Zioła, które warto pić!

Coraz więcej restauracji wprowadza do swojego menu także napary ziołowe. Zdrowe, orzeźwiające, lecznicze – podpowiadamy, które zioła warto włączyć na co dzień do swojej diety. Pamiętajcie, że napoje najlepiej przygotowywać na bazie świeżych liści, ale na początek możecie popróbować też torebeczek z suszem. Smacznego!
.get_the_title().

Szałwia
Szałwia to remedium na większość powszechnie występujących dolegliwości – w końcu jej nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „salvere”, czyli „być zdrowym”. Kojarzy się głównie ze środkiem do płukania jamy ustnej – i słusznie, bo skutecznie dezynfekuje i odkaża wszelkie ranki. Dodatkowo działa rozkurczająco, stąd polecamy jej spożywanie przy dolegliwościach menstruacyjnych.

Szczególnie zwróćcie uwagę na szałwię latem, bo ma właściwości przeciwpotne, a przy okazji przyjemny, orzeźwiający smak.

Dobra alternatywa dla klasycznej lemoniady!

Rumianek
Komu rumianek kojarzy się z herbatką pitą w dzieciństwie? Nasi rodzice i dziadkowie wiedzieli, co robią, bo rumianek warto włączyć do swojej diety.

Przede wszystkim taki napar działa rozluźniająco, więc wrzućcie sobie kilka saszetek do swojej szafki w pracy, by w porę ukoić nerwy.

Pomoże też przy wielu problemach żołądkowych, bo jest świetnym środkiem na bezpieczne przyspieszenie trawienia. Jeśli smak rumianku wam nie odpowiada, nie zrażajcie się – napar zastąpi tonik do twarzy (walcząc z trądzikiem i alergiami skórnymi), nasączone nim waciki zrelaksują zmęczone oczy, a płukanka z rumianku wytworzy na włosach piękne, naturalne blond refleksy.

Bratek

Kto nadal myśli, że bratek to tylko niepozorna ozdobna roślinka ogrodowa? Odkąd na naszych talerzach coraz częściej pojawiają się kwiaty jadalne, zainteresowanie smacznym bratkiem znacznie wzrosło. Poza tym, że upiększa dania, to jest prawdziwym sprzymierzeńcem w walce z trądzikiem i wszelkimi problemami skórnymi. Oczyszcza organizm z toksyn i poprawia przemianę materii, więc picie bratka zaowocuje nie tylko ładniejszą cerą, ale też pomoże nam pozbyć się tych paru niechcianych kilogramów.

Czystek

To kolejny po bratku sprzymierzeniec w walce o piękną cerę. O ile działanie bratka skupia się głównie na regulowaniu przemiany materii, czystek ma właściwości przeciwzapalne, przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne, stąd powinien pomóc w neutralizacji niepożądanych gości w naszym organizmie.

Regularne picie czystka pozytywnie wpłynie na naszą odporność, więc nie odstawiajcie go jesienią czy zimą, w okresie typowo przeziębieniowym.

Czystek zawiera także sporo przeciwutleniaczy, które opóźniają procesy starzenia.

Mięta

Mięty nie trzeba nikomu przedstawiać. Króluje w sezonie letnim jako orzeźwiający dodatek do wody, lemoniady czy sałatek. Niezawodny sprzymierzeniec w walce z przejedzeniem, gdyż ogranicza wydzielanie żółci w przewodzie pokarmowym.

Przyjemnie odświeża oddech, odkażając jednocześnie nasze drogi oddechowe.

A przede wszystkim przywołuje beztroskie wspomnienia z dzieciństwa – wam też babcie parzyły wielkie dzbany mięty każdego dnia wakacji?

Rooibos

Powszechnie uważany za rodzaj czerwonej herbaty, w rzeczywistości egzotyczny krzew, z którego po ususzeniu powstaje bursztynowy napar o lekko słodkim, delikatnym smaku. W przeciwieństwie do klasycznej herbaty, nie zawiera teiny, więc bez uszczerbku dla snu można ją pić o każdej porze dnia i nocy.

Rooibos bogaty jest w witaminę C, żelazo, cynk, miedź, wapń i fluor – prawdziwy superdrink! Świetnie smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Jest też bazą dla bezkofeinowego red espresso, czyli napoju parzonego identycznie jak kawa, jednak bez jej pobudzających właściwości.

A wy które zioła lubicie i polecacie zamiast herbaty czy kawy?

Tekst: KG
Zdjęcia: Pexels.com

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook