Klienci myśleli, że jedzą mięso… a pizzeria nie wyprowadzała ich z błędu. Wszystkim smakowało!

Wizyta weganina w lokalu podającym zarówno potrawy mięsne, jak i roślinne może być sporym źródłem stresu. Czy obsługa na pewno nie pomyli składników? Czy używa osobnych naczyń i garnków do przygotowywania różnych posiłków? Lokal Hell Pizza z Nowej Zelandii postanowił odwrócić role i odrobinę zażartować z mięsożernych gości. Za to w szczytnym celu!
.get_the_title().

Nic nie zapowiadało takiej afery. 21 czerwca Hell Pizza w Nowej Zelandii ogłosiła, że wprowadza do menu limitowaną edycję Pizzy-Burger, pokrytą apetycznymi kawałeczkami burgerowego kotleta. Z okazji skorzystało ponad 3000 osób, a nowe danie szybko stało się hitem lokalu.

Niecały tydzień później pizzeria ujawniła, że kawałki burgera, które wszyscy wzięli bez chwili zastanowienia za mięsne, w rzeczywistości były stuprocentowo wegańskie.

Źródło: fanpage Hell Pizza

Po wyjściu na jaw tej bezmięsnej prawdy 70 proc. klientów przyznało, że roślinny kotlet smakował identycznie jak klasyczny. Tyle samo osób zadeklarowało chęć ponownego kupienia Pizzy-Burger, już z pełną świadomością jej składu. Z kolei 80 proc. próbujących pizzy z wegańską niespodzianką było mile zaskoczonych, że istnieją sposoby na tak dokładne odwzorowanie smaku mięsa bez konieczności używania składników pochodzenia zwierzęcego.

Główny manager Hell Pizza Ben Cumming przyznał, że powodem dla przeprowadzenia tej akcji było zachęcenie klientów do próbowania roślinnych alternatyw dla tradycyjnych dań mięsnych. Ponieważ klienci do tej pory z pewną nieufnością podchodzili do wegańskich opcji w menu, w Hell Pizza zdecydowano o przeprowadzeniu małej prowokacji, by podstępnie podrzucić im na talerz bezmięsny kotlet.

Rzecz jasna nie wszyscy goście są zadowoleni z tej akcji. W internecie zaroiło się od komentarzy sugerujących, że Hell Pizza postąpiła nieuczciwie, a konsument ma prawo wiedzieć, jakie danie konkretnie zamawia, choćby z powodów zdrowotnych. Argument ten odparł inny komentujący, pytając, czy wszyscy stołujący się w KFC znają dokładny skład sekretnej panierki do kurczaka i tym samym wygrywając całą dyskusję.

Źródło: fanpage Hell Pizza

Pojawiają się też podejrzenia złamania nowozelandzkiego prawa ochrony konsumentów poprzez oferowanie produktu w sposób, który może wprowadzać w błąd co do jego właściwości. Właściciele Hell Pizza wydają się jednak spokojni: podkreślają, że Pizza-Burger nigdy nie była reklamowana jako produkt mięsny. To klienci z góry założyli, że kawałki burgera są pochodzenia zwierzęcego, a smak tylko utwierdził ich w tym przekonaniu. Jedno jest pewne – nawet jeśli jakaś część odwiedzających Hell Pizza poczuła się oszukana, to małe przemilczenie prawdy być może zachęci dotąd zadeklarowanych mięsożerców do eksperymentowania z wegańskimi potrawami.

A wy jesteście zdania, że cel uświęca środki?

Źródło: fanpage Hell Pizza

Tekst: KG

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook