Amerykańscy naukowcy stworzyli drewno, które obniża temperaturę w domu o 12 stopni bez użycia elektryczności

Biorąc pod uwagę to, co pokazuje termometr za oknem i prognozy dla świata na kolejne dekady – zamienimy kilkudziesięciometrowe mieszkanie na chatę z tego drewna, choćby miała łącznie 10 metrów kwadratowych.
.get_the_title().

Nad tą nową technologią pracują ci sami badacze z University of Maryland i University of Colorado, którzy ponad rok temu przedstawili światu tzw. „super wood”. To materiał wykonany ze zmodyfikowanego drewna, który ma być mocniejszy niż stal, tańszy niż włókno węglowe i tak twardy, że jest w stanie zatrzymać pocisk wystrzelony z pistoletu.

Naukowcy widocznie doszli do wniosku, że pora skupić się na tym, żebyśmy nie ugotowali się w naszych domach i nie zbankrutowali, płacąc rachunki za prąd idący na klimatyzację i wiatraki, gdy za oknem jest 35 stopni. W cieniu.

Dlatego postanowili sprawić, że ich „super wood” będzie jeszcze bardziej super. Postawili stworzyć „cooling wood”, czyli chłodzący materiał strukturalny pozyskany z drewna. Jego użycie przy budowie domu – przy konstrukcji ścian czy dachu – będzie obniżało temperaturę panującą w środku aż o 12 stopni Celsjusza w porównaniu z warunkami panującymi na zewnątrz.

Źródło: Youtube – kanał Maryland NanoCentre

Budowanie przy użyciu standardowego drewna czy innych materiałów nie dawało takiego efektu, wręcz przeciwnie – pod wpływem promieni słonecznych i wysokiej temperatury na zewnątrz potrafią się one bardzo szybko nagrzewać. Wtedy zaczynają emitować ciepło w postaci fotonów lub światła podczerwonego, które z kolei są wychwytywane i absorbowane przez molekuły powietrza, czego skutkiem jest zatrzymanie podwyższonej temperatury we wnętrzu budynku.

Naukowcy już od dawna usiłowali znaleźć rozwiązanie tego problemu, najlepiej w postaci jakiegoś materiału, który będzie miał właściwości absorpcji tego ciepła, a później jego reemisji, jednak już na dłuższych falach podczerwonych.

Dzięki temu podczas tego promieniowania cieplnego nie wyłapałoby go ponownie powietrze, tylko przemieściłoby się dalej, w przestrzeń i dopiero tam wytraciło swoją energię cieplną. Pomysły były różne – od specjalnych farb przez plastikowe powłoki, którymi miałyby być pokryte dachy czy zewnętrzne ściany. Było to jednak mało praktyczne rozwiązanie, a do tego generowało dodatkową pracę – najpierw należało wybudować domu, a później go ulepszać.

Źródło: Youtube, Maryland NanoCentre

Badacze uznali więc, że chłodzące właściwości powinien mieć już sam budulec. Padło na pomysł odpowiedniego zmodyfikowania drewna. Nowy materiał strukturalny składa się głównie z celulozy, gdyż w wyniku procesów chemicznych pozbyto się ligniny, czyli tej składowej drewna, która w największej mierze jest odpowiedzialna za emisję światła podczerwieni. Tym samym drewno straciło swój pigment i nowo powstały materiał jest jasny.

Po usunięciu ligniny bloki drewna poddano mechanicznemu zagęszczeniu, czyli ściśnięciu. To sprawiło, że produkt finalny jest mocny niczym stal.

Źródło: Youtube, Maryland NanoCentre

Oczywiście nieprzypadkowo zdecydowano się na wybór drewna. Naukowcom bliskie są idee green building, czyli budownictwa ekologicznego – opartego o dbałość o środowisko i zrównoważone gospodarowanie surowcami. „Cooling wood” jest naturalnym i w pełni biodegradowalnym materiałem.

Stanowi więc najlepszy wymiar rozwoju technologii – jest nie tylko funkcjonalny, ale jednocześnie ma na uwadze dobro naszej planety.

Nie tylko nie będzie jej szkodzić, ale też w skali globalnej pozwoli zaoszczędzić ogromne ilości energii – jak twierdzą naukowcy, poziom zużycia może być nawet o 40 proc. mniejszy niż obecnie.

Źródło: University of Colorado Boulder

Pierwsze testy, które zostały przeprowadzone na gorących terenach Arizony, wypadły pomyślnie. Teraz naukowcy chcą zająć się produkcją „cooling wood” na większą skalę. Konieczne są też kolejne próby, tym razem już z udziałem mieszkańców domów wykonanych z użyciem tych technologii. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego to odkrycie nie zrewolucjonizowało jeszcze budownictwa. Odpowiedź jest prosta: powodem są pieniądze.

Wykonanie tego materiału i budowa z jego użyciem jest na tyle droga, że ta inwestycja nie zwróci się nawet mimo mniejszych wydatków na energię.

Trzeba jednak przyznać, że prace nad „cooling wood” idą bardzo sprawnie, więc trzymamy kciuki za badaczy z Maryland – oby tak dalej!

Zdjęcie główne: University of Maryland
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook