Sprawdziliśmy festiwalowe menu Restaurant Week w The Cool Cat TR

Właśnie ruszyła kolejna edycja Restaurant Week. Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście, jaki lokal wybrać, to śmiało podpowiemy, że po wizycie w The Cool Cat TR będzie bardzo zadowoleni i smacznie zaskoczeni!
.get_the_title().

Co prawda lokale ekipy z The Cool Cat są dwa, jednak festiwalowe menu zjecie tylko na Marszałkowskiej 8, w sąsiadującym z Teatrem Rozmaitości The Cool Cat TR. Z początku przyznamy się, że bardzo lubimy wnętrze tego lokalu, a smażony, ciepły pączek bao z autorskimi lodami matcha i miso karmelem to już klasyk i jego słodki znak.

Jednak zamiast rozpływać się nad flagowym deserem powiedzmy o menu festiwalowym. Również zasługuje na niemałe oklaski!

Zanim jeszcze przybędzie do was pierwsza z potraw, możecie się spodziewać koktajlu na bazie Martini Fierro i toniku KINLEY.

W tej edycji otrzymacie go w pakiecie z trzydaniowym menu festiwalowym. Zaczyna się nieźle!

Przechodząc do przystawki – The Cool Cat TR na początek proponuje niebieskie nachosy z bananowym ketchupem z dodatkiem jałowca. W środku jest jeszcze kawałek upieczonego selera o lekko cytrusowym smaku. Jeśli zastanawiacie się, czy pomysł zrobienia ketchupu z owoców to dobry krok, po zjedzeniu tej przystawki mówimy: zdecydowanie!

Bardo zaskakujące połączenie smaków i coś zupełnie innego. Przepyszne, lekko pikantne i chrupiące. Chcemy jeszcze!

W przypadku dania głównego jak zawsze do wyboru są dwie opcje. W wersji z mięsem pojawia się średnio wysmażone serce wołowe (idealne!), a w wersji wegetariańskiej na talerzu znajdziemy kompozycję grzybów leśnych. Towarzyszy im niesamowite puree z pasternaku podkręcone orzechami laskowymi. Jak smakuje? Kelner powiedział, że w smaku przypomina wytrawną wersję czekoladki Toffifee. Możecie nie wierzyć, ale miał rację!

Genialne! A w połączeniu z lekką sałatką z chrupkim koprem włoskim w dressingu z kombuchy sprawdza się idealnie.

Po takich niecodziennych smakach czego można spodziewać się na deser? Pyszności!

Na koniec The Cool Cat TR serwuje nam majerankowe morele pod lekko pikantną (za sprawą srirachy) kruszonką z kwaśno-słodką śmietanką creme fraiche, która świetnie przełamuje całość słodkiego deseru. Po tak udanej uczcie nie pozostaje nam nic innego, jak zachęcić was do wybrania się do The Cool Cat TR.

Co jak co, ale pomysły na połączenia smaków są niesamowite, a zestawienie ich w ciekawe. Festiwalowe menu nie mogło wyjść im lepiej.

Festiwalową ucztę w The Cool Cat możecie zarezerwować na stronie internetowej Restaurant Week. Menu to koszt 49 zł wraz z koktajlem Martini Fierro & KINLEY tonic water. Bardzo polecamy!

Tekst i zdjęcia: Marta Mankiewicz

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook