z piciem alkoholu. Nie rezygnujemy z alko, ale „trzeźwo myślimy”!

„Można się bawić bez alkoholu. Ale po co?” – ten żarcik słyszeliście pewnie ze sto razy. Jeśli was już też jakoś nie bawi do łez, to chyba wcale nie dlatego, że znacie puentę. Coś się zmienia w naszej kulturze picia, prawda?
.get_the_title().

Okazją do dyskusji na ten temat jest trzecia edycja kampanii edukacyjnej Carlsberg Polska „Trzeźwo myślę”, która dotyczy odpowiedzialnej konsumpcji alkoholu. Tak, wiemy: „edukacyjna”, „trzeźwo”, „odpowiedzialnej” – te 3 słowa zawarte w jednym zdaniu nie zwiastują dobrej zabawy, tylko raczej moralizatorski wykładzik. A to jest chyba ostatnia rzecz na jaką macie ochotę, kiedy za oknem rozkręca się lato?

To możemy sobie przybić piątkę, bo pouczanie was, że picie alkoholu jest złe i passé sprawiłoby nam przyjemność porównywalną z wejściem z upału wprost do sauny.

Nie wspominając o tym, że byłoby i nieprawdą, i hipokryzją.

Kampania „Trzeźwo myślę”

Na szczęście dla nas wszystkich za tą kampanią stoi dużo więcej niż pouczające hasła okraszone drastycznymi historiami i obrazkami. Chodzi o racjonalne podejście nie tylko do alkoholu, ale i do naszego życia. O świadomość tego, co nam służy, a co nie; z jakimi wartościami się utożsamiamy i czy potrafimy przy nich asertywnie obstawać.

Trzeźwe myślenie to nie tylko odpowiedzialna postawa, ale i pozytywna filozofia życia.

Wbrew stereotypom wcale nie oznacza ona wcale konieczności rezygnowania z przyjemności i prowadzenia nudnej egzystencji. Wręcz przeciwnie – racjonalny, zrównoważony tryb życia pozwala chłonąć świat pełniej, bardziej świadomie i całym sobą.

Kampania „Trzeźwo myślę”/Carlsberg Polska

Coraz więcej osób śmiało i zgodnie z prawdą może powiedzieć: „Trzeźwo myślę”. To jest właśnie zmiana, która następuje wokół. Jej potwierdzeniem są badania „Kocham życie – trzeźwo myślę” przeprowadzone w 2018 roku. Sprawdzono w nich przede wszystkim, jak rozumiemy „trzeźwe myślenie” w życiu, jak zmieniają się nasze postawy społeczne wobec alkoholu i jak zachowujemy się w sytuacjach, w których nie powinniśmy go spożywać.

Grafika: F5, na podstawie badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Carlsberg Polska, 2018. Zdjęcie: Carlsberg Polska

W badaniu wzięło udział ok. 1400 osób, ponadto dodatkowe analizy przygotowano dla kobiet i kierowców. Wyniki są jednoznaczne: pijemy bardziej odpowiedzialnie, bardziej świadomie. Nasz stosunek do alkoholu wpisuje się w zrównoważony styl życia, w którym może być alkohol, ale nie musi. To jest nasz wybór, który niekoniecznie jest podejmowany na gorąco – w barze albo w gościach. W wielu przypadkach wiemy już wcześniej, czy będziemy sięgać po alkohol, czy nie.

Dlatego jeśli planowaliśmy melanż – auto zostało w domu, a jeśli rano czeka nas ważna prezentacja w pracy – odpuszczamy, wybierając inną opcję np. bezalkoholowe piwo zero procent, bo po co mamy się potem wstydzić przed szefem i – co najważniejsze – przed sobą?

Grafika: F5, na podstawie badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Carlsberg Polska, 2018. Zdjęcie: Carlsberg Polska
Grafika: F5, na podstawie badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Carlsberg Polska, 2018. Zdjęcie: Carlsberg Polska

Można pomyśleć o swoim życiu jak o konsoli, za którą stoisz ty jako DJ. Masz tam całą masę przycisków, pokręteł, guziczków.

Nie jest tak, że są do wyboru tylko opcje full/null, max/min, on/off.

Fot. Kinga Dembińska/F5

I nawet jeśli sam lubisz muzykę tak głośną, że aż ci szumi w głowie, to czy będziesz jej słuchać w ten sposób, wiedząc, że za ścianą śpi twoje dziecko, a kot przed podkręconymi basami chowa się w najciemniejszym kącie? No dobra, powołaliśmy się na małe dzieci i zwierzaki, czyli wytoczyliśmy ciężkie działa, a przekaz jest prosty – mijają czasy przesytu i maniakalnego konsumpcjonizmu. Wybierasz to, co ci służy.

Poustawiaj więc na tej swojej konsoli heble w zrównoważony i optymalny sposób – dla ciebie i twoich bliskich.

Grafika: F5 na podstawie badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Carlsberg Polska, 2018. Zdjęcie: Carlsberg Polska

Pozostaje jeszcze jedno pytanie: skoro nasze schematy zachowań zmieniają się na korzyść, to po co jest ta kampania? Po pierwsze – nie jest jeszcze idealnie. Wciąż są obszary, w których wykresy wyników badań mogłyby wyglądać lepiej. Zwłaszcza że Carlsberg Polska ma określony cel: zero nieodpowiedzialnej konsumpcji alkoholu.

Obok innych założeń, takich jak zero śladu węglowego, zero marnowania wody, zero wypadków w swoich browarach na świecie, jest to kluczowy plan Grupy Carlsberg. Cele te mają zostać zrealizowane do 2030 roku w ramach strategii zrównoważonego rozwoju „Together Towards Zero”.

Źródło: Carlsberg Polska. Na zdjęciu od lewej: Karolina Pilarczyk, Kasia Bigos i Vienio

Po drugie – chodzi o promowanie i umacnianie pozytywnych wzorców zachowań. I tu przyda się wsparcie osób, które pokazują, co znaczy „trzeźwe myślenie” na co dzień. Do udziału w tegorocznej kampanii zaproszono Karolinę Pilarczyk – podwójną Mistrzynię Europy w drifcie, Kasię Bigos – blogerkę i trenerkę fitness, mistrzynię Polski i Europy w Pole Sport w kategorii duety, a także Vienia – rapera i kucharza, mistrza w obu tych dziedzinach.

Każdy, kto śledzi poczynania tych osób, wie, że są to ludzie pełni pasji, z ogromnym apetytem na życie i dobrą zabawę, a jednocześnie pielęgnujący takie wartości jak bliskość, rodzina, zdrowie i wiara we własne przekonania.

Oni już znaleźli swój punkt równowagi w życiu. Są dowodami z krwi i kości, że trzeźwe myślenie jest nie tylko fajne, ale może być też kluczem do szczęścia i czerpania z życia tego, co dla nas najlepsze.

Kiedy więc następnym razem ktoś będzie testował waszą fajność, krzycząc ochrypłym głosem z drugiego końca stołu: „ze mną się nie napijesz?!”, to wiecie, co macie zrobić: trzeźwo myśleć, pozostać sobą i dobrze się bawić!

Więcej o kampanii „Trzeźwo myślę” na stronie www.carlsbergpolska.pl

Zdjęcie główne: Kampania „Trzeźwo myślę”/Carlsberg Polska
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook